Oscary: Michael B. Jordan i Timothee Chalamet
Podwójna rola Michaela B. Jordana dała mu Oscara Fot. Kadry z "Grzeszników" i "Wielkiego Marty'ego"

Michael B. Jordan zdobył swojego pierwszego Oscara w karierze. Aktor został nagrodzony podczas 98. gali rozdania Nagród Akademii za podwójną rolę braci bliźniaków w filmie „Grzesznicy”. W wyścigu o statuetkę pokonał m.in. Timothée Chalameta, który był jednym z faworytów sezonu nagród.

REKLAMA

39-letni Jordan został wyróżniony za rolę Smoke'a i Stacka w filmie Ryana Cooglera. Kreacja dwóch skrajnie różnych braci bliźniaków przyniosła mu wcześniej m.in. nagrodę aktorską gildii SAG, która często uznawana jest za jeden z najważniejszych prognostyków oscarowych. Była to jednocześnie pierwsza nominacja do Oscara w jego karierze.

Dla Timothée Chalameta to już trzecia nominacja w kategorii najlepszego aktora pierwszoplanowego. W tym roku został wyróżniony za rolę w filmie "Wielki Marty", gdzie wcielił się w ekscentrycznego tenisistę stołowego Marty’ego Mausera. Choć sezon nagród rozpoczął dla niego bardzo obiecująco – zdobył m.in. Złoty Glob oraz Critics Choice Awards – i dlugo był faworytem bukmacherów, to na ostatniej prostej zaliczył przewrotkę. Ostatecznie statuetka Akademii trafiła do jego konkurenta.

Michael B. Jordan z Oscarem za "Grzeszników"

30-letni Chalamet po raz pierwszy znalazł się wśród nominowanych do Oscara w 2018 roku za rolę Elia w filmie "Tamte dni, tamte noce", stając się jednym z najmłodszych aktorów nominowanych w tej kategorii w historii. Drugą nominację zdobył w 2025 roku za wcielenie się w Boba Dylana w filmie "Kompletnie nieznany".

Michael B. Jordan od lat uznawany jest za jedną z największych gwiazd współczesnego kina. Popularność przyniosły mu m.in. role w "Fruitvale Station", serii "Creed" oraz "Czarnej Panterze", gdzie stworzył jednego z najbardziej zapamiętanych antagonistów w uniwersum Marvela. Nominację do Oscara – i samą złotą statuetkę – zdobył jednak dopiero dzięki filmowi Ryana Coogler.

W tegorocznej kategorii najlepszego aktora pierwszoplanowego nominowani byli także Leonardo DiCaprio ("Jedna bitwa po drugiej"), Ethan Hawke ("Blue Moon") oraz Wagner Moura ("Tajny agent").

W aktorskich kategoriach drugoplanowych wyróżniono również Jessie Buckley za rolę w "Hamnecie", a także Seana Penna ("Jedna bitwa po drugiej") i Amy Madigan ("Zniknięcia").

Oscar nie dla "Grzeszników". "Jedna bitwa po drugiej" triumfuje

Z początku tegoroczne Oscary zapowiadały się wyjątkowo emocjonująco, ale szybko okazały się przewidywalne.

"Grzesznicy" w reżyserii Ryana Cooglera nie pobili rekordu w oscarowej historii, ale zabrali do domu 4 złote statuetki, m.in. za najlepszą pierwszoplanową rolę męską dla Michaela B. Jordana. Przypomnijmy, że dramat czerpiący inspiracje z mitologii Głębokiego Południa zdobył aż 16 nominacji do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.

Absolutnym zwycięzcą tegorocznego święta zachodniego kina została "Jedna bitwa po drugiej" Paula Thomasa Andersona, która sięgnęła po 6 Oscarów, w tym za najlepszy film i najlepszą reżyserię. "Frankensteina" Guillermo del Toro nagrodzono 3 "rycerzykami", a "K-popowe łowczynie demonów" triumfowały w dwóch kategoriach muzycznych (widzowie dobrze przewidzieli, że "Golden" nie będzie miało sobie równych).