
Andrzej Domański ostro skomentował wyrok sądu w Brukseli nakazujący Polsce wypłatę 6 mld zł dla Pfizera za nieodebrane szczepionki przeciwko COVID-19. – Ta sytuacja jest konsekwencją nieudolności i partactwa ze strony rządu PiS – grzmiał minister finansów. Kwota kary, jak przekazała szefowa resortu zdrowia, odpowiada rocznym wydatkom na leki onkologiczne w Polsce.
1 kwietnia w Brukseli zapadł wyrok ws. szczepionek przeciwko COVID-19. I jest miażdżący: sąd nakazał Polsce wykonanie umowy z firmą Pfizer oraz zapłatę 1,3 mld euro za nieodebrane szczepionki. To około 5,6 mld zł. Jak wskazano, wybuch wojny w Ukrainie czy rozwój pandemii (w tym spadek liczby zakażeń) nie są uzasadnieniem dla uchylenia albo zmiany zobowiązań Polski wobec firmy.
Polska musi zapłacić Pfizerowi prawie 6 mld euro. Domański uderza w Morawieckiego i rząd PiS
Podczas czwartkowego briefingu prasowego odnieśli się do tego minister finansów Andrzej Domański i ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Wiadomo, że Polska odwoła się od wyroku sądu w Brukseli, ale nie wiadomo, jaka będzie ostateczna decyzja.
Tymczasem o decyzjach rządu Zjednoczonej Prawicy minister finansów poświęcił sporo czasu. – Decyzji o zerwaniu kontraktu nie podjęła Komisja Europejska, nie podjęła jej Bruksela. Tę decyzję podjął rząd PiS, rząd Mateusza Morawieckiego – mówił Domański.
Jak dodał, w efekcie "Polsce zostanie wystawiony rachunek na kwotę niemal 6 mld zł i ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina i każdy polski emeryt". – Ta sytuacja nie jest konsekwencją decyzji podjętych przez nasz rząd ani przez KE. Jest konsekwencją nieudolności i partactwa ze strony rządu PiS – nie gryzł się w język minister.
I dodał: – Mamy liczne przypadki naruszeń i łamania prawa, które miały miejsce również tutaj w Ministerstwie Zdrowia. KAS w wyniku już przeprowadzonego audytu skierowała 10 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa. Tak po ludzku, mnie po prostu szlag trafia. Bo z panią minister ciągle szukamy nowych środków na zdrowie. 100, 200, 300 mln zł. Cały czas szukamy tego finansowania.
Andrzej Domański
minister finansów
Zobacz także
5,6 mld zł to roczne wydatki na leki onkologiczne w Polsce
Domański zapowiedział podjęcie "absolutnie wszystkich działań" i dodał, iż raport NIK pokazuje, że przeszacowano liczbę szczepionek potrzebnych Polsce. Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda wskazała z kolei, że kwota kary odpowiada m.in. rocznym wydatkom na leki onkologiczne.
– 6 mld zł to dla nas roczny koszt leków dla pacjentów onkologicznych. 6 mld zł to roczne kształcenie rezydentów. 4,5 mld zł od 1 lipca to koszty ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, o której tak dużo rozmawialiśmy, która budziła tak dużo emocji – wyliczała Sobierańska-Grenda.
6 mld zł kary dla Polski to także:
Tymczasem Polska musi odebrać od Pfizera około 64 mln dawek szczepionki. A potem zutylizować, bo są bezużyteczne. – Dla nas jest to bulwersujące, dlatego że od miesięcy spotykamy się i z Ministerstwem Finansów, i z naszymi interesariuszami, NFZ, AOTMiT-em, związkami zawodowymi, z samorządami zawodowymi, ze szpitalami, z dyrektorami i rozmawiamy na temat tego, jak racjonalizować wydatki, jak przeznaczyć jak najwięcej środków na leczenie pacjentów – mówiła szefowa resortu zdrowia.
"Polska mogła odstąpić od umowy"
Konrad Korbiński, dyrektor generalny w Ministerstwie Zdrowia, tłumaczył w trakcie briefingu, że Polska nie musiała przystępować do umowy z Pfizerem. Dodał, że w momencie zawierania umowy w 2021 roku Polska miała zakontraktowanych prawie 109 mln dawek szczepionki, a w magazynach czekało 30 mln.
– Poprzedni rząd podjął decyzję, żeby przystąpić do kolejnego zamówienia, którego wolumen był olbrzymi. To było blisko 89 mln dawek łącznie na lata 2022-2024 – mówił i dodał, że była możliwość odstąpienia od umowy, z której ówczesne kierownictwo resortu nie skorzystało.
– Jednocześnie po 11 dniach od upłynięcia terminu na odstąpienie od umowy skierowano do Komisji Europejskiej pisma związane z koniecznością obniżenia wolumenu zamówienia w ramach tego trzeciego zobowiązania – wyjaśnił. I, jak podkreślił Korbiński, "wszelkie okoliczności w momencie podejmowania tej decyzji wskazywały, że zamówienie czy wolumen dedykowany dla Polski jest przeszacowany".
