Polskie samoloty nie polecą po turystów do Dubaju, Omanu, Kataru i innych miejsc.
Rządowe samoloty nie polecą po polskich turystów. Fot. Shutterstock / castigatio

MSZ apelowało do Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie o natychmiastowe opuszczenie Iranu jeszcze przed ostatnią eskalacją konfliktu. Rzecznik resortu nie pozostawił wątpliwości w odpowiedzi na pytanie, czy Polska wyśle samoloty po obywateli.

REKLAMA

Atak Izraela i USA na Iran doprowadził do natychmiastowej reakcji łańcuchowej w całym regionie. Z powodu odwetu Iranu tysiące polskich turystów utknęły m.in. w Dubaju, Szardży, Abu Zabi, Dosze, a także w Tajlandii. Na trudną sytuację zareagowało nasze MSZ i uruchomiło specjalną infolinię dla osób z Polski, które utknęły na Bliskim Wschodzie.

Problemy Polaków na Bliskim Wschodzie. Czy Polska wyśle samoloty?

Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór w niedzielę był dopytywany przez dziennikarzy, czy Polska wyśle samoloty wojskowe po swoich obywateli, którzy nie mają możliwości powrotu z regionu objętego konfliktem. Ze słów przedstawiciela resortu wynika, że taki scenariusz na razie jest wykluczony. – Tego nie uczynimy – stwierdził.

Jak dodał, w momencie, kiedy skończą się działania wojenne i kiedy będzie to bezpieczne, nasi obywatele wrócą do Polski.

– Robimy wszystko, co jest możliwe, żeby pomóc naszym obywatelom na miejscu. Nie ma żadnej możliwości, żeby zorganizować inną pomoc. To jest kwestia całego świata. Mówimy o tysiącach ludzi, którzy utknęli w regionie, mieli loty przesiadkowe. Skupiamy się na tym, by nasi obywateli mieli zapewnione bezpieczeństwo tam na miejscu – tłumaczył Wewiór.

Dodajmy, że polskie MSZ reagowało w tej sprawie odpowiednio wcześniej, ostrzegając rodaków przed możliwym wybuchem konfliktu. Zalecenie było konkretne – natychmiastowe opuszczenie zagrożonych rejonów.

Donald Tusk wystosował podobne ostrzeżenie do wszystkich rodaków znajdujących się w Iranie w czwartek 19 lutego. – Proszę natychmiast opuścić Iran i w żadnym wypadku nie wybierać się do tego kraju. Nie chcę nikogo straszyć, ale wszyscy wiemy, o czym mówię. Możliwość konfliktu jest bardzo realna – ostrzegał premier.

10 krajów z ostrzeżeniami od polskiego MSZ. Jaśniej się nie da: nie jedź tam

MSZ wydało też ostrzeżenia w spawie podróży do 10 krajów. Zwrócono się z pilnym apelem, aby nie jechać pod żadnym pozorem do: Jordanii, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Palestyny, Iranu, Izraela oraz Libanu.

– To może potrwać kilka dni, ale równie dobrze i kilka tygodni, jeżeli wymiana ognia między Izraelem i Stanami Zjednoczonymi a Iranem będzie trwała tak długo – stwierdził prof. Piotr Balcerowicz. W rozmowie z naTemat.pl orientalista i filozof ocenił sytuację Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie.