Najrzadziej nadawane imiona w Polsce.
Najrzadziej nadawane imiona w Polsce. Fot. shutterstock

Wybór odpowiedniego imienia dla dziecka to odwieczny problem rodziców. Niektórzy zdobyli się naprawdę na szczyt oryginalności i nadali swoim pociechom imiona, które już nigdy więcej się nie powtórzyły. Oto najrzadziej nadawane imiona w Polsce, które pojawiły się w historii tylko raz.

REKLAMA

Trendy w nadawaniu imion dzieciom zmieniają się z roku na rok. Pisaliśmy już o tych, które pojawiały się najczęściej w 2025. Co ciekawe do łask wracają te, które przed kilkoma dekadami były popularne, a później poszły w zapomnienie. Teraz mają swój głośny powrót. Do tej grupy można z pewnością zaliczyć: Zofię, Antoniego, Franciszka, Alicję czy Stanisława.

Najrzadziej nadawane imiona w Polsce

Te dobrze już jednak znamy. Tym razem zwróćmy uwagę na takie... unikatowe. Niektórzy przeanalizowali dane z rejestrów PESEL i okazuje się, że są przypadki, gdzie dane imię użyto w historii tylko raz.

Jak ustaliła WP takim imieniem jest Nelosława. Nosi je kobieta, która urodziła się w 1971 roku. Nikt już później nie miał tak na imię i co ciekawe nie występuje ono w popularnych słownikach imion.

Jego budowa może jednak wskazywać na inspirację imionami słowiańskimi. Druga część, czyli "sława" może pochodzić od: Mirosławy, Dobrosławy czy Władysławy. Pierwszy człon z kolei od imienia Nel.

Z kolei "Super Express" ustalił ostatnio, że jedna Polka nosi imię Miłada. "To imię ma swoje korzenie w języku słowiańskim, a jego etymologia sięga najstarszych czasów. W dosłownym tłumaczeniu 'Milada' można zinterpretować jako 'ta, która jest mile widziana' lub 'kochająca'. Imię to jest często kojarzone z uczuciami miłości, przyjaźni i życzliwości, co dodaje mu uroku oraz znaczenia. Istnieją również różne warianty tego imienia w różnych krajach słowiańskich, na przykład Milad, Milada w Czechach oraz Milena" – wskazali redaktorzy ancestry.com.

Jeszcze jednym – jak do niedawna – zupełnie niespotykanym imieniem, ale już dla chłopców był Igi. W 2016 roku w słupeckim Urzędzie Stanu Cywilnego zarejestrowano dziecko o takim imieniu. Co ciekawe ponoć urzędniczka początkowo nie chciała zgodzić się na taką rejestrację, bowiem wcześniej takie imię się nie pojawiało, ale po namowach rodziców, że "Igi nie jest krzywdzące i występuje na terenie Unii Europejskiej", zgodziła się.

Przez kolejne kilka lat imienia Igi wciąż nie było w bazie danych. Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy musiało się to jednak zmienić, bowiem gdy wpisujemy teraz "Igi" w bazie na stronie gov.pl, chłopców o tym imieniu jest trzech – nadal mało, ale już nie jeden.

Przypomnijmy, że nie wszystkie imiona, jakie nam się tylko zamarzą, można nadać dziecku. Wspominała o tym niedawno Justyna Smolińska w mamaDu.pl. Więcej o tym, kiedy dokładnie urzędnicy mogą odmówić nadania, znajdziecie tutaj.