PiS wybiera kandydata na premiera. Cztery nazwiska w grze
PiS wybiera kandydata na premiera. Cztery nazwiska w grze Fot. Prawo i Sprawiedliwość, flickr; Canva; montaż: naTemat

Jarosław Kaczyński twierdzi, że decyzja o kandydacie PiS na premiera już zapadła, ale nazwiska na razie nie ujawnia. Tymczasem z informacji krążących w partii wynika, że rozważana ma być krótka lista czterech polityków ze ścisłego kierownictwa ugrupowania.

REKLAMA

W czwartek prezes PiS przekazał, że wybór kandydata na szefa rządu został już dokonany. Jednocześnie zasugerował, że publiczne dopięcie tematu ma nastąpić już w marcu. W partii ma się pojawić dyskusja o tym, jak i kiedy formalnie przedstawić nazwisko. W tle przewija się scenariusz dużej konwencji, która miałaby nadać sprawie polityczną dynamikę.

Z relacji osób z otoczenia klubu parlamentarnego PiS wynika, że w partii celowo szuka się kandydata z młodszego pokolenia. Pada argument o oczekiwaniach wyborców i o tym, że "świeża twarz" na czele rządu ma lepiej zagrać w kampanii niż powrót do tych samych nazwisk. Oznacza to więc, że rozważani mają być politycy z najwyższych pięter partii, ale jednocześnie z metryką poniżej 50. roku życia.

– Prezes Kaczyński mówił, że będzie chciał przedstawić to gremium, więc podejrzewam, że będzie o tym debata na spotkaniu ścisłego kierownictwa – powiedział PAP jeden z polityków PiS.

Cztery nazwiska w obiegu. Jedno wywołuje największe poruszenie

Według nieoficjalnych ustaleń PAP wśród typowanych mają być cztery osoby. Zbigniew Bogucki to dziś szef Kancelarii Prezydenta, więc ewentualne wejście do gry o fotel premiera automatycznie budzi pytania o relacje na linii partia-Pałac Prezydencki. Przemysław Czarnek jest wiceprezesem PiS i był ministrem edukacji, co daje mu rozpoznawalność, ale też mocno "partyjny" profil.

Anna Krupka, również wiceprezeska PiS, ma doświadczenie z rządu jako była wiceminister sportu. Tobiasz Bocheński, europoseł i wiceprezes partii, to z kolei nazwisko częściej kojarzone z polityką międzynarodową i aktywnością w Parlamencie Europejskim.

W przekazywanych informacjach wyraźnie pojawia się też drugi komunikat, kto miał wypaść z obiegu. Źródła zaprzeczają, by pod uwagę był brany w ogóle Mateusz Morawiecki. Na liście nie ma też Patryka Jakiego, mimo że jest wiceprezesem PiS. To zawęża pole manewru do ścisłego grona i sugeruje, że partia chce zaproponować nowy układ personalny, nawet jeśli nadal będzie on osadzony w kierownictwie.

Jeśli zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego się potwierdzi, to marzec przyniesie nam start kampanijnej narracji wokół jednego wybranego kandydata.