Odyseusz dla polskich turystów. Po co jest ten system?
Czym jest Odyseusz? MSZ zachęca Polaków na Bliskim Wschodzie do rejestracji Fot. Dery Irianto / Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Kilkanaście tysięcy Polaków utknęło na Bliskim Wschodzie po ataku USA i Izraela na Iran. MSZ na razie nie planuje ewakuacji turystów, ale przypomina o istnieniu systemu Odyseusz. Ten darmowy portal to niezbędnik każdego podróżnika.

REKLAMA

Sytuacja na Bliskim Wschodzie przez weekend mocno się skomplikowała (choć to mało powiedziane). Niebo nad ZEA, Katarem i wieloma innymi państwami regionu pozostaje zamknięte dla ruchu pasażerskiego. Jakby tego było mało, minionej nocy Cypr został zaatakowany przez irańskie drony. Co mogą zrobić teraz polscy turyści, którzy wybrali się na urlop w najgorszym momencie?

Kilkanaście tysięcy Polaków jest teraz na Bliskim Wschodzie

MSZ nie zostawia naszych turystów na lodzie. Resort od razu uruchomił specjalną infolinię, aby na bieżąco koordynować wsparcie dla uwięzionych podróżnych. Nikt w tej chwili nie potrafi dokładnie policzyć, ilu rodaków utknęło na tamtejszych lotniskach. Władze jednak dwoją się i troją, by opanować komunikacyjny chaos.

Takich szacunków, ile osób chce wrócić do kraju, nie mamy. Wiemy, że w regionie Bliskiego Wschodu, szeroko pojętego od krajów Zatoki po Izrael, Liban, Jordanię, jest to kilkanaście tysięcy osób. Apelujemy bardzo mocno, żeby wszyscy wpisywali się do systemu Odyseusz. Zapewne liczba tych, którzy będą chcieli wrócić jak najszybciej, będzie rosła. Tym, którzy wykupili, mówiąc szczerze, nie do końca ostrożnie i mimo ostrzeżeń, pobyty zwłaszcza w krajach Zatoki, będą kończyć się pobyty.

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki

wypowiedź z 2 marca w TVN24

Rejestracja w systemie Odyseusz dla polskich turystów

Właśnie na takie nadzwyczajne sytuacje stworzono system Odyseusz. To baza danych turystów, która pozwala konsulom na błyskawiczne zlokalizowanie obywateli w miejscach objętych kryzysem. Dzięki temu urzędnicy po prostu od razu wiedzą, gdzie szukać swoich obywateli.

"W przypadku wystąpienia sytuacji nadzwyczajnych za granicą, MSZ będzie mógł podjąć z Państwem kontakt, udzielić niezbędnych informacji oraz pomocy poprzez właściwą placówkę dyplomatyczno-konsularną" – zaznaczają twórcy platformy na rządowej stronie.

Zachęcają do tworzenia stałych kont na stronie www.odyseusz.msz.gov.pl, szczególnie w przypadku dłuższych pobytów. Zajmuje to dosłownie parę chwil i jest darmowe. "System Odyseusz umożliwi również otrzymywanie powiadomień o zagrożeniach w kraju podróży oraz innych informacji konsularnych" – czytamy na stronie rządu.

Porady dotyczące Odyseusza ze stron rządowych:

  • Jeśli sporadycznie wyjeżdżasz za granicę, polecamy proste zgłoszenie bez zakładania profilu. Zgłoszenie takie będzie archiwizowane w ciągu 14 dni od zakończenia podróży.
  • Jeśli często podróżujesz lub przebywasz za granicą dłużej niż 6 miesięcy, polecamy założenie własnego konta, które umożliwi modyfikację danych kontaktowych i szybsze zgłaszanie kolejnych podróży.
  • W przypadku braku aktywności na koncie przez ponad rok, będziemy Cię prosić o aktualizację danych osobowych i kontaktowych. Jeśli zignorujesz tę prośbę, konto zostanie automatycznie usunięte.
  • Brak ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Co robi MSZ?

    Mimo powagi sytuacji Polska nie planuje wysyłania rządowych samolotów po turystów. W naTemat pisaliśmy, że resort uznaje takie operacje lotnicze za zbyt niebezpieczne w obliczu nieprzewidywalnie zamykanej przestrzeni powietrznej.

    Zupełnie inną strategię obrała Wielka Brytania. Tamtejsze władze aktywnie szykują plan szeroko zakrojonej misji powrotowej dla tysięcy wyspiarzy uwięzionych w państwach Zatoki Perskiej.

    Polskie służby skupiają się na zabezpieczeniu ludzi na miejscu i wyznaczaniu bezpiecznych szlaków lądowych. MSZ opublikowało też "czarną listę" państw, do których odradzane są wyjazdy. Wymieniono łącznie 10 krajów: Jordania, Bahrajn, Kuwejt, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Palestyna, Iran, Izrael i Liban.