Ceny materiałów budowlanych poszły w górę w 2026 r. Wszystko przez wojnę z Iranem
Koszt budowy domu (i nie tylko) wzrasta. Wszystko przez zawirowanie na Bliskim Wschodzie Fot. Hryshchyshen Serhii / Shutterstock

Wojna na Bliskim Wschodzie zwiększyła nie tylko koszty tankowania, ale i ceny materiałów budowlanych. A sytuacja już się stabilizowała w tym roku po ciągłych wzrostach... Które surowce teraz podrożały najbardziej i dlaczego?

REKLAMA

Donald Trump nagle ogłosił rozejm z Iranem, ale trudno określić, czy ten kruchy pokój na Bliskim Wschodzie będzie długotrwały. Wielką niewiadomą pozostaje również to, czy ceny materiałów budowlanych spadną do wcześniejszych poziomów.

Jeszcze w marcu pisaliśmy o tym, ile kosztuje budowa nowego domu, ale stawki były z początku 2026 roku. Optymistyczne dane więc nie uwzględniały zamieszania, jakie wywołały Stany Zjednoczone i Izrael na światowych rynkach. Odbiło się to m.in. na budowlance.

Koszt budowy domu w 2026 r. wzrasta przez wojnę na Bliskim Wschodzie

Początek roku przyniósł stabilizację cen materiałów budowlanych, energii, a także przewidywalne koszty transportu i uporządkowane łańcuchy dostaw – zauważa portal RynekPierwotny.pl.

Atak USA i Izraela na Iran, który spowodowała m.in. zamknięcie tak ważnej dla światowego rynku ropy Cieśniny Ormuz, wszystko jednak zrujnował. W marcu ceny paliw poszły w górę i wpłynęły na koszty transportu i produkcji materiałów budowlanych.

"W niektórych segmentach ceny rosną skokowo, oferty obowiązują zaledwie kilka godzin, a wykonawcy zaczynają mieć problem z dostępnością kluczowych materiałów" – czytamy w raporcie autorstwa Jarosława Jędrzyńskiego.

Ceny materiałów budowlanych biją rekordy. Najbardziej podrożał styropian

Portal RynekPierwotny.pl podaje, że prawdziwym rekordzistą marcowych podwyżek okazał się styropian. Dlaczego podrożał aż tyle i co jeszcze oberwało rykoszetem?

  • Styropian zanotował wzrosty o kilkadziesiąt, a nawet ponad 100 proc. Nie jest to zaskoczeniem, bo powstaje z ropy naftowej.
  • Stal i konstrukcje metalowe również mocno podrożały. Wytwarzanie tych elementów pożera potężne ilości energii, a do tego wydłużył się (czytaj: był droższy) transport morski omijający Cieśninę Ormuz.
  • Cement i beton też poszły w górę, bo to również materiały energochłonne w produkcji, więc rosnące rachunki za paliwa od razu znalazły odzwierciedlenie w cenach.
  • Chemia budowlana i prefabrykaty padły ofiarą rynkowego efektu domina. Ten skok został napędzony ogólnym wzrostem kosztów surowców i droższym transportem.
  • Zaburzenia logistyczne w okolicach Zatoki Perskiej sprawiły, że handlowcy wycofywali się także z gwarantowania stałych stawek dla kupujących w momencie zamówienia. Oferty dotyczyły też godzin, a nie dni, więc inwestorzy musieli podejmować szybkie i nie do końca przemyślane decyzje.

    Co dalej z budowlanką? Wszystko zależy od polityków

    Przyszłość placów budowy w Polsce pozostaje zagadką. Nawet jeśli najbliższe rynkowe raporty grupy PSB pokażą chwilowe uspokojenie, to będą one opisywały historię sprzed kryzysu.

    "To, czy obecna presja kosztowa – obejmująca już zarówno materiały izolacyjne, jak i konstrukcyjne – przełoży się na trwały wzrost cen, będzie zależeć przede wszystkim od dalszego przebiegu konfliktu na Bliskim Wschodzie, poziomu cen energii i surowców oraz reakcji globalnych łańcuchów dostaw" – podsumowuje Jarosław Jędrzyński z portalu RynekPierwotny.pl.

    Wybudowanie nowego domu znów więc będzie wymagało nie tylko większych pieniędzy, ale i żelaznych nerwów. Brak stabilności to najgorsze co może być, bo nie wiadomo, czy czekać aż sytuacja na świecie się unormuje, czy kupować teraz materiały, bo może być tylko drożej. Miesiąc temu mogliśmy znać odpowiedź, ale teraz nic nie jest już pewne.