Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz nagłej decyzji ws. polskich żołnierzy w Iraku. Fot. MON

W piątek wieczorem Władysław Kosiniak-Kamysz wydał nagły komunikat w sprawie naszych żołnierzy w Iraku. Okazuje się, że zostali oni ewakuowani z tamtego kraju. Szef MON wspomniał o "pogarszającym się bezpieczeństwie" w regionie. Przeanalizowano potencjalne zagrożenia i podjęto pilną decyzję. O całym procesie wiedzą także nasi sojusznicy z NATO.

REKLAMA

"Nasi żołnierze w komplecie zostali ewakuowani z Iraku. W związku z pogorszeniem bezpieczeństwa w regionie Bliskiego Wschodu, po analizie uwarunkowań operacyjnych i potencjalnych zagrożeń, zapadła decyzja o relokacji Polskiego Kontyngentu Wojskowego z Iraku" – dowiadujemy się z postu Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Polscy żołnierze wrócili z Iraku, a część jest w Jordanii

"Cały proces został przeprowadzony w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami z NATO. Większość personelu jest już w Polsce lub w drodze do kraju, natomiast część przebywa w Jordanii. Umożliwia to utrzymanie ciągłości działania PKW w regionie" – dodał szef MON i zaznaczył, że priorytetem było zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa żołnierzom oraz pracownikom PKW.

Całą akcję natomiast koordynowało polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Rzecznik DORSZ o szczegółach akcji z ewakuacją polskich żołnierzy

O szczegółach akcji z ewakuacją opowiedział rzecznik prasowy DORSZ ppłk Jacek Goryszewski. W rozmowie z PAP poinformował, że "do Polski trafiło lub jest w drodze ponad stu polskich żołnierzy". Natomiast tych, którzy przemieścili się do Jordanii, było kilkudziesięciu.

Ppłk Goryszewski przekazał również, że "dotychczas podobne decyzje nie zapadły w odniesieniu do polskiego kontyngentu w Libanie, gdzie w ramach misji ONZ UNIFIL przebywa ok. 200 polskich żołnierzy".

Obecnie operację lądową w Libanie prowadzi wojsko izraelskie. Weszli oni tam ze swoimi żołnierzami, bo twierdzą, że chcą zwalczyć działającą na terenie Libanu organizację terrorystyczną Hezbollah. Rzecznik DORSZ zapewnił, że monitorują na bieżąco sytuację bezpieczeństwa polskich wojskowych w tamtym regionie.

Dodajmy, że polska obecność wojskowa w Iraku sięga ponad dwudziestu lat wstecz. W 2003 do 2008 była to obecność w ramach misji stabilizacyjnej, a w latach 2008-2011 – szkoleniowej. Polscy żołnierze wrócili do Iraku w 2016 roku na kolejną misję szkoleniową, wsparli przy tym lokalne siły bezpieczeństwa w zwalczaniu tzw. bojówek Państwa Islamskiego.

Polscy wojskowi pomagali przy ewakuacji naszych obywateli z Bliskiego Wschodu

Przypomnijmy też, że Wojsko Polskie w ostatnim czasie było zaangażowane w ewakuację naszych obywateli z terenów, które dotknął konflikt na Bliskim Wschodzie. Piątek to 21. dzień wojny w tamtym regionie.

A wszystko zaczęło się od nalotów Izraela i USA na Iran 28 lutego. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i arabskie państwa Zatoki Perskiej, w tym położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Zablokowano również swobodną żeglugę przez Cieśninę Ormuz, tym samym komplikując eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.