Ks. Wojciech Lemański skomentował spłonięcie krzyża papieskiego w Warszawie.
Ks. Wojciech Lemański skomentował spłonięcie krzyża papieskiego w Warszawie. Fot. TVP Info; naTemat.pl

W Wielki Piątek na warszawskim Mokotowie krzyż przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego przy ul. Rzymowskiego stanął w płomieniach. To pod nim w latach 70. Jan Paweł II wypowiedział słynne słowa: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi". Pożar wywołał poruszenie w sieci. Pojawiło się wiele niewybrednych komentarzy. Odniósł się do nich ksiądz Wojciech Lemański.

REKLAMA

Zgłoszenie o pożarze krzyża w Warszawie wpłynęło do strażaków o godz. 15:25. Cała konstrukcja płonęła. Ostatecznie metalowy szkielet przetrwał, ale drewniane wnętrze i blaszane obicie uległy zniszczeniu.

Pożar w Warszawie. Spłonął papieski krzyż

Kapitan Łukasz Zagdański z warszawskiej straży pożarnej przekazał mediom, że ze względu na utratę stabilności konstrukcja musi zostać rozebrana przy użyciu dźwigu. W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał. Teren został zabezpieczony.

Na razie nie wiadomo, co dokładnie było przyczyną pożaru. Niektórzy zwracali jednak uwagę na znicze, które stały przy krzyżu papieskim (po rocznicy śmierci papieża z pewnością było ich tam więcej niż zwykle). Pojawiły się głosy, że to od nich mogły zapalić się drewniane elementy. Ale to nic pewnego. Na ten moment służby prowadzą czynności wyjaśniające.

Krzyż przed kościołem św. Maksymiliana Kolbego przy ulicy Rzymowskiego 35, który dziś spłonął, miał bardzo symboliczne znaczenie. Przed nim papież Jan Paweł II odprawił 2 czerwca 1979 r. na placu Zwycięstwa (teraz plac marsz. Józefa Piłsudskiego) pierwszą mszę świętą w Polsce po objęciu Stolicy Piotrowej i wypowiedział słowa o "zstąpieniu Ducha Świętego", które zna niemal każdy Polak.

W komentarzach zawrzało

W sieci momentalnie pojawiły się zdjęcia z pożaru. "Dramat w Wielki Piątek" – rozpoczynał się opis na profilu Miejskiego Reportera. Pod publikacją rozpętała się prawdziwa burza w komentarzach.

Na ten moment jest ich tam ponad 2,5 tys. Niektórym było żal symbolicznego krzyża, ale byli też tacy, których słowa miały zupełnie inny wydźwięk. "No dobrze, ale gdzie ten dramat?"; "Lepiej, jak płonie krzyż niż tęcza"; "No co, pożar jak pożar" – czytaliśmy pod wpisem. To jedne z "lżejszych" wiadomości.

Na to zareagował nawet ksiądz Wojciech Lemański. "W Wielki Piątek w Warszawie zapłonął krzyż. Nie pierwszy to i zapewne nie ostatni sprofanowany krzyż. Ale przeraziły mnie komentarze internautów pod tym zdjęciem i pod tą informacją. W mediach społecznościowych króluje dziś plugawe niczym nie skrępowane chamstwo. Dla takich nie ma świętości, przyzwoitości, szacunku dla kogokolwiek" – napisał.

Papieski krzyż zostanie odbudowany

Dodajmy, że proboszcz parafii Św. Maksymiliana Kolbego ks. kan. Andrzej Krzesiński, cytowany w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej Archidiecezji Warszawskiej zapewnił, że krzyż zostanie odbudowany.

Archidiecezja Warszawska w swoim komunikacie poinformowała, że "pożar został zauważony przez jednego z wiernych". "Pożar nie wpłynie na porządek nabożeństw Triduum Paschalnego w parafii Św. Maksymiliana Kolbego" – zapewniła Archidiecezja Warszawska.