Nowe Audi RS 5 już mogliśmy zobaczyć w Polsce
Nowe Audi RS 5 już mogliśmy zobaczyć w Polsce Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Nowe Audi RS 5 wygląda bojowo i zadziornie, ale może bardziej pasuje jedno słowo: spektakularnie. Aż szkoda, że mogliśmy na razie tylko popatrzeć. Chociaż już czekam na dyskusję, która będzie trudna do uniknięcia.

REKLAMA

Na premierę Audi RS 5 w Warszawie wybrano specjalny model, który sprawił, że cała otoczka miała jeszcze więcej pieprzu. Lakier Bedford green metallic, ceramiczne hamulce RS z zaciskami w kolorze brązu oraz elementy z karbonu o wzorze camouflage zestawione razem tworzą bojową stylistykę. Nie każdemu spodoba się ta konfiguracja, jednak warto docenić fantazję.

Nowe Audi RS 5 to hybryda plug-in

Pewnie znajdą się tacy, którzy będą kręcić nosem, że nowe RS 5 to hybryda. Ale to żadne zaskoczenie, bo marka zapowiadała już wcześniej, że właśnie taki napęd dostanie następca RS 4. Przed pierwszą jazdą darujmy sobie dyskusję, czy to rozwiązanie ma sens. Skupmy się na danych technicznych, które są oszałamiające.

logo
Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Po raz pierwszy w Audi Sport układ napędowy łączy 2,9-litrowy silnik V6 biturbo o mocy 510 KM z silnikiem elektrycznym. Współpracują one ze sportowym zawieszeniem RS oraz całkowicie nowym napędem quattro z Dynamic Torque Control.

Moc całego układu to 639 KM i 825 Nm. Te liczby oznaczają, że w parametrach RS 5 przewyższa nawet RS 6. Nowe Audi do 100 km/h startuje w 3,6 s. Prędkość maksymalna to 285 km/h. Moc jest przekazywana na koła za pośrednictwem ośmiobiegowej skrzyni tiptronic. 

logo
Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

RS 5 jest o 9 centymetrów szersze od bazowego modelu A5 zarówno z przodu, jak i z tyłu. Wizualnie robi to ogromną różnicę i myślę, że nie był to tylko efekt statycznego pokazu w pomieszczeniu. Na ulicach nowe Audi powinno prezentować się o wiele efektowniej.

logo
Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Trójwymiarowy grill Singleframe o strukturze plastra miodu oraz kurtyny powietrzne (Air Curtains), dominują w przedniej części nadwozia. Z tyłu mamy aerodynamiczny dyfuzor oraz matowe, owalne końcówki sportowego układu wydechowego RS. Zarówno w dzień, jak i w nocy, przyciemnione reflektory Matrix LED oraz ich cyfrowy wzór świateł do jazdy dziennej w motywie szachownicy robią dodatkowy efekt.

logo
Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Audi wygląda ultranowocześnie również w środku. Jeśli ktoś miał okazję jeździć najnowszymi modelami producenta z Ingolstadt, poczuje się tu znajomo. Na kierownicy znajdziecie znane już czerwone przyciski, ale także rolki, którymi można regulować m.in. głośność.

logo
Fot. Audi

Oczywiście w RS 5 nie zabrakło specjalnych dodatków, jak wykończenia elementów dark metallic vanadium. Obejmują one łopatki zmiany biegów, emblemat Audi i element dolnego ramienia kierownicy, klamki drzwi, nakładki progowe, nawiewy powietrza oraz zarezerwowane dla RS podświetlane listwy przy fotelach z logo RS.

Do tego kubełkowe, sportowe fotele, specjalne grafiki zegarów, nawet pasy bezpieczeństwa w wyróżniającym się kolorze. Możliwości personalizacji jest wiele i można urządzić się w Audi po swojemu.

logo
Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Audi jako hybryda musiało trochę przytyć, konkretnie do 2355 kg. Tego niestety nie da się przeskoczyć. Z drugiej strony ciekawa jest zapowiedź, że auto przejedzie na prądzie ponad 80 km (akumulator ma pojemność 25,9 kWh brutto).

Na razie musimy uzbroić się w cierpliwość, bo w przyszłym miesiącu poznamy polski cennik dla nowego RS 5. Pierwsze wrażenie rozpaliło apetyt, ale najbardziej czekam na test napędu. Odpowiemy wtedy na pytanie, czy zadziałała tu zasada złotego kompromisu.