
W sobotnie południe (9 maja) pojawiły się doniesienia o odnalezieniu drona z napisami w cyrylicy. Obiekt leżał na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, w pobliżu granicy z obwodem królewieckim. Jak podaje RMF FM, urządzenie jest wyposażone w kamerę.
W sobotę 9 maja policja otrzymała zgłoszenie, że na polu w powiecie bartoszyckim w okolicy miejscowości Osieka (woj. warmińsko-mazurskie) "przypadkowa osoba odnalazła przedmiot przypominający drona". Wieś leży około 23 kilometrów od granicy z obwodem królewieckim, czyli terytorium Federacji Rosyjskiej.
Akcja służb przy granicy z obwodem królewieckim
– Policjanci potwierdzili to zgłoszenie. Zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia. Powiadomiliśmy inne służby, czyli straż pożarną, wojsko, prokuraturę wojskową. Obecnie na miejscu trwają czynności służb, które ustalają, czy przedmiot stanowi zagrożenie dla osób postronnych. W zależności od ustaleń przedmiot zostanie najprawdopodobniej zabezpieczony przez Żandarmerię Wojskową – przekazała na gorąco rzeczniczka prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Bartoszycach podkom. Marta Kabelis w rozmowie z portalem gazeta.pl.
Niedługo później głos zabrał rzecznik prasowy komendanta głównego ŻW ppłk Dariusz Rozkosz.
"Pierwsze czynności na miejscu zdarzenia wskazują, iż jest to prawdopodobnie DRON pochodzenia wojskowego, przeznaczony do obserwacji, nie posiadający cech bojowych. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem Prokuratora 8 Wydziału do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Na miejscu trwają niezbędne czynności procesowe" – czytamy w oświadczeniu.
Według nieoficjalnych informacji RMF FM na obiekcie widnieją napisy wykonane cyrylicą. "Urządzenie wyposażone jest w kamerę bądź kamery i nie jest to rodzaj drona, którego można normalnie kupić w sklepie. Tutaj służby mówią raczej o większym specjalistycznym dronie" – przekazała rozgłośnia.
Zobacz także
Dwa dni wcześniej drony spadły na terytorium Łotwy
Dodajmy, że zaledwie dwa dni wcześniej dwa rosyjskie bezzałogowce rozbiły się na terytorium Łotwy. Jak podawał łotewski serwis LSM oraz agencja Reuters, jeden z rosyjskich dronów uderzył w bazę paliwową w miejscowości Rzeżyca, położonej około 40 kilometrów od rosyjskiej granicy. Policja otrzymała zgłoszenie o dymie na terenie obiektu.
Przybyli na miejsce strażacy poinformowali, że choć nie stwierdzono otwartego ognia, sytuacja była poważna i konieczne było natychmiastowe schładzanie jednego ze zbiorników paliwa.
Tamta noc dla mieszkańców wschodniej Łotwy minęła pod znakiem strachu i syren. Łotewskie władze, w odpowiedzi na zagrożenie w przestrzeni powietrznej, wysłały około godziny 4:00 nad ranem specjalne alerty na telefony komórkowe osób przebywających w okręgach Ludza i Balvi, a także w regionie Rzeżycy. Ludzi wezwano do natychmiastowego pozostania w domach i zachowania szczególnej ostrożności.
Dodajmy, że dziś 9 maja w Rosji (dokładnie w Moskwie) trwają obchody Dnia Zwycięstwa. Ze względu na to wydarzenie Donald Trump ogłosił 3-dniowy rozejm między Rosją a Ukrainą. W tle chodziło też m.in. o "wymianę więźniów w formule 1000 za 1000".
