Zielony kogut w prywatnym aucie. Światło dla strażaków OSP
Zielone światło ostrzegawcze w prywatnych samochodach. Kto i kiedy będzie mógł je używać? Fot. yourTV Muskoka / YouTube

Jest zielone światło dla... zielonego światła ostrzegawczego w prywatnych samochodach strażaków OSP. Ustawa wprowadzająca dodatkowy sygnał ma trafić na biurko prezydenta jeszcze przed wakacjami. Nowy kogut może w niedalekiej przyszłości uratować niejedno ludzkie życie.

REKLAMA

Dotychczasowe sygnały świetlne używane przez policję, karetki pogotowia czy straż pożarną pozostają bez zmian. Na naszych drogach pojawi się jednak zupełnie nowy sygnalizator, który podróżujący mogą kojarzyć z amerykańskich lub kanadyjskich ulic. Mowa o migającym świetle w kolorze zielonym. To niewielka zmiana w przepisach drogowych, która może przynieść wiele dobrego.

Zielony kogut dla OSP przyspieszy dojazd na akcję

Głównym cel zmiany to skrócenie czasu potrzebnego na dotarcie strażaków OSP do np. pożaru w miastach. Druhny i druhowie często tracą cenne minuty, stojąc w korkach. Nikt przecież nie wie, że spieszą się na akcję, bo poruszają się własnym autem. Nowe prawo sprawi, że inni kierowcy szybciej zorientują się, z kim mają do czynienia na swoim pasie.

"Być może ten projekt nie ma znaczenia dla małych miejscowości, gdzie nie ma korków, gdzie jest taka zabudowa mniej zwarta, ale ma ogromne znaczenie dla dużych miejscowości, dla obwarzanków dużych miejscowości, na przykład takiej Góry Kalwarii, w której regularnie są korki i strażacy ochotnicy, żeby dojechać do remizy na wezwanie w tych korkach, muszą stać" – mówi cytowany przez RMF FM poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz.

I cel jest taki, żeby inni kierowcy mieli jasny sygnał: słuchaj, ja w tym aucie jadę, żeby pomagać komuś, żeby ratować życie. Jeżeli możesz, to mnie przepuść. Wpuść mnie na skrzyżowaniu, wypuść mnie z drogi podporządkowanej. Nie trąb na mnie, że próbuję gdzieś szybciej zjechać, krócej. Ale z drugiej strony trzeba jasno powiedzieć, ten przepis to nie będzie przyzwoite łamanie przepisów prawa.

Poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz

przewodniczący sejmowej podkomisji stałej do spraw rozwoju i promocji ochotniczych straży pożarnych.

Zielone, migające światło na drogach jeszcze w tym roku?

Pomysł senatorów Trzeciej Drogi zdobył już poparcie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Projekt czeka teraz na ostatnie szlify i głosowanie w Sejmie. Następnie dokument powędruje prosto do podpisu prezydenta. Przy pomyślnych wiatrach znowelizowana ustawa zacznie obowiązywać jeszcze w tym roku.

Każdy chętny ochotnik będzie musiał kupić sprzęt z własnej kieszeni. Poseł zapewnia, że ceny na zagranicznych platformach sprzedażowych zaczynają się od kilkunastu złotych, a w polskich sklepach wynoszą ok. 40 zł. Nie będzie to więc zaporowy wydatek.

RMF FM dodaje, że zielone światło nie zamieni prywatnej osobówki w klasyczny pojazd uprzywilejowany. Żaden kierowca nie dostanie prawa do łamania limitów prędkości czy ignorowania sygnalizacji na skrzyżowaniach. Za bezpodstawne włączanie lampy będzie można dostać mandat i punkty karne.