ZUS apeluje ws. świadczenia wspierającego. Naciągacze wykorzystują osoby z niepełnosprawnościami
Świadczenie wspierające jest bezczelnie wykorzystywane. ZUS apeluje o ostrożność Fot. zbigniew kotara / Shutterstock

Zakład Ubezpieczeń Społecznych bije na alarm i ostrzega osoby z niepełnosprawnościami. Wokół nowego świadczenia krążą nieuczciwi pośrednicy, którzy żądają ogromnych prowizji za pomoc w formalnościach. Urzędnicy przypominają, że wniosek można złożyć całkowicie bezpłatnie i nawet w tym sami pomogą. Również za darmo.

REKLAMA

Świadczenie wspierające jest stosunkowo nowe, bo istnieje od 2024 roku. Jak podaje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, jego celem jest "udzielenie osobom niepełnosprawnym mającym potrzebę wsparcia pomocy służącej częściowemu pokryciu wydatków związanych z zaspokojeniem szczególnych potrzeb życiowych tych osób".

Oszuści wykorzystują świadczenie dla osób z niepełnosprawnościami

Pracownicy ZUS coraz częściej dowiadują się od samych poszkodowanych, że nieuczciwe kancelarie wykorzystują niewiedzę i podsuwają do podpisu bardzo niekorzystne umowy pełnomocnictwa. I to nie na kilkaset złotych, ale nawet kilkadziesiąt! Jest to obrzydliwe oszustwo, bo żeruje na starszych osobach z niepełnosprawnościami.

"Do ZUS-u docierają sygnały od klientów, którzy otrzymują propozycje odpłatnego załatwienia świadczenia. Przedstawiciele niektórych kancelarii odwiedzają w domach osoby z niepełnosprawnością. Często są to osoby starsze, które nie zawsze dokładnie zapoznają się z treścią podpisywanych dokumentów. Zdarza się, że dopiero później dowiadują się o wysokich opłatach zapisanych w umowie" – czytamy na stronie ZUS.

Jeden z najbardziej bulwersujących przypadków dotyczył seniorki, która podpisała umowę pełnomocnictwa do złożenia wniosku i straciła ogromne wyrównanie oraz pierwszą wypłatę dodatku. Na konto kancelarii wpłynęło wtedy niemal 22 tys. zł.

"Po rozliczeniu należności kancelaria, działając w imieniu klientki, złożyła w ZUS dokumenty dotyczące zmiany rachunku bankowego do dalszej wypłaty świadczenia na rachunek klientki oraz odwołania pełnomocnictwa" – relacjonuje ZUS.

Klienci zgłaszali też ZUS pojedyncze prowizje sięgające 10 tys. zł lub równowartości sześciu miesięcznych przelewów świadczenia. A te wszystkie pieniądze mogły iść na leczenie, opiekę czy rehabilitację...

Darmowy wniosek o świadczenie wspierające do ZUS

Dlatego ZUS apeluje, by zachować czujność. Zanim przekażesz obcej osobie swoje dane i podpiszesz dokumenty, dokładnie wszystko przeczytaj i skonsultuj sprawę z bliskimi lub z najbliższym oddziałem zakładu.

"Jeśli skontaktuje się z nami kancelaria oferująca pomoc w uzyskaniu świadczenia lub natrafimy na taką ofertę w internecie, zachowajmy ostrożność i spokojnie przeanalizujmy taką propozycję" – apeluje Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Złożenie wniosku o świadczenie wspierające nic nie kosztuje. Całą procedurę załatwisz przez internet, logując się na portal eZUS. Jeśli się na tym nie znasz, to pracownicy w każdej stacjonarnej placówce ZUS pomogą wypełnić formularze za darmo.

Można też zadzwonić po cenne wskazówki na specjalną infolinię: 22 560 1600. Więcej informacji znajdziesz na oficjalnej stronie ZUS.

Kto może dostać świadczenie wspierające w 2026 roku?

Najważniejsza w tym świadczeniu jest decyzja z Wojewódzkiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności. Żaden płatny pośrednik nie załatwi ci wyższej liczby punktów w urzędzie i nie wybierze się za ciebie przed komisję.

Od początku 2026 roku o pieniądze mogą wnioskować kolejne grupy uprawnionych. Kwota pomocy zależy bezpośrednio od waloryzowanej co roku renty socjalnej (od marca wynosi 1978,49 zł) i otrzymanych punktów w skali Barthel.

Stawki świadczenia w 2026 roku prezentują się następująco:

  • Od 95 do 100 punktów to 220 proc. renty, czyli 4352,68 zł.
  • Od 90 do 94 punktów to 180 proc. renty, czyli 3561,28 zł.
  • Od 85 do 89 punktów to 120 proc. renty, czyli 2374,19 zł.
  • Od 80 do 84 punktów to 80 proc. renty, czyli 1582,79 zł.
  • Od 75 do 79 punktów to 60 proc. renty, czyli 1187,09 zł.
  • Od 70 do 74 punktów to 40 proc. renty, czyli 791,40 zł.
  • Przyznane środki są wolne od podatku dochodowego i nie może ściągnąć ich komornik. Zatem zawsze pełne kwoty trafią na konta potrzebujących bez względu na ich sytuację życiową.