Irańskie wyrzutnie rakiet
Irańskie wyrzutnie rakiet Fot. Shutterstock

Iran zaatakował okręt u wybrzeży Omanu w Cieśninie Ormuz – podaje Reuters. Załoga tankowca jest bezpieczna. To poważne naruszenie zawieszenia broni pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas kolejna odsłona eskalacji w Zatoce Perskiej.

REKLAMA

Jak informowaliśmy wcześniej w naTemat.pl, w sobotę Teheran ogłosił ponowną blokadę Cieśniny Ormuz. Teraz, jak podaje Reuters, blokada miała zostać naruszona przez jeden z tankowców. Agencja podaje, powołując się na informacje brytyjskiej agencji UKMTO, że statek został ostrzelany przez irańską marynarkę wojenną.

Do incydentu miało dojść około 20 mil morskich (37 km) na północ od wybrzeży Omanu. Z relacji kapitana tankowca wynika, że załoga jest bezpieczna, a statek nie uległ zniszczeniu.

Czytaj także:

Wcześniej Iran informował o amerykańskich "bandytach i piratach", których działanie w regionie skłoniło ich do zmiany polityki w sprawie otwarcia Cieśniny Ormuz. Rzecznik Sił Zbrojnych Iranu w następujący sposób odniósł się do aktualnego statusu szlaku handlowego:

"Kontrola nad Cieśniną Ormuz wróciła do stanu poprzedniego, a ten strategiczny szlak wodny znajduje się pod ścisłym zarządem i kontrolą Sił Zbrojnych (Iranu – red.)" – stwierdził w cytowanym przez agencję Tasnim komunikacie.

Sobotnie naruszenie ponownie stawia pod znakiem zapytania ostatnie spadki cen ropy

Chybotliwy rozejm pomiędzy USA, Izraelem a Iranem dawał nadzieję na poprawę sytuacji rynków paliwowych. Nie dalej jak wczoraj (17 kwietnia 2026 roku) informowaliśmy o szaleństwie na rynku ropy. W ostatnich dniach obserwowaliśmy drastyczny spadek cen surowca, który osiągnął wartość 85 dolarów lub 91 dolarów za baryłkę w zależności od benchmarku (WTI i Brent).

Abbas Aragczi – minister spraw zagranicznych Iranu – poinformował w piątek 17 kwietnia, że ruch morski w obszarze Cieśniny Ormuz będzie otwarty do środy 22 kwietnia: "W związku z porozumieniem w Libanie przepływ przez cieśninę Ormuz dla wszystkich statków handlowych zostaje całkowicie otwarty na pozostały okres zawieszenia broni" – napisał we wpisie na platformie X. Nie minęły nawet 24 godziny od opublikowania tej deklaracji, a już została ona złamana.

Porozumienie w Libanie oznaczało wstrzymanie wymiany ognia rozpoczętej przez Izrael równolegle z operacją Epic Fury w Zatoce Perskiej. Jak donosi Al Jazeera, obywatele Libanu, którzy ewakuowali się z regionu zagrożonego izraelskim ostrzałem, w nadziei na pokojowe rozwiązanie wojny na Bliskim Wschodzie, rozpoczęli wczoraj powroty do domów.

Odblokowanie Cieśniny Ormuz sugerowało nowe otwarcie w wymianie handlowej pomiędzy państwami Zatoki Perskiej a całą resztą świata. Korzystały na niej przede wszystkim Kuwejt, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale też Arabia Saudyjska i sam Iran jako dostawcy surowców, a z drugiej strony m.in. Chiny i Pakistan jako ich odbiorcy.

Entuzjastycznie zareagowała także giełda w USA, która w ostatnich dniach rozświetliła się na zielono. Najwyraźniej optymizm inwestorów był zdecydowanie przedwczesny.

Dyplomacja USA zawodzi. Trump sugeruje eskalację i wciąż narzeka na NATO

Proces dyplomatyczny, który odbywa się pomiędzy USA, Izraelem a Iranem, jest niesamowicie skomplikowany. Nie pomaga w nim sam Donald Trump, który dziś (czasu polskiego) wypowiedział się w następujący sposób o sytuacji na linii Waszyngton–Teheran: – Niestety, być może będziemy musieli rozpocząć ponowne zrzucanie bomb.

Prezydent USA nie odniósł się do zmiany sytuacji w Cieśninie Ormuz (stan na godzinę 14:40, 18 kwietnia 2026 roku). Zdecydował się jednak ponownie skrytykować NATO. We wpisie na Truth Social uderzył w Hiszpanię, która nie udzieliła mu wsparcia w trakcie operacji Epic Fury na Bliskim Wschodzie:

– Czy ktoś sprawdzał, jak źle Hiszpania sobie radzi? Ich wyniki finansowe, pomimo braku niemal jakiegokolwiek wkładu w NATO i w ich siły wojskowe, są absolutnie okropne. Smutno się to ogląda – stwierdził prezydent Donald Trump na łamach należącego do niego portalu społecznościowego.