Upadek taniej linii lotniczej w USA
Wielki upadek taniej linii lotniczej w USA. Dziesiątki tysięcy pasażerów utknęły przez odwołanie lotów Fot. Sharkshock/Shutterstock

Rynek lotniczy stał się wyjątkowo trudny z powodu napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Mamy właśnie pierwszą ofiarę drożejących paliw. Tania linia lotnicza z 34-letnim stażem ogłosiła właśnie upadek. Dziennie przewoziła ok. 60 tys. pasażerów.

REKLAMA

Loty na całym świecie stały się w ostatnich tygodniach dość ryzykowne. Wzrost cen paliwa lotniczego doprowadził do odwołania tysięcy rejsów, o czym najboleśniej przekonała się Lufthansa, zamykając linię Lufthansa CityLine i kasując tysiące ich lotów, w tym te z Polski. Jednak jeszcze dotkliwszy jest upadek linii Spirit Airlines. Ten amerykański niskokosztowiec przewoził dziesiątki tysięcy pasażerów dziennie. W sobotę 2 maja poinformował, że nie odbędzie się już żaden z jego lotów.

Tania linia lotnicza Spirit Airlines upadła. Masowo odwołują loty w USA

Spirit Airlines było świetnie znaną tanią linią lotniczą w USA. Jej złote lata przypadały na okolicach 2010 roku, kiedy to w ciągu 12 miesięcy otwarto 28 nowych tras, a wartość firmy szacowano na 6 miliardów dolarów. Podobnie jak w Ryanairze, na pokładach Spirit trzeba było dodatkowo zapłacić za bagaż rejestrowany czy posiłek. W zamian przewoźnik oferował jednak tanie bilety z minimalną marżą.

System ten przestał się jednak sprawdzać w okresie pandemii koronawirusa. To właśnie w 2020 roku zaczęły się wielkie problemy finansowe Spirit Airlines, z których linia miała jednak szansę wyjść. Niestety ostatecznym ciosem okazał się dla niej kryzys na Bliskim Wschodzie, który doprowadził do gwałtownego wzrostu cen paliw. Zarząd przewoźnika ubiegał się o dodatkowe finansowanie w Białym Domu, ale wszystko wskazuje na to, że rozmowy z Donaldem Trumpem i jego doradcami zakończyły się fiaskiem.

"Jesteśmy dumni z wpływu naszego ultraniskobudżetowego modelu na branżę w ciągu ostatnich 34 lat i mieliśmy nadzieję, że będziemy mogli służyć naszym Gościom przez wiele kolejnych lat" – przekazała w oficjalnym oświadczeniu linia Spirit Airlines. "Do naszych Gości: wszystkie loty zostały odwołane, a obsługa klienta nie jest już dostępna" – dodała.

Nie będzie lotów na wakacje ani powrotnych. Wielki kryzys lotniczy w USA

Spirit Airlines upadło z dnia na dzień, pozostawiając pracowników, a także swoich klientów z dala od domów. Szacuje się, że przewoźnik zatrudniał ok. 15 tys. osób, które teraz stracą źródło utrzymania. Jednak jak podaje "NBC News", Sean Duffy, sekretarz transportu w Stanach Zjednoczonych, już zaapelował do pozostałych przewoźników o niepodwyższanie cen biletów, aby klienci upadłej linii mogli w uczciwych cenach wrócić do domów lub wylecieć na zaplanowane wakacje.

– Zaangażowaliśmy naszych partnerów lotniczych, aby mieć pewność, że pasażerowie nie zostaną uwięzieni, społeczności zachowają dostęp do tras, ceny biletów nie wzrosną gwałtownie, a pracownicy Spirit będą mieli dostęp do nowych możliwości zatrudnienia – przekazał Duffy w specjalnym oświadczeniu.

W USA rozpoczął się już szereg akcji związanych z upadłością Spirit Airlines. Niektórzy przewoźnicy oferują tzw. ceny ratunkowe, inni sprowadzają do domów pracowników zamkniętej linii. Jeszcze inni zaproponowali limity cen na niektórych trasach, które dotychczas obsługiwał tani przewoźnik.

To wszystko może zminimalizować skalę problemu, ale na pewno nie rozwiąże go w pełni. Wystarczy wspomnieć, że Spirit obsługiwał ok. 60 tys. pasażerów dziennie. Takiej liczby podróżnych nie da się szybko i bezkonfliktowo umieścić na pokładach innych linii lotniczych. Dobra wiadomość jest jednak taka, że wszyscy pasażerowie zlikwidowanego przewoźnika mają otrzymać pełny zwrot pieniędzy.