
Polska może mieć problem w związku ze zbyt optymistycznymi obniżkami cen paliw. Komisja Europejska wskazuje, że unijna dyrektywa VAT nie pozwala na obniżenie podatku na paliwa kopalne. Obniżka VAT to filar programu Ceny Paliwa Niżej, który stanowi tarczę zabezpieczającą polskich kierowców przed wahaniami na rynku ropy spowodowanymi działaniami USA w Zatoce Perskiej.
Rządowy projekt "Ceny Paliwa Niżej" nie jest zgodny z unijną Dyrektywą VAT. Według Komisji Europejskiej państwa członkowskie mają swobodę ustalania obniżonych stawek na niektóre produkty, np. żywność, ale nie mają swobody przy ustalaniu stawek VAT przy paliwach kopalnych. Te powinny być opodatkowane stawką podstawową, czyli w przypadku Polski 23 proc.
List o korektę obniżki VAT został skierowany do władz Polski i Hiszpanii. Komisja Europejska przekazała za pośrednictwem rzeczniczki Louise Bogey, że Polska nie odpowiedziała do tej pory na skierowane wezwanie.
W aktualnej formie CPN obowiązuje do 30 kwietnia, jeśli chodzi o obniżoną stawkę VAT, i do 15 kwietnia, jeśli chodzi o obniżoną stawkę akcyzy. Nie są jeszcze dostępne informacje na temat potencjalnego przedłużenia regulacji ani potencjalnego skrócenia ich obowiązywania.
Co się stanie, jeśli rząd ugnie się pod wymogami UE?
Jeśli Polska powróci do dawnej stawki VAT, ceny mogą błyskawicznie wzrosnąć o około złotówkę. Weźmy na przykład aktualizację z 9 kwietnia 2026 roku. W tym dniu paliwo ma kosztować maksymalnie:
To przy stawce 8 proc. Jeśli stawka wyniosłaby standardowe 23 proc., a inne składowe ceny by się nie zmieniły, mielibyśmy do czynienia z takim cennikiem:
Wobec cennika na 9 kwietnia, wzrosty cen wnosiłyby więc odpowiednio 87 groszy na 95-tce, 96 groszy na bezołowiowej 98 i 1,09 zł na oleju napędowym.
Co ważne, zalecenie Komisji Europejskiej, które sugeruje obniżenie akcyzy, nie byłoby w stanie zbalansować wyższego VAT. Akcyza już teraz jest na najniższym unijnym poziomie.
Szansę na obniżki cen ropy zapewnia rozejm pomiędzy USA a Iranem
Na szczęście wygląda na to, że kryzys paliwowy ma szansę na pewną stabilizację. Aktualna cena ropy (stan na 8 kwietnia około godziny 19) to 94,71 dolarów za Brent i 94,35 dolarów za WTI. W ciągu jednego dnia ropa Brent spadła więc o 13,64 proc., a WTI o 16,47 proc. To zdecydowanie mniej niż w apogeum kryzysu na Bliskim Wschodzie, gdzie stawka za baryłkę ropy sięgała 115 dolarów.
Zobacz także
Gigantyczne przeceny spowodowane są brakiem eskalacji w Zatoce Perskiej. USA zrezygnowały ze zbrojnego natarcia na Iran. Pomimo złowieszczych zapowiedzi Donalda Trumpa o "dniu mostów" i "dniu elektrowni", a także przerzuceniu do regionu tysięcy żołnierzy piechoty, ofensywa została ostatecznie wstrzymana.
Sytuacja wokół Cieśniny Ormuz wciąż pozostaje niejasna. Z jednej strony Donald Trump zadeklarował osiągnięcie porozumienia, z drugiej strony do mediów docierają informacje o wciąż obowiązującej blokadzie szlaku transportowego. Agencja Reuters twierdzi, że w regionie wciąż obowiązuje ostrzeżenie irańskiej marynarki, która zapowiada zniszczenie każdego statku, który spróbuje pokonać cieśninę.
