Péter Magyar
Péter Magyar wyprowadza siedzibę premiera z zamku w Budapeszcie Fot. Shutterstock

Po przejęciu władzy przez partię Tisza siedziba premiera Węgier będzie mieściła się w jednym z budynków ministerialnych w pobliżu parlamentu w Budapeszcie, a nie jak dotąd w dawnym klasztorze karmelitów na Wzgórzu Zamkowym. Taką decyzję kilka dni po wyborach podjął Péter Magyar. To wymowne zakończenie ery Viktora Orbána.

REKLAMA

Viktor Orbán urządził swoją siedzibę w dawnym klasztorze karmelitów na Wzgórzu Zamkowym w styczniu 2019 roku. Decyzja ustępującego premiera Węgier wzbudziła wtedy kontrowersje, między innymi z powodu wysokich kosztów przebudowy budynku.

W zamku, który stał się luksusowym pałacem Orbána, powstał wówczas m.in. duży taras, z którego polityk prezentował zagranicznym gościom panoramę Budapesztu. W 2017 roku tygodnik "HVG" opisywał, że ówczesny rząd przeznaczył 4 mld forintów (wtedy ok. 55 mln zł) na "unikalny wystrój wnętrz" budynku Kancelarii Premiera w zamku.

Péter Magyar przenosi siedzibę premiera. Wymowne zerwanie z erą Orbána

Węgierskie media opisywały, że Orbán wręcz pływał w luksusach i przestrzeniach. Jego siedziba miała w sumie powierzchnię 12 tys. metrów kwadratowych. "Pomieszczenia biurowe zostaną wyposażone w nowoczesne meble, jedynie kompleks pomieszczeń dla premiera i ministra kierującego Kancelarią Premiera oraz sala przeznaczona na posiedzenia rządu w dawnym reflektorium zostaną wyposażone w antyczne meble" – pisał "HVG". Kancelaria Premiera miała też nalegać, by w zamku pojawiły się oryginalne eksponaty muzealne.

Wcześniej siedziba premiera mieściła się w budynku parlamentu na drugim brzegu Dunaju. "Za rządów partii Tisza siedziba premiera nie będzie się mieściła w pałacu karmelitańskim w dzielnicy zamkowej, który Viktor Orbán przystosował dla siebie, tylko w jednym z budynków ministerialnych w pobliżu parlamentu" – zakomunikował Péter Magyar na platformie X w połowie kwietnia.

Lider Tiszy jeszcze w lutym poinformował też, że klasztor karmelitów zostanie otwarty dla Węgrów w pierwszych dniach po zmianie władzy. Dla samych Węgrów ta wyprowadzka również jest symboliczna. W zamku na wzgórzu urzędowali namiestnicy austriackiej dynastii Habsburgów, którzy uchodzili za symbol ucisku oraz monarchii. Natomiast parlament, który zaczął działać w 1904 roku, miał symbolizować z kolei władzę pochodzącą od ludu.

Nowy rząd Węgier rozpocznie prace 9 maja

Inauguracyjna sesja nowego węgierskiego Zgromadzenia Narodowego rozpocznie się w sobotę 9 maja o godz. 10:00. W trakcie posiedzenia Péter Magyar zostanie wybrany na nowego premiera Węgier. Posłowie złożą przysięgę, poznamy składy grup parlamentarnych i komisji, zostaną ponadto wybrani przewodniczący i wiceprzewodniczący Zgromadzenia.

Po otwarciu sesji posłowie odśpiewają hymn narodowy. W sumie jednak wybrzmi ich aż pięć. Oprócz "Isten, áldd meg a magyart" ("Boże, zbaw Węgrów", znany również jako "A magyar nép zivataros századaiból", czyli "Z burzliwych wieków węgierskiego ludu") na sali plenarnej wybrzmi ponadto hymn Szeklerów, węgierskojęzycznej mniejszości zamieszkującej Rumunię.

Usłyszmy także hymn Unii Europejskiej ("Oda ro radości") oraz pieśń "Zielony jest las, zielona jest góra" uchodzącą za hymn Romów. W parlamencie wybrzmi również węgierska pieśń ludowa "Tavaszi szel vizet araszt" ("Wiosenny wiatr wzburza wodę"), która stała się w istocie hymnem zwycięskiej partii Tisza. Węgierskie media podkreślają, że do gmachu parlamentu powróci też flaga Unii Europejskiej.

Jednoizbowy parlament Węgier liczy 199 posłów. W kwietniowych wyborach centroprawicowa Partia Szacunku i Wolności przyszłego premiera Magyara wywalczyła 141 szabel. To oznacza, że Tisza ma konstytucyjną większość. Koalicja Fidesz-KDNP pod wodzą ustępującego po szesnastu latach Viktora Orbána zdobyła 52 mandaty, a skrajnie prawicowy Mi Hazank wywalczył 6 miejsc w parlamencie.