
– To bardzo smutna wiadomość. Nie przypuszczałem, że to się tak pogorszy i że niestety przegra walkę z chorobą nowotworową. To był wybitnie inteligentny człowiek z wielką łatwością nawiązywania kontaktów – Dariusz Rosati w rozmowie z naTemat.pl wspomina Andrzeja Olechowskiego.
Andrzej Olechowski zmarł 25 kwietnia 2025 roku. Informację o jego śmierci przekazał Wojciech Mann. "Najdłuższa przyjaźń mojego życia. Niech Bóg się nim zaopiekuje" – napisał dziennikarz. Olechowski przejdzie do historii jako jeden z najbardziej cenionych polityków w Polsce. W latach 90. był ministrem finansów w rządzie Jana Olszewskiego, a później ministrem spraw zagranicznych w rządzie Waldemara Pawlaka.
W 2001 roku razem z wraz z Maciejem Płażyńskim i Donaldem Tuskiem założył Platformę Obywatelską. Dwukrotnie kandydował też na urząd prezydenta RP: w 2000 i 2010 r. Ale to tylko niektóre z jego etapów kariery zawodowej, które bez wątpienia budzą respekt.
Dariusz Rosati w naTemat o Andrzeju Olechowskim
Dariusz Rosati Andrzeja Olechowskiego znał jeszcze z czasów studiów w warszawskiej Szkole Głównej Planowania i Statystyki (dziś to SGH).
– To był wybitnie inteligentny człowiek z wielką łatwością nawiązywania kontaktów, bardzo towarzyski, z ogromnym poczuciem humoru. Był duszą towarzystwa. Na pewno potwierdzą to wszyscy ci, którzy go znali. Te cechy, takie jak błyskotliwość, umiejętność nawiązywania kontaktów, to mu się potem przydało w jego rozmaitych rolach zawodowych, które pełnił podczas swojej służby publicznej – przyznaje były minister spraw zagranicznych (1995–1997) i były członek Rady Polityki Pieniężnej (1998–2004).
I wspomina o tym, że Olechowski odegrał wielką rolę w przygotowaniach do transformacji systemowej w Polsce i potem w pierwszych latach tej transformacji.
Dariusz Rosati
Dariusz Rosati zaznacza, że to właśnie Andrzej Olechowski jako minister spraw zagranicznych składał wniosek o członkostwo Polski w Unii Europejskiej: – Był jedną z twarzy naszej transformacji i jego zasługi w tamtym okresie są niepodważalne. A potem wkroczył też do polityki krajowej, na krótko wprawdzie, ale w wyborach prezydenckich zrobił bardzo dobry wynik – przypomina.
Andrzej Olechowski zdobył w 2000 roku 17,3 proc. głosów (to ponad 3 mln).
Zobacz także
Andrzej Olechowski nie był typowym politykiem partyjnym
Dariusz Rosati przypomina dziś, że Andrzej Olechowski "typowym politykiem partyjnym nie był": – Był wprawdzie współzałożycielem Platformy Obywatelskiej, ale nigdy się do Platformy w końcu nie zapisał. Partyjna działalność nie pociągała go specjalnie. On był samodzielny. Uważał, że może służyć krajowi jako fachowiec, jako człowiek kompetentny, który wykorzystuje swoje umiejętności, swoje talenty i swoje znajomości, również na świecie, żeby załatwiać ważne sprawy dla Polski.
Później, gdy już nie brał czynnego udziału w życiu politycznym, to komentował je w mediach zawsze takim krytycznym, rozważnym okiem. Ostatniego wywiadu dla naTemat Andrzej Olechowski udzielił w ubiegłym roku przed drugą turą wyborów prezydenckich. Zauważał plusy i minusy zarówno w środowisku prawicowym, jak i tym reprezentowanym przez Donalda Tuska.
Dariusz Rosati podkreśla, że Andrzej Olechowski obawiał się, w jakim kierunku zmierza polska polityka.
– Tej obecnej polityki absolutnie nie akceptował. Polityki opartej na permanentnej walce, polaryzacji, na wzajemnych atakach, na kłamstwie, na bardzo brutalnym języku, takiej już nie debaty, ale po prostu bijatyki politycznej. To nie był jego świat – ocenia i dodaje: – Będzie brakowało jego głosu rozsądku, jego wyważonych opinii, z których rządzący niekoniecznie chcieli korzystać.
