Obniżka cen gazu dla klientów myOrlen. Jaka jest nowa stawka?
Ceny gazu w 2026 r. zmienią się dla milionów Polaków. Tym razem to obniżka Fot. Kamil Zajaczkowski / Shutterstock

Zima nie odpuszcza i wielu z nas boi się o to, jakie liczby pojawią się na rachunkach za gaz. O dziwo, wiele polskich rodzin zapłaci... mniej. Wszystko przez nowe taryfy. To jednak tylko chwilowa radość, bo już niedługo dojdzie nowy podatek m.in. właśnie od ogrzewanie gazem.

REKLAMA

2026 rok przynosi nie tylko podwyżki np. w blokach, ale i obniżkę cen gazu. Nie dotyczy to wszystkich Polaków, ale klientów myOrlen (dawniej PGNiG Obrót Detaliczny). Wciąż to jednak największy dostawca tego paliwa w Polsce, więc zmianę odczują miliony mieszkańców naszego kraju.

Cena gazu spadnie pod koniec lutego. Niespodzianka w następnym rachunku

Urząd Regulacji Energetyki powiadomił na swojej stronie, że od 25 lutego wchodzi w życie nowa, niższa taryfa dla klientów myORLEN. Obniżka dotknie nie tylko gospodarstwa domowe, ale też szkoły, szpitale i inne placówki pożytku publicznego.

Nowa stawka za paliwo gazowe spadnie do poziomu 197,29 zł/MWh. Za megawatogodzinę zapłacimy o ok. 7 zł mniej niż dotychczas. Do tego opłaty abonamentowe pozostaną po staremu, więc oszczędności będą naprawdę odczuwalne.

"Urząd Regulacji Energetyki na bieżąco monitoruje poziom cen na rynku i podejmuje niezbędne oraz adekwatne działania. Biorąc pod uwagę, że po zatwierdzeniu taryfy PGNiG OD w pierwszej połowie 2025 r. ceny paliw gazowych na Towarowej Giełdzie Energii systematycznie spadały, wezwałam przedsiębiorstwo myORLEN do złożenia wniosku o zmianę tej taryfy. To przyniosło efekt w postaci zatwierdzonej właśnie obniżki cen".

Renata Mroczek

Prezeska URE

Podatek ETS2 wkrótce podniesie rachunki za ogrzewanie

Radość z niższych opłat nie potrwa zbyt długo. Prawdopodobnie w 2028 roku ma zacząć obowiązywać podatek ETS2. Zostanie doliczony prosto do kosztów ogrzewania naszych nieruchomości, jeśli korzystamy z paliw kopalnych, takich jak właśnie tradycyjny gaz (alternatywą będzie zasilanie biometanem, a nie zwykłym metanem).

Polska będzie najbardziej obciążonym krajem w Unii. Nowe regulacje mogą wywindować ceny gazu o dodatkowe 17 proc. Dla wielu osób, które niedawno zainwestowały w nowoczesne kotły, to szok i powód do wściekłości. Jedyną ucieczką przed tymi podwyżkami ma być termomodernizacja budynku lub... kolejna zmiana źródła ciepła na bardziej ekologiczne.

Zakaz pieców gazowych od 2030 roku. Jak to jest naprawdę?

Unia wprowadza nie tylko nową opłatę, ale dyrektywę EPBD. Przełomową datą będzie 2030 rok, kiedy to nowe budynki nie będą mogły być wyposażane w kotły na zwykły gaz ziemny. Standardem staną się źródła bezemisyjne, np. pompy ciepła, kotły na biomasę czy fotowoltaika. Ewentualnie urządzenia hybrydowe.

Kolejny kamień milowy czeka nas w 2040 roku, gdy państwa członkowskie mają całkowicie wycofać paliwa kopalne z budynków. Właściciele starych instalacji nie muszą ich od razu demontować, ale po tej dacie ich legalna praca będzie możliwa prawdopodobnie tylko przy użyciu wspomnianego biometanu lub tzw. zielonego wodoru.

Warto pamiętać, że już od początku 2025 roku państwo nie może dopłacać do zakupu samych pieców gazowych np. w ramach programu Czyste Powietrze. Ostateczny cel to rok 2050, kiedy cała UE ma być w pełni zeroemisyjna i neutralna dla klimatu.