
Kasy samoobsługowe możemy dziś spotkać w wielu sklepach. Ich wprowadzenie przyniosło jednak nowe problemy. Okazuje się, że jest przy nich coraz więcej kradzieży. Ale dyskonty zaczęły wprowadzać nowy sposób na oszustów. Mowa o tzw. zamrażaniu terminala.
O tym, że kasy samoobsługowe wcale takie samoobsługowe nie są, pisała ostatnio w naTemat Aleksandra Tchórzewska. Każdy z nas pewnie spotkał się kiedyś z sytuacją, gdy urządzenie krzyczało o tym, że "w strefie pakowania znajduje się artykuł, który nie powinien się tam znaleźć" lub "poczekaj na pomoc", a na taką pomoc trzeba było poczekać dłuższą "chwilę", bo zabiegane kasjerki musiały ogarnąć kilka punktów naraz.
– Klient utyka przy błędach maszyn i musi czekać na pomoc i tak już przepracowanej kasjerki – komentował w rozmowie z dziennikarką Wojciech Jędrusiak, przewodniczący międzyzakładowej organizacji OPZZ Konfederacja Pracy.
Kradzieże przy kasach samoobsługowych. Sklepy wprowadzają nowe zasady
Przy kasach samoobsługowych wielu klientów oszukuje. Mówiła o tym Aleksandrze Tchórzewskiej jedna z pracownic sklepu Kaufland. – Klienci robią różne rzeczy, na przykład czegoś specjalnie nie skanują. Potrafią zważyć jedną paprykę, a włożą trzy i nakleją tę naklejkę, żeby zmniejszyć kwotę – i już waga krzyczy. Albo wbijają specjalnie kajzerkę, bo najtańsza, a inną bułkę mają w woreczku. My jesteśmy tylko ludźmi, nie mamy koło głowy oczu, a menadżer wyciąga konsekwencje, że klient wyszedł bez płacenia – mówi.
Są też jednak i tacy, którzy celowo przychodzą do sklepu, aby po prostu coś ukraść. Co ciekawe w sklepach stopniowo wdrażany jest nowy sposób na złodziei. Jak podaje PortalSpożywczy, gdy pojawi się podejrzenie, że kupujący chce dokonać kradzieży, przy kasie samoobsługowej, może dojść do tzw. zamrożenia terminala.
Zobacz także
To mechanizm, który umożliwia pracownikowi sklepu zdalne zablokowanie kasy. Gdy na przykład osoba oglądająca monitoring wykryje podejrzane zachowanie kupującego, terminal płatniczy zostanie zablokowany, a klient, chcąc dokończyć transakcję, zmuszony będzie wezwać obsługę lub zostanie ona wezwana automatycznie.
Dzięki temu personel może sprawdzić przy okazji, czy w "koszyku" wszystko się zgadza i interweniować, gdy coś wzbudzi jego wątpliwość i będzie nieprawidłowo skasowane.
Inne sposoby na kradzieże przy kasach samoobsługowych
Oprócz tego sposobu są też inne, które skutecznie mogą zniechęcić oszustów. Na przykład ważenie towaru. Produkty po zeskanowaniu odkładamy do "koszyka", w który wbudowana jest waga, a każda maszyna powinna mieć zaprogramowe, ile każdy produkt waży. Gdy coś jest nie tak, jak powinno, zapala się czerwona lampka i wzywany jest pracownik.
Ale jak wiadomo, zdarza się tu wiele fałszywy alarmów. Ponadto działa też monitoring i to nie tylko ten pod sufitem. O działaniach sztucznej inteligencji w tej kwestii wspominała ostatnio Interia.
Kamery umieszczone są także przy samym czytniku kodów. AI paruje je z danymi, które wprowadza klient i jeśli wykryje niezgodność, może wysłać alerty. Na przykład, gdy ktoś skasuje cebule zamiast awokado.
