Spięcie Czarzastego i Błaszczaka w Sejmie.
Spięcie Czarzastego i Błaszczaka w Sejmie. Fot. Screen/YouTube Sejm RP

Sejm zagłosował nad wyborem sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa i wreszcie wybrał 15 nowych sędziów. Ale tuż przed głosowaniem doszło do spięcia na linii Czarzasty – Błaszczak. Marszałek Sejmu postanowił publicznie zdradzić, co usłyszał od przewodniczącego klubu i wiceprezesa PiS. – Robię to, co mi wasz szef kazał – powiedział. Błaszczak wtedy nie wytrzymał.

REKLAMA

Marszałek Sejmu zamierzał przystąpić do głosowania nad wyborem sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, ale okazało się, że z przerwy nie wrócili jeszcze wszyscy posłowie. Zobaczył ich w korytarzu. – Idą. Biegną – mówił Włodzimierz Czarzasty i czekał. Niektórzy musieli być już jednak tym czekamiem zniecierpliwieni. – Proszę państwa, widzę posłów, którzy wracają na salę. Są ze wszystkich klubów – tłumaczył. Na sali podniósł się szum.

Wtedy marszałek Sejmu postanowił podzielić się pewną opowieścią.

– Ja wam coś powiem, czekając na posłów. Rozmawiałem na temat państwa wypowiedzi z waszym szefem, panem posłem Błaszczakiem. Powiedział mi: "Niech pan posłucha. Nie przejmuj się nimi. Rób swoje. W ogóle nie ma problemu. Nie bierz tego pod uwagę". Robię to, co mi wasz szef kazał. Jeżeli dobrze go zrozumiałem – powiedział.

Na sali sejmowej rozległ się śmiech. Do mównicy podszedł Mariusz Błaszczak i zwrócił się do Włodzimierza Czarzastego: – Panie marszałku. Jak zwykle źle pan zrozumiał. Pan jest z poprzedniej epoki po prostu. Z komuny.

Z prawej strony Sejmu dostał za to brawo. – Dzięki tej miłej dyskusji, panie przewodniczący, wszyscy posłowie wrócili – oświadczył wtedy Włodzimierz Czarzasty i przystąpił do głosowania.

Sejm wreszcie wybrał 15 sędziów KRS. PiS zbojkotował głosowanie

Wybór sędziów był najbardziej wyczekiwanym punktem piątkowego posiedzienia Sejmu. I wreszcie się udało. Posłowie wybrali 15 nowych sędziów, którzy zasiądą w Krajowej Radzie Sądownictwa. Ich kandydatury poparło 258 parlamentarzystów, sprzeciw wyraziło zaledwie 18 z nich, a 5 wstrzymało się od głosu. Posłowie PiS zbojkotowali tę część obrad i nie wzięli udziału w głosowaniu – z tego powodu wymaga większość 3/5 wyniosła w tym konkretnym przypadku 155 głosów.

Tu podajemy listę wybranych sędziów, którzy zasilą szeregi zreformowanej Krajowej Rady Sądownictwa. Jest na niej m.in. Łukasz Piebiak, były wiceminister sprawiedliwości za rządów PiS, bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry i jeden z bohaterów tzw. afery hejterskiej, którego kandydatura wzbudzała kontrowersje.

Przed samym głosowaniem i tak wysoką temperaturę na sali podniósł jeszcze Maciej Tomczykiewicz z KO. Poseł zaskoczył wszystkich, przywołując słowa Albusa Dumbledore'a ze słynnej sagi o Harrym Potterze. – Nadejdzie czas, w którym będziecie musieli wybierać między tym, co łatwe, a tym, co słuszne – stwierdził poseł Koalicji Obywatelskiej, cytując dyrektora Hogwartu.

Jego zdaniem te słowa idealnie oddają obecną sytuację w kraju. – Przywracanie obywatelom państwa po rządach PiS nie jest łatwe, ale jest słuszne – stwierdził z sejmowej mównicy. Marszałek Czarzasty nie pozwolił mu jednak kontynuować, bo skończył się czas, ale jak widać cytaty z sagi o małym czarodzieju potrafią idealnie pasować nawet do politycznych debat.