
Te przekąski wielu Polaków może mieć już w swoich domach. Tymczasem sieć ALDI wydała pilny komunikat. Wskazane partie znanych wafli klienci nie powinni spożywać. Najlepiej zwrócić je do sklepów.
Sieć ALDI (nazwa pochodzi od skrótów: nazwiska Albrecht i słowa diskont) jest dobrze znana Polakom. W końcu w kraju nad Wisłą ten market ma ponad 370 punktów. Ich słynne hasło "raz ALDI, zawsze coś z ALDI" każdy chyba choć raz słyszał w swoim życiu.
ALDI wycofuje znane wafle. Klientów prosi o zwrot
Tymczasem na oficjalnej stronie sklepu pojawił się komunikat "na czerwono". Chodzi o produkty, których spożycie może zagrażać zdrowiu klientów. Sieć zwróciła się z prośbą do tych, którzy zdążyli już kupić wskazane rzeczy, aby ich nie jedli, a najlepiej, jak zwrócą je do sklepów ALDI.
"Prosimy o niezwłoczny zwrot do naszych sklepów artykułu 'wafle oblewane z kokosem, 450 g', oznakowanego kodem kreskowym: 5900765099026 dostarczonym przez ZPC 'PIAST' sp. z.o.o." – czytamy w oświadczeniu.
Prośba dotyczy tych konkretnych partii (można je znaleźć na opakowaniu razem z terminem przydatności do spożycia):
Sklepy ALDI podały też powód wycofania tych wafli. Wszystko przez "nieprawidłowe i nieczytelne oznakowanie substancji alergennych na etykiecie produktu oraz błędne zadeklarowanie obecności dwutlenku tytanu, który nie znajduje się w składzie produktu".
Klienci, którzy skusili się na wskazane wafle, gdy wrócą z nimi do ALDI, dostaną oczywiście zwrot pieniędzy. Nawet jeśli zgubili lub wyrzucili już paragon, mogą je oddać, wtedy też dostaną z powrotem swoją gotówkę "do ręki" lub na konto. "Produkt można zwracać do 15.05.2026 (włącznie) do sklepów ALDI" – wskazano.
Zobacz także
Inne produkty ostatnio wycofane...
Dodajmy, że takich niebezpiecznych artykułów jest o wiele więcej. W ostatnim czasie ostrzegano też przed: jogurtem z kawałkami szkła, musem orzechowym z salmonellą, herbatą liściastą z pestycydami czy czekoladowymi zajączkami, w których wykryto plastik.
Natomiast w drugiej połowie kwietnia Główny Inspektorat Sanitarny poinformował o wykryciu bakterii Listeria monocytogenes w konkretnej partii tatara wołowego.
Skażenie stwierdzono w wyniku badań przeprowadzonych przez producenta, który o wynikach niezwłocznie powiadomił odpowiednie organy państwowe. Problem był o tyle istotny, że tatar to produkt z surowego mięsa, co w przypadku obecności bakterii eliminuje możliwość ich unieszkodliwienia poprzez gotowanie czy smażenie.
Oto dokładne dane dotyczące wycofanego produktu:
Z kolei w grudniu głośno było o mlekach modyfikowanym dla dzieci, które były produkowane na hali, w której wykryto bakterię bacillus cereus. Chodziło o niektóre partie NAN Optipro Plus 1.
