
Robert F. Kennedy, Jr. ponownie daje wyraz swoim poglądom na temat szczepionek. Podlegający mu urząd nie upublicznił raportu o wysokiej skuteczności szczepionek na COVID-19. Administracja zasłania się chęcią realizacji "najwyższych standardów naukowej rzetelności".
Jak podaje Centrum Badań i Polityki Chorób Zakaźnych (CIDRAP) działające w ramach Uniwersytetu Minnesoty, amerykańska administracja blokuje ważny raport wykazujący skuteczność szczepionki na COVID-19.
Raport miał zostać opublikowany przez Centrum Prewencji i Kontroli Chorób (CDC) 19 marca 2026 roku. Pierwotnie o komplikacjach z nim związanych poinformował dziennik Washington Post.
Raport wskazuje na bardzo wysoką skuteczność szczepionki. Jej zastosowanie zmniejszało o połowę prawdopodobieństwo wizyty na oddziale ratunkowym i hospitalizacji. Ocena dotyczyła okresu wzmożonych zachorowań – zimy 2025/2026.
Tak wysoka skuteczność nie stoi w parze z nagonką na szczepionki, jaką systematycznie serwuje nam administracja Donalda Trumpa. CDC zdecydowało się więc na wstrzymanie publikacji gotowego raportu, który został już wcześniej zatwierdzony.
Problemem ma być metodologia badań
CDC brak raportu tłumaczy obawami dotyczącymi metodologii. Problem polega na tym, że urząd od dawna ma stosować takie same kryteria oceny wobec innych szczepionek. W zeszłym miesiącu został opublikowany raport, który ocenia skuteczność szczepionki na grypę, a nie padł ofiarą blokady z przyczyn metodologicznych.
Jak podaje Reuters, Andrew Nixon – rzecznik Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej broni decyzji CDC z powodu "ujawnienia wątpliwości dotyczących metodologicznego podejścia do szacowania skuteczności szczepionki". Twierdzi on, że procedura blokady raportu dąży do podniesienia standardów: "Sprawozdania naukowe są rutynowo sprawdzane na wielu poziomach, aby mieć pewność, że spełniają najwyższe standardy przed publikacją".
Zobacz także
Cytowany przez CIDRAP Demetre Daskalakis, były dyrektor Narodowego Centrum Szczepień i Chorób Układu Oddechowego przy CDC stwierdził natomiast, że "Zaniżanie standardów naukowych dotyczących skuteczności szczepionek w oczekiwaniu na idealne warunki badania w systemie, który nie jest w stanie ich poprzeć, nie jest oznaką transparentnej wiedzy naukowej".
Skuteczność szczepionki nie jest w smak administracji Trumpa
Niechęć amerykańskiej administracji do szczepionek nie jest teorią spiskową. Sekretarz zdrowia Stanów Zjednoczonych – Robert F. Kennedy, Jr. – ma dosyć jednoznacznie negatywny stosunek do preparatu na COVID-19. W maju 2025 roku CNN informowało o tym, że podjął on decyzję o wycofaniu rekomendacji szczepionek w przypadku zdrowych dzieci i kobiet w ciąży.
Jak podaje amerykańska stacja PBS, 9 czerwca 2025 roku Kennedy zwolnił wszystkich 17 członków Doradczego Komitetu ds. Szczepień CDC i zastąpił niektórych nowymi członkami, z których wielu wyrażało poglądy antyszczepionkowe. 27 sierpnia 2025 roku miał on zwolnić również dyrektorkę CDC – Susan Monarez – właśnie ze względu na spór o politykę szczepień.
Robert F. Kennedy, Jr. wielokrotnie twierdził, że szczepionki powodują autyzm. W 2021 roku stwierdził też, że szczepionka na COVID-19 jest "najbardziej śmiercionośną szczepionką, jaką kiedykolwiek stworzono".
