
Już jutro na wszystkich kierowców czeka przyjemna "zaskoczka" przy dystrybutorach. Nadchodzą najniższe stawki za tankowanie od dłuższego czasu. Jak tak dalej pójdzie, to benzyna spadnie do mniej niż 6 zł za litr.
Nowe przepisy okrzyknięte przez rząd mianem pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN) działają w praktyce od 31 marca i mają nas chronić przed drożyzną na stacjach. Ten specjalny mechanizm osłonowy został uruchomiony jako reakcja na zawirowania rynkowe, będące pokłosiem wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem.
Oficjalne ceny paliw na 16 kwietnia. Tak tanio nie było od dawna
Jak zwykle nowe maksymalne ceny zostały opublikowane w Monitorze Polskim. Ministerstwo Energii chwali się w swoim wpisie w mediach społecznościowych, że czwartkowe stawki będą najniższe od momentu wdrożenia CPN. I tak rzeczywiście jest.
Spadki kosztów są wyraźne i odczuwalne dla niemal każdego zmotoryzowanego (poza niestety kierowcami aut na gaz, którzy się nie załapali do CPN). Widać to w zestawieniu do dzisiejszego (15 kwietnia) cennika. Tak prezentują się konkretne i maksymalne kwoty przy dystrybutorach w czwartek:
Mechanizm CPN w praktyce. Co z Bliskim Wschodem?
Mechanizm osłonowy CPN bazuje na kilku sztywnych ramach prawnych. Zalicza się do nich obcięta akcyza, podatek VAT odgórnie zredukowany do poziomu 8 proc. oraz ustalona, stała marża dla właścicieli stacji wynosząca równo 30 groszy.
Oczywiście fundamentem i najważniejszym elementem całej tej cenowej układanki pozostają wciąż hurtowe koszty zakupu ropy. Surowiec ten szybko reaguje na wszystkie globalne kryzys, ale do nas dociera z lekkim opóźnieniem.
Najnowsze, tak korzystne dla nas obniżki, to więc dużej mierze skutek obniżania giełdowych cen i uspokajania inwestorów ostatnimi wieściami z Bliskiego Wschodu. Pomimo nieustających napięć i amerykańskiej blokady irańskich portów, Donald Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni.
Zobacz także
Do kiedy będą maksymalne ceny paliw?
Trzeba jednak pamiętać, że CPN nie będzie trwać wiecznie. Teoretycznie rządowe rozporządzenie obniżające stawkę VAT na tankowanie do 8 proc. wygasa 30 kwietnia. Z kolei cięcia akcyzowe tracą swoją moc prawną już dzisiaj, 15 kwietnia.
Rządzący zostawili sobie furtkę, która pozwala im na przedłużenie tych wszystkich ulg podatkowych aż do końca czerwca. Biorąc pod uwagę wciąż dość niestabilną sytuację międzynarodową, politycy z tej możliwości formalnie skorzystają.
– Wtedy, gdy będziemy widzieli uspokojenie sytuacji na rynkach, gdy cena diesla i benzyny w hurcie będzie niższa, w okolicy tego, z jakimi cenami mieliśmy do czynienia przed wybuchem tego konfliktu, to wtedy będziemy mogli mówić o wygaszeniu tych tarcz – powiedział Miłosz Motyka w radiowej Trójce.
Dodał też, że wprowadzenie tych mechanizmów jest konieczne, ale perspektywa jest "w miarę optymistyczna". Ceny w hurcie już zresztą spadły i możliwe są dalsze obniżki w detalu w najbliższych dniach.
