
Do 2031 roku w całej Polsce znikną stare liczniki prądu, a w ich miejscu pojawią się nowoczesne i inteligentne urządzenia, które same wysyłają odczyty do operatora. Dostawcy energii, tacy jak Tauron czy PGE, w pocie czoła przestawiają się do przyszłej, cyfrowej rzeczywistości, ale przed nimi jeszcze długa droga.
Niedawno w naTemat pisaliśmy o konieczności wymiany ciepłomierzy i wodomierzy, ale to nie koniec zmian w naszych domach. Wymiana przestarzałych liczników na Liczniki Zdalnego Odczytu (LZO) to kolejny etap transformacji energetycznej, który jest nieunikniony i dotknie każdego odbiorcę w Polsce. Za wymianę urządzenia odpowiada operator, a nie właściciel domu czy mieszkania, więc czysto teoretycznie jest darmowa.
Harmonogram wymiany liczników prądu w Polsce. Najważniejsze daty
Rewolucja w licznikach wynika wprost z unijnej dyrektywy 2019/944 (tutaj dokument do poczytania) oraz znowelizowanej na jej podstawie ustawy Prawo energetyczne (zapoznamy z nim się tutaj).
Przepisy te narzucają na operatorów systemów dystrybucyjnych harmonogram działania, którego muszą przestrzegać, aby uniknąć kar. Cały proces został rozłożony na kilka etapów, określających minimalny odsetek odbiorców, którzy muszą posiadać nowe urządzenia w danym roku.
Tauron i PGE wymieniają liczniki. Jak im idzie?
Dostawcy energii wzięli sobie te terminy do serca i na razie spełniają wymogi ustawy. Tauron Dystrybucja pochwalił się, że "Już na koniec lipca br. (2025 - red.) ponad 2,1 miliona naszych klientów, czyli 35 proc. odbiorców, korzystało z liczników zdalnego odczytu (LZO)". W zeszłym roku spółka planowała wymianę aż miliona urządzeń.
"To nie tylko obowiązek, ale realna zmiana jakościowa dla klientów i całego systemu energetycznego. Podobne tempo utrzymamy także w kolejnych latach. Transparentność i dostępność informacji to dla nas priorytet. Jesteśmy zdeterminowani w budowaniu nowoczesnej, cyfrowej sieci dystrybucyjnej" – zapewniał Jerzy Rzemyszkiewicz, wiceprezes zarządu TAURON Dystrybucji.
Z danych PGE Dystrybucja ze stycznia 2026 roku wynika, że spółka zamknęła rok 2025 z wynikiem 47,5 proc. klientów z LZO, co oznacza przekroczenie ustawowego minimum aż o 12,5 punktu procentowego. Operator chce, aby do końca 2026 roku z inteligentnych liczników korzystało już ponad 60 proc. jego klientów.
"Realizacja licznikowego celu ustawowego z naddatkiem potwierdza, że spółka konsekwentnie i skutecznie wdraża rozwiązania wspierające nowoczesne zarządzanie siecią dystrybucyjną. Inteligentne urządzenia pomiarowe to większa obserwowalność pracy sieci elektroenergetycznej, krótszy czas reakcji na potencjalne zakłócenia w dostawach energii elektrycznej, ale także możliwość zarządzania zużyciem po stronie odbiorcy" – podkreśla Jacek Drozd, Prezes Zarządu PGE Dystrybucja.
Co to jest licznik zdalnego odczytu i co nam daje?
Technologia LZO to coś więcej niż elektroniczny wyświetlacz. Jakie ma jeszcze zalety?
Ile kosztuje wymiana licznika na LZO?
Jeśli modernizacja przebiega zgodnie z harmonogramem operatora, klient nie ponosi żadnych kosztów. Całość operacji finansują spółki energetyczne w ramach rozwoju swojej infrastruktury.
"Wymiana licznika jest bezpłatna, gdyż urządzenie to należy do Energa-Operator. Monterzy nie pobierają żadnych pieniędzy od odbiorców, u których montowane są liczniki" – informuje na swojej Energa.
Sytuacja wygląda inaczej, jeśli zależy nam na czasie. Prawo energetyczne dopuszcza możliwość wcześniejszej instalacji inteligentnego licznika na wniosek odbiorcy. Trzeba się jednak liczyć z tym, że będziemy musieli dopłacić za urządzenie i robociznę.
Zobacz także
