
Majówka to idealny czas na bliższe i dalsze wyjazdy. Dzięki pięknej pogodzie możemy cieszyć się pięknem wiosennej natury. Niestety tuż za naszą południową granicą zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Pożar objął jeden z najpiękniejszych parków narodowych Czech.
Czeska Szwajcaria to jedno z najpiękniejszych miejsc u naszych sąsiadów. Obszar znajdujący się przy granicy z Niemcami, a także niedaleko terenu Polski, to nie tylko lasy, ale i niesamowite formacje skalne. Miejsce to zachwyciło filmowców, którzy kręcili tam pierwszą część "Opowieści z Narnii". Właśnie tam w sobotę 2 maja po południu pojawił się ogień, który szybko objął znaczną część terenu leśnego.
Pożar w Czechach. 500 strażaków gasi Czeską Szwajcarię
Park Narodowy Czeska Szwajcaria to bardzo popularne miejsce wśród turystów. Jednak ze względu na żywioł jego część została zamknięta. Ogień pojawił się w Rynarticach, części gminy Jetřichovice, na terenie objętym ochroną. Początkowo wszyscy mieli nadzieję, że pożar uda się szybko opanować. Niestety susza i wiatr sprawiły, że zaczął się on błyskawicznie rozprzestrzeniać.
Z najnowszych informacji przekazanych w niedzielę 3 maja wynika, że ogień trawi obszar ok. 1–1,5 kilometra kwadratowego. W akcję gaśniczą zaangażowano liczne siły. Od wczesnych godzin rannych w niedzielę na miejscu pracuje 500 strażaków z pięciu różnych regionów: Uścia nad Łabą, Liberca, Środkowych Czech, Hradca Králové i Pardubic.
Do akcji zadysponowano także załogi helikopterów gaśniczych. Od godziny 8:00 rano z ogniem walczy pięć śmigłowców. Dwa kolejne mają do nich dołączyć w godzinach popołudniowych. Nad obszarem pożaru wprowadzono bezwzględny zakaz lotów dronami. Policja zamknęła okoliczne drogi, ponieważ istnieje ryzyko przewracania się drzew uszkodzonych przez ogień.
Zobacz także
Pożar w Czeskiej Szwajcarii widać z kosmosu
Czeskie media przekazały także kilka dobrych informacji. Serwis novinky.cz podał, że w nocy z soboty na niedzielę strażakom udało się podzielić obszar pożaru na trzy strefy. Dwie zostały opanowane, a w celu zatrzymania trzeciej wybudowano specjalną zaporę, która powinna zatrzymać ogień.
Sytuacja pozostaje jednak poważna, a czeskie władze są gotowe w każdej chwili zwołać sztab kryzysowy. Pożar jest na tyle rozległy, że już w sobotę dym unoszący się nad parkiem był widoczny z kosmosu. Uwieczniły go satelity okrążające Ziemię.
To niestety nie pierwszy raz, kiedy w Czeskiej Szwajcarii pojawia się niszczycielski ogień. Do najgorszego pożaru w historii Czech doszło tam w 2022 roku. Wówczas ogień płonął przez 21 dni, niszcząc ponad tysiąc hektarów lasów. Z żywiołem walczyło wtedy 6 tys. strażaków. Zniszczenia były jednak bardzo poważne. Wąwóz Edmunda, jeden z najpiękniejszych szlaków w Czeskiej Szwajcarii, otwarto ponownie dopiero w lipcu 2025 roku. Oby tym razem nie doszło do tak wielkiej tragedii.
