Ceny paliwa na piątek 10 kwietnia. Za ile będzie litr benzyny i oleju napędowego?
Ogłoszono maksymalne ceny paliw na piątek, 10 kwietnia. Duże obniżki benzyny i diesla Fot. Juliya Shangarey / Shutterstock

Każdy kierowca z niecierpliwością wyczekuje skutków wstrzymania ognia na Bliskim Wschodzie. Globalne rynki zareagowały natychmiast, ale my efekty decyzji Donalda Trumpa zobaczymy przy dystrybutorach dopiero jutro. 10 kwietnia czeka nas obniżka, jakiej jeszcze nie było od wprowadzenia mechanizmu maksymalnej ceny paliw.

REKLAMA

Sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż jest napięta jak plandeka na Żuku, ale ogłoszony w tym tygodniu przez Donalda Trumpa dwutygodniowy rozejm i wstrzymanie ataków momentalnie zbiły ceny ropy. Baryłka spadła wczoraj poniżej magicznej granicy 100 dolarów. Jeszcze dzisiaj nie odczuliśmy tego przy tankowaniu, ale jutrzejsze kwoty na pylonach odzwierciedlą ten nagły zwrot akcji w Iranie.

Maksymalne ceny paliw 10 kwietnia. Czekają nas duże obniżki

Rządowy mechanizm określający maksymalne ceny paliw opiera się na dwóch filarach. Mamy sztywne wskaźniki, do których zalicza się obniżoną akcyzę, zredukowany podatek VAT (z 23 do 8 proc.) oraz stałą marżę dla stacji na poziomie 30 groszy. Z drugiej strony tej skomplikowanej układanki stoją wartości niezwykle płynne: dosłownie i w przenośni.

Mowa tu oczywiście o hurtowych cenach paliw, które niemalże codziennie reagują na światowe kryzysy. Dlatego dzisiaj nie mogliśmy jeszcze liczyć na cud na stacjach, bo system ten działa zawsze z niewielkim opóźnieniem.

Jednak najnowsze obwieszczenie Ministra Energii w Monitorze Polskim z 9 kwietnia 2026 roku przynosi świetne wieści na jutro. Co konkretnie zobaczymy przy dystrybutorach w piątek?

  • Benzyna 95 – 6,17 zł brutto za litr (spadek o 10 groszy)
  • Benzyna 98 – 6,77 zł brutto za litr (spadek o 11 groszy)
  • Olej napędowy – 7,66 zł brutto za litr (spadek o 17 groszy)
  • Zwykle różnice w cenach po wprowadzeniu pakietu zmian CPN wynosiły kilka groszy w górę lub w dół. Teraz zmiany będą bardziej namacalne. Jutro zatankowanie 50 litrów "dziewięćdziesiątki piątki" będzie tańsze o dokładnie 5 zł w porównaniu z dzisiejszym cennikiem.

    Donald Tusk zapowiedział niższe ceny ropy naftowej

    Wcześniej głos w tej sprawie zabrał sam szef rządu. Komentując niższe ceny ropy naftowej, premier dość ostrożnie ocenił szanse na długoterminową stabilizację. Donald Tusk przypomniał, że historia uczy nas dystansu do słów decydentów.

    – Wszystko można powiedzieć, tylko nie to, że sytuacja jest na pewno ustabilizowana na trwałe, mając na uwadze dotychczasowe doświadczenia, działania i słowa polityków zaangażowanych w ten konflikt. Z dużą ostrożnością patrzę na tę perspektywę kilku tygodni, ale jedna rzecz jest absolutnie pewna. Pokój, a nawet czasowe przerwanie ognia zawsze jest lepsze od wojny z oczywistych względów – przyznał Tusk.

    We wczorajszym wystąpieniu trafnie przewidział obniżki. – Możemy się spodziewać, że jeszcze w tym tygodniu, myślę, że od piątku, będzie odczuwalny pozytywny skutek zawieszenia ognia na polskich stacjach paliw – zapowiedział szef rządu. Publikacja resortu energii udowadnia, że ten scenariusz właśnie staje się faktem.

    Twarde warunki USA a przyszłe ceny benzyny i diesla

    Optymizm może być niestety przedwczesny. W naTemat pisaliśmy, że Donald Trump wcale nie traktuje rozejmu jako końca konfliktu. Wojska USA zostają w regionie, a Biały Dom traktuje ten czas jako prawdziwy test dla Teheranu.

    Amerykanie żądają otwarcia Cieśniny Ormuz (ruch został znów wstrzymany). Kolejny zapalny punkt to irański program nuklearny. Teheran chce zagwarantować sobie prawo do cywilnego wzbogacania uranu, a Waszyngton naciska na pełną blokadę tych poczynań. Z kolei Izrael absolutnie wymaga wstrzymania jakichkolwiek uderzeń w swoich obywateli.

    Na długotrwały pokój na Bliskim Wschodzie chyba nie ma na razie co liczyć. Sytuację dodatkowo psuje fakt, że zawarte porozumienie omija Liban, stając się świetnym pretekstem do szybkiego zerwania układu. Izrael zresztą w nocy zbombardował ten kraj. W wyniku ataku zginęło ponad 250 osób.

    Oszczędni kierowcy muszą więc na bieżąco śledzić polityczne doniesienia, bo politycy potrafią w jeden wieczór wywrócić ceny benzyny i diesla do góry nogami. W piątek będzie taniej, ale w weekend lub w przyszłym tygodniu? Już chyba pogodę da się łatwiej przewidzieć.