Ryanair domaga się zawieszenia EES
Ryanair z ważnym apelem do polskich u europejskich władz. Albo coś zrobią, albo wakacje będą lotniskowym horrorem Fot. daily_creativity/Shutterstock

Polacy ruszyli na majówkę, tym samym rozpoczynając najgorętszy okres w podróżach. Szczyt będzie miał miejsce oczywiście w wakacje, ale już od maja ruch na lotniskach w całej Europie będzie wyraźnie większy. Właśnie w tym momencie pilny apel do władz Polski i UE wysłał Ryanair.

REKLAMA

Pobyt na lotnisku zawsze jest nerwowy, ale od 10 kwietnia przeprawa przez nie niekiedy przypomina istny horror. Wszystko z powodu obowiązkowego wdrożenia systemu EES w całej Unii Europejskiej. Jest to system zbierający dane pasażerów spoza strefy Schengen. Choć do jego wprowadzenia Polska i inne kraje przygotowywały się przez kilka lat, to okazał się on kompletną porażką. Z dnia na dzień na lotniskach ustawiły się ogromne kolejki, a ludzie masowo spóźniają się na loty. W wakacje będzie tylko gorzej, jeżeli nic się nie zmieni.

Ryanair wzywa do zawieszenia EES w Europie

Skutki wprowadzenia systemu EES odczuwają zwłaszcza turyści podróżujący z Wielkiej Brytanii. Jest to najliczniejsza grupa turystów w Europie i jeden z najważniejszych rynków. Równocześnie od czasu brexitu nie są oni członkami UE i strefy Schengen, przez co muszą teraz stać w nawet kilkugodzinnych kolejkach na lotniskach, aby dopełnić wszystkich formalności.

Problem długich kolejek dotyczy wielu miejsc w Europie. Podróżni spóźniają się na loty we Włoszech i na Malcie. Problemy ma także Polska. Na naszym gruncie w szczególnie trudnej sytuacji od miesięcy jest lotnisko w Krakowie, a od niedawna krytycznym punktem stały się także Katowice. Stąd stanowczy apel Ryanaira do polskich i europejskich władz o natychmiastowe zawieszenie EES. Przewoźnik postuluje, aby program wyłączyć na czas wakacji i przywrócić dopiero we wrześniu.

"Rządy w całej Europie próbują wdrożyć niedopracowany system informatyczny w samym środku najbardziej ruchliwego sezonu turystycznego w roku, a pasażerowie ponoszą tego konsekwencje, zmuszeni do stania w wielogodzinnych kolejkach do kontroli paszportowej, a w niektórych przypadkach nawet do utraty lotów" – przekazał dyrektor operacyjny linii Ryanair, Neal McMahon.

"Rozwiązanie jest proste i zostało już przewidziane w prawie unijnym (rozporządzenie UE nr 2025/1534) – rządy powinny zawiesić system EES do września, kiedy to minie szczyt sezonu letniego, tak jak uczyniła to Grecja. Pozwoliłoby to pasażerom – z których wielu podróżuje z małymi dziećmi – na sprawniejszą obsługę na lotniskach podczas letnich wakacji" – dodał przedstawiciel Ryanaira.

EES to plaga na lotniskach. Pobieranie danych ciągnie się w nieskończoność

EES, czyli Entry/Exit System, miał być przełomowym rozwiązaniem zastępującym klasyczne stemplowanie paszportów. Problem polega jednak na tym, że europejskie lotniska poległy podczas jego wdrażania. Warto bowiem pamiętać, że obecnie podczas pierwszego wjazdu podróżni spoza UE i strefy Schengen muszą nie tylko okazać paszport, ale także przekazać swoje dane biometryczne, takie jak odciski palców i zdjęcie twarzy. Stąd dotychczasowa kontrola trwająca kilkadziesiąt sekund wydłużyła się do kilku minut. Przy dziesiątkach tysięcy pasażerów obsługiwanych każdego dnia doprowadza to do chaosu.

Kolejki na lotniskach potęguje fakt, że nie wszędzie zamontowano elektroniczne kioski do pobierania danych. Z tego powodu w wielu miejscach wszystko musi być wykonywane ręcznie przez kontrolerów granicznych, co wydłuża oczekiwanie. W tym przypadku konsekwencje odczuwają nie tylko obywatele spoza UE i strefy Schengen, ale i Polacy podróżujący poza granice tych układów, np. do Egiptu, Turcji czy na Cypr. Ostatecznie bowiem, choć nie musimy rejestrować się w EES, to musimy przedstawić dokumenty do kontroli, a ta odbywa się przy tych samych stanowiskach co pobieranie danych do unijnego systemu.

Jeżeli więc w najbliższych tygodniach i miesiącach planujecie podróż poza granice UE i strefy Schengen, bądźcie gotowi na duże utrudnienia. Na wszelki wypadek pojawcie się na lotnisku nawet z 3-godzinnym wyprzedzeniem, aby spokojnie nadać bagaż rejestrowany i bezstresowo przejść wszystkie kontrole.