
Nadeszła długo wyczekiwana promocja ogrodnicza w Dino. W wybranych sklepach sieci znajdziemy drzewka owocowe za grosze. Zanim jednak wrzucimy je do koszyka, musimy pamiętać o jednej rzeczy.
Promocje na rośliny są przez cały rok, jednak to przełom kwietnia i maja tradycyjnie przynosi najciekawsze oferty. Zbliżające się wielkimi krokami lato to ostatni dzwonek na sadzenie drzewek. Przecena w Dino nie pozostawia zbyt wiele czasu na to, by się przyjęły.
Promocja na drzewka owocowe w Dino
Regularna cena promocyjnych drzewek wynosi zaledwie 2 złote za sztukę. To już samo w sobie jest niezwykle atrakcyjną kwotą za rośliny do ogrodu. Sieć jednak tak bardzo się chce ich pozbyć, że wprowadza promocję wielosztukową: 5 drzewek w cenie 4.
Przy takim układzie za taki zestaw zapłacimy 8 złotych. Daje to zaledwie 1,60 zł za pojedynczą sadzonkę. Jeden z łowców okazji z serwisu Pepper podaje, asortyment jest całkiem spory. Przed sklepami można znaleźć następujące gatunki:
Niska cena niesie ze sobą pewne ryzyko. "W niektórych sklepach da się jeszcze wybrać żywe sztuki" – zauważył internauta. To jest właśnie wspomniany haczyk. Tanie sadzonki leżą często w marketach od dłuższego czasu, przez co łatwo trafić po prostu na suche badyle.
Czy warto sadzić drzewka z marketu w maju?
Początek maja to już dość późny termin na drzewka z gołym korzeniem lub w tzw. balotach. Optymalny czas na sadzenie drzew to wczesna wiosna lub jesień, kiedy gleba jest wilgotna, a temperatury stosunkowo niskie. Obecnie w wielu częściach kraju jest gorąco jak latem, co dla młodych pędów może być wyzwaniem.
Mimo to, cena na poziomie niespełna dwóch złotych za sztukę wydaje się i tak kusząca. Nawet jeśli część zakupionych roślin nie przetrwa, strata będzie niewielka. To doskonała okazja dla osób, które lubią eksperymentować na działce i mają czas na pielęgnację.
Jeśli na korzeniach zobaczymy jakiekolwiek oznaki życia, a pąki i gałązki nie kruszą się w palcach, szanse na udaną adaptację w ogródku są całkiem duże. Zanim więc podejdziemy do kasy, wnikliwie poprzyglądajmy się okazom.
Zobacz także
Ratowanie sadzonek z Dino po zakupie
Majowe promocje dla ogrodników-amatorów oznaczają zwykle zakup drzewek mocno odwodnionych (od stania wiele tygodnie na półce lub przed sklepem). Zanim trafią do gruntu, powinny spędzić kilkanaście godzin w dużym wiadrze z wodą, aby ich system korzeniowy mógł zmagazynować utraconą wilgoć.
Do wykopanego dołka warto wsypać żyzną, przepuszczalną ziemię, a po posadzeniu uformować wokół pnia niewielki wał. Ułatwi to zatrzymywanie wody podczas podlewania, które w pierwszych tygodniach musi być intensywne. Dobrym krokiem jest również przycięcie górnych pędów, co odciąży osłabiony system korzeniowy.
Nawet przesuszone egzemplarze potrafią czasem zaskoczyć swoją wolą przetrwania. Wiosenne prace w ogrodzie zawsze wiążą się z odrobiną ryzyka. Jednak dopiero uratowanie spisanego na straty drzewka daje największą satysfakcję. I pozwala zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy.
