
Nagłe wieści o dwóch podwójnych zabójstwach w województwie opolskim wstrząsnęły całą Polską. Znaleziono cztery ciała: dwóch kobiet i dwóch mężczyzn. Zdarzenia nie są powiązane. Lokalne media informują o zatrzymaniu 17-latka, który ma być podejrzewanym w jednej ze spraw.
W województwie opolskim dokonano szokujących odkryć. W ciągu kilkunastu godzin policja znalazła cztery ciała należące do ofiar dwóch zabójstw. Zbrodni dokonano w dwóch miejscowościach oddalonych od siebie o kilkadziesiąt kilometrów.
Dwa podwójne zabójstwa w Opolskiem
Pierwsza z dwóch tragedii, które wstrząsnęły Polską, rozegrała się w miejscowości Sady nieopodal Niemodlina – komunikuje "Fakt", który skontaktował się w tej sprawie z prokuratorem Stanisławem Barem. Tabloid ustalił, że w domu znaleziono ciała 24-letniej kobiety i jej 29-letniego znajomego. Rzecznik prokuratury poinformował, że 25 lutego późnym wieczorem służby otrzymały zgłoszenie o awanturze domowej. Na miejsce udał się patrol policji.
– Funkcjonariusze przez okno dostrzegli na podłodze dwa ciała – kobiety i mężczyzny. Wybito szybę, wezwano służby ratunkowe. Niestety, nie udało się ich uratować – przekazał "Faktowi" rzecznik prokuratury. Prok. Stanisław Bar ujawnił, że na ciałach widać było rany kłute i cięte. W sprawie zabezpieczono nóż kuchenny.
– Zatrzymano mężczyznę. To 29-latek, brat ofiary. Mężczyzna ukrył się na strychu. Stawiał opór przy zatrzymaniu. Był trzeźwy – przekazał.
TVN24 informuje, że mężczyzna wyposażony był w nóż, prawdopodobne narzędzie zbrodni. Prok. Stanisław Bar przekazał, że mężczyzna w chwili zatrzymania zaatakował jednego z policjantów. Zastosowano środki przymusu bezpośredniego. W tej chwili 29-latek pozostaje do dyspozycji prokuratury. Zatrzymany to brat 24-letniej ofiary.
Do drugiego podwójnego zabójstwa doszło kilkanaście godzin później, w nocy ze środy na czwartek 26 lutego w godzinach porannych. W domu odkryto dwa ciała należące do starszej kobiety oraz mężczyzny. Dramat miał miejsce w miejscowości Kadłub niedaleko Strzelec Opolskich, kilkadziesiąt kilometrów dalej. Według nieoficjalnych ustaleń lokalnego serwisu nto.pl podejrzewanym w sprawie ma być 17-letni chłopak, który mieszkał w tym domu.
Zobacz także
TVN24 komunikuje, że w budynku, w którym doszło do drugiego zabójstwa, mieszkały cztery osoby: małżeństwo, nastolatek i jego prababcia. Ciała należą do prababci oraz ojczyma nastolatka. Znaleziono na nich rany tłuczone, kłute i cięte. Stacja nieoficjalnie podaje, że kobieta w średnim wieku nie przebywała tej nocy w domu. Obecni na miejscu reporterzy medium przekazywali, że pierwsze radiowozy pojawiły się w Kadłubie wcześnie rano w czwartek.
– Dzisiejszej nocy funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości uzyskali informacje na podstawie materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych, że na terenie Polski mogło dojść do zbrodni, zabójstwa dwóch osób. Policjanci, wykorzystując możliwości techniczne, namierzyli, gdzie dokładnie doszło do tego zdarzenia. Na miejscu pojawili się policjanci ze Strzelec Opolskich i faktycznie na jednej z posesji w mieszkaniu ujawnili zwłoki dwóch osób – przekazano podczas konferencji policji i prokuratury.
Policja znalazła 17-latka. Ma być podejrzany w sprawie podwójnego zabójstwa
Serwis nto.pl informuje, że nastolatek już w środę miał nie pojawić się na praktykach w firmie budowlanej ani w szkole. Podjęto poszukiwania 17-latka; wezwano posiłki z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Funkcjonariusze do poszukiwania podejrzewanego używali psów tropiących. Policja czasowo zamknęła główną drogę i apelowała do okolicznych mieszkańców o pozostanie w domach. Na krótko przed godz. 12 w Kadłubie zjawił się prokurator.
– Obecnie śledczy starają się ustalić miejsce pobytu nastoletniego mieszkańca, który może mieć związek z tym zdarzeniem – mówił cytowany przez lokalny serwis prokurator Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. – Ślady na ciele ofiar wskazują, że do zbrodni mogło zostać użyte ostre narzędzie. Niewykluczone, że do uśmiercenia tych osób użyta została siekiera.
Tuż przed południem policjanci skupili się na przeszukiwaniu lasów i, jak relacjonuje nto.pl, zagrodzili drogi prowadzące do nich taśmą, by uniknąć pojawienia się tam osób postronnych. W rozmowie z TVN24 prok. Stanisław Bar ujawnił, że choć niewykluczone, że nastolatek mógł mieć związek ze zbrodnią, to "formalnie nie została wydana decyzja o poszukiwaniach".
Z ostatniej chwili: serwis TVN24 poinformował o zatrzymaniu 17-latka w powiecie krapkowickim. Medium zakomunikowało, że nastolatek nie stawiał oporu.
– Policjanci zatrzymali mężczyznę na terenie powiatu krapkowickiego. Nie był uzbrojony, nie stawiał oporu. Niczego nie wyjaśnił. Został zatrzymany, teraz zostanie przewieziony do Opola – przekazano podczas konferencji policji i prokuratury.
