
Bożena Borowiec złoży ślubowanie poselskie. Zagłębiowska samorządowczyni wchodzi do Sejmu w miejsce tragicznie zmarłego posła Lewicy Łukasza Litewki, który zginął potrącony przez samochód. Tym samym domyka się procedura, która automatycznie uruchomiła się po śmierci 36-letniego polityka.
Na początku piątkowego posiedzenia Sejmu Bożena Borowiec złoży ślubowanie poselskie. Kilka słów przysięgi i samorządowczyni z Zagłębia Dąbrowskiego stanie się pełnoprawną członkinią izby niższej polskiego parlamentu. Uroczysty moment, ale okoliczności bolesne, gdyż Borowiec wchodzi do Sejmu w miejsce Łukasza Litewki, który zginął w tragicznym wypadku drogowym między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem.
Zgodnie z Regulaminem Sejmu posłowie, którzy uzyskali mandat w czasie trwania kadencji, składają ślubowanie poselskie na pierwszym posiedzeniu, na którym są obecni. Dla Borowiec tym posiedzeniem był właśnie piątek 15 maja.
Śmierć Łukasza Litewki uruchomiła sejmową procedurę
Łukasz Litewka nie żyje – poseł Nowej Lewicy zginął w tragicznym wypadku 23 kwietnia 2026 roku, mając zaledwie 36 lat. Został śmiertelnie potrącony przez samochód, gdy jechał rowerem ulicą Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Śmierć posła, powszechnie lubianego i cenionego aktywisty społecznego, wywołała poruszenie zarówno w środowisku politycznym, jak i wśród mieszkańców Zagłębia, którym przez lata pomagał.
57-letni kierowca samochodu usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Sprawa nadal nakręca emocje, bo prokuratura bezskutecznie domagała się aresztu dla podejrzanego, który opuścił zatrzymanie po wpłaceniu poręczenia majątkowego.
Ostatnio historia ta zyskała też nowy wątek. Okazało się, że Łukasz Litewka otrzymywał groźby – po cichu prokuratura wszczęła drugie śledztwo, które dotyczy gróźb karalnych kierowanych pod adresem polityka jeszcze przed tragicznym zdarzeniem. Śledczy podkreślają jednak, że dowody w głównym postępowaniu wskazują na nieumyślnie spowodowany wypadek.
Polskie prawo nie pozostawia w takich sytuacjach miejsca na improwizację. Zgodnie z Kodeksem wyborczym, w przypadku wygaśnięcia mandatu posła jego miejsce zajmuje kolejna osoba z tej samej listy wyborczej, która uzyskała najwyższy wynik spośród kandydatów, którzy wcześniej nie zdobyli mandatów. To mechanizm prosty, przejrzysty i odporny na polityczne targi. Mandat nie wraca do partii jako zasób do rozdysponowania, lecz trafia do konkretnej osoby wskazanej przez samych wyborców.
Rafał Adamczyk rezygnuje, Bożena Borowiec wchodzi do Sejmu
W wyborach parlamentarnych 15 października 2023 roku Litewka uzyskał najlepszy wynik, aż 40 579 głosów na liście Nowej Lewicy w okręgu nr 32. Drugi był obecny marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który dostał 22 332 głosy. Obaj weszli do Sejmu. Kolejne miejsca z największą liczbą głosów zajęli Rafał Adamczyk (5900 głosów) oraz Bożena Borowiec (4937 głosów), jednak nie zdobyli mandatów.
Pierwszeństwo miał zatem Rafał Adamczyk. W poniedziałek 11 maja ogłosił on jednak w mediach społecznościowych, że nie zamierza obejmować mandatu po Łukaszu Litewce.
Zobacz także
Oświadczył, że w ostatnich wyborach samorządowych otrzymał kilkanaście tysięcy głosów i traktuje to jako zobowiązanie do dalszej pracy na rzecz mieszkańców województwa śląskiego jako członek zarządu województwa i radny sejmiku.
W tej sytuacji mandat po Łukaszu Litewce zostaje objęty przez Bożenę Borowiec. Choć nie była ona pierwszym wyborem, w prawnym porządku to właśnie jej należało się miejsce w sejmowych ławach po decyzji Adamczyka. Odpowiednie postanowienie marszałka Włodzimierza Czarzastego zostało już opublikowane w Monitorze Polskim. Dziś nowa posłanka składa już tylko ślubowanie i zasiadła w gmachu przy Wiejskiej.
Kim jest Bożena Borowiec?
Bożena Borowiec ma 57 lat. Z wykształcenia jest socjolożką, a kierunek ten ukończyła na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Od 2018 roku pełniła stanowisko zastępczyni prezydenta Dąbrowy Górniczej, odpowiadając za politykę społeczną, zdrowotną i oświatową.
W grudniu 2024 roku zrezygnowała ze stanowiska w samorządzie i została powołana na zastępczynię prezesa Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Jej profil zawodowy to głównie lata spędzone na styku pomocy społecznej, samorządu i polityki regionalnej. Wpisuje się zatem idealnie w tradycyjną tematykę Lewicy.
Borowiec wchodzi do Sejmu nie jako polityczna nowicjuszka, lecz jako ktoś, kto zna specyfikę Zagłębia od środka. Dla klubu Nowej Lewicy to uzupełnienie składu bez przynajmniej politycznego wstrząsu.
