Viktor Orban
Podano oficjalne wyniki wyborów na Węgrzech. Shutterstock.com/Frederic Legrand - COMEO

Znamy już pełne wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech. TISZA, na czele której stoi Peter Magyar, uzyskała wyraźną większość konstytucyjną. Zdobyła więcej mandatów, niż przewidywano we wcześniejszych analizach. Dla Viktora Orbána i jego Fideszu porażka jest jeszcze boleśniejsza.

REKLAMA

Po wyborach parlamentarnych na Węgrzech, które odbyły się w niedzielę (12 kwietnia), szybko stało się jasne, że urzędujący od 16 lat Viktor Orbán będzie musiał ustąpić ze stanowiska i wraz ze swoim Fideszem przejść do opozycji. Naród zdecydował bowiem, że rządzić będzie TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara.

Jak opisywaliśmy w naTemat, po przeliczeniu 99,41 proc. głosów wszystko wskazywało na to, że partia może liczyć na 140 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym, w którym jest 199 miejsc. Kolejne dane zmieniły jednak rozkład mandatów – ponownie na korzyść partii Magyara.

TISZA otrzyma więcej mandatów, niż przewidywano. Magyar ma powody do radości

Węgierskie Narodowe Biuro Wyborcze ogłosiło pełne, ostateczne wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Jak się okazuje, TISZA pod wodzą Petera Magyara uzyskała 141 mandatów, tymczasem koalicja Fidesz-KDNP – 52 mandaty (o jeden mniej niż w sobotę). Sześć miejsc w 199-osobowym parlamencie uzyskała skrajnie prawicowa partia Mi Hazank. Pierwsze nieoficjalne wyniki wskazywały na 137 mandatów dla TISZY i 56 dla Fideszu.

Przypomnijmy, że na Węgrzech próg większości kwalifikowanej wynosi 133 mandaty. To zaś oznacza, że partia Petera Magyara będzie mogła zmienić konstytucję, powoływać kluczowych urzędników państwowych i modyfikować ustawy, które zostały przyjęte za rządów dotychczasowego premiera Viktora Orbána.

Przyszły premier Węgier spotkał się już z prezydentem Tamásem Sulyokiem. Według relacji Magyara, proces przekazania władzy powinien nastąpić szybko: inauguracyjne posiedzenie nowego parlamentu planuje się w pierwszej połowie maja (po długim weekendzie majowym).

"Pracujemy teraz ze wszystkimi naszymi kolegami nad tym, by do połowy maja partia TISZA mogła rozpocząć prace z rządem, który nawet jeśli nie będzie doskonały, to codziennie będzie dawał dowody, iż dorasta do zaufania Węgrów i potrafi budować funkcjonujące i ludzkie Węgry" – skomentował Peter Magyar w serwisie X, publikując informację o oficjalnych wynikach wyborów.

Viktor Orbán po 16 latach ustępuje ze stanowiska premiera Węgier. Mówi, jak przyjął porażkę

Peter Magyar już w dniu wyborów, tj. 12 kwietnia, informował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że dotychczasowy premier uznał swoją porażkę. Według jego relacji lider Fideszu złożył przyszłemu szefowi rządu telefoniczne gratulacje. Krótko później Orbán publicznie przekazał, że wynik jest "bolesny, ale jasny", i pogratulował szefowi Tiszy zwycięstwa.

O tym, jak zniósł porażkę, próbujący przystosować się do nowej rzeczywistości polityk mówił też w wywiadzie, którego udzielił kilka dni po wyborach. Pojawił się na antenie programu "Patriota", gdzie przekazał wprost: – Skala porażki jest znaczna. Jeśli chodzi o konsekwencje, to nie chodzi tylko o konieczność wymiany jednej czy dwóch osób.

Viktor Orbán stwierdził też, że węgierska prawica jest w punkcie zwrotnym i nie może trwać w dotychczasowej formule. Jak opisywaliśmy w naTemat, ustępujący premier jako lider partii wziął na siebie odpowiedzialność za wynik wyborów, co dotychczas zdarzało się raczej nieczęsto.

Omawiając przyczyny sromotnej klęski, polityk mówił o błędzie w założeniach kampanii związanym z frekwencją: spodziewano się, że jej poziom będzie zbliżony do poprzednich lat. Tak jednak nie było, bo głos w wyborach na Węgrzech oddało prawie 80 proc. uprawnionych obywateli.

W niedzielę był to tylko ból, w poniedziałek dołączyła do niego pustka. Próbuję dojść do siebie po tym szoku – wyznał Orbán, ale mimo to stwierdził, że poczuł przypływ nowej energii. – Po porażce, zamiast poczuć się starszy, nagle poczułem się młodszy – stwierdził, co jest dla TISZY znakiem, że lider Fidesz-KDNP nie powiedział ostatniego słowa w węgierskiej polityce.