
Każdego dnia przez lotniska w całej Polsce przewijają się dziesiątki tysięcy podróżnych. Większość z nich nie zwraca na siebie wielkiej uwagi. Przylatują i odlatują, stosując się do obowiązujących zasad. Niektórzy liczą, że znikną w tym tłumie, ale polskie służby potrafią ich skutecznie wyłapać. Tak było w Krakowie.
Lotnisko Kraków-Balice to największy regionalny port lotniczy w Polsce, obsługujący ponad 30 tys. pasażerów dziennie. W tym gronie znalazła się także podróżna, która jak wiele innych osób chciała po przylocie sprawnie opuścić port. Została jednak zatrzymana do kontroli, po której z zawartości bagażu będzie tłumaczyć się przed sądem.
Wystrzałowa zawartość walizki podróżnej w Krakowie. Zatrzymano ją na lotnisku
O całej sytuacji w poniedziałek 27 kwietnia poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa. Jej pracownicy pełniący dyżur na lotnisku Kraków-Balice postanowili dokonać wyrywkowej kontroli zawartości bagażu.
W ten sposób wpadli na kobietę, która przyleciała spoza Unii Europejskiej. Podróżna przechodziła z walizką przez strefę "nic do oclenia", kiedy celnicy zaprosili ją do swoich pomieszczeń na dodatkowe sprawdzenie bagażu. To właśnie ta niespodziewana kontrola zakończyła się odkryciem dwóch luf do pistoletów kalibru 9x19 Parabellum.
Zobacz także
Elementy te uznawane są za istotne części broni palnej, a to czyni ich przewóz nielegalnym, o ile nie dokona się odpowiedniego zgłoszenia transportu. Konieczne jest także posiadanie odpowiedniej dokumentacji i przewożenie broni lub jej części w twardych futerałach zamykanych na klucz. Turystka zatrzymana w Krakowie nie spełniła żadnego z tych warunków.
Lufy do pistoletów w bagażu na lotnisku Kraków-Balice. Kara może być surowa
Po co kobiecie były obie lufy? Funkcjonariuszom Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie (MUCS) tłumaczyła, że o przewiezienie ich do Polski poprosił ją znajomy. Dodała też, że w kraju, z którego pochodzi, posiadanie i przewożenie takich przedmiotów nie jest specjalnie regulowane. Twierdziła również, że nie wiedziała, iż zasady w Polsce są inne.
Ta niewiedza może ją jednak słono kosztować. Jak podkreślają przedstawiciele Krajowej Administracji Skarbowej w swoim wpisie, za przewóz części broni kobiecie grozi od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności. "Podróżna została zatrzymana i przekazana do Prokuratury Rejonowej Kraków – Prądnik Biały. Usłyszała zarzut nielegalnego posiadania części broni palnej" – dodała w komunikacie KAS.
