
Prawo i Sprawiedliwość organizuje w ostatnim czasie konferecje, na których prosi swoich sympatyków o wpłaty na konto partii, narzekając na trudną, wręcz katastrofalną sytuację finansową. Tymczasem ujawniono sprawozdanie urpupowania, które pokazuje nieco innych obraz sytuacji.
– Jestem zmuszony prosić państwa o wpłaty – mówił jeszcze niedawno Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej. Prezes PiS przekonywał, że z finansami w partii jest naprawdę krucho szczególnie przez utratę cześci subwencji.
PiS straciło subwencję, ale nie ma mniej pieniędzy?
Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się w 2024 roku, gdy Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie komitetu wyborczego partii z wyborów parlamentarnych z 2023 roku. Komisja wskazała nieprawidłowości dotyczące świadczeń niepieniężnych o wartości 3,6 mln zł. Chodziło m.in. o spot z udziałem Zbigniewa Ziobry finansowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości oraz agitację prowadzoną podczas wojskowych pikników.
Zgodnie z kodeksem wyborczym oznaczało to pomniejszenie subwencji dla PiS o trzykrotność zakwestionowanej kwoty, czyli około 10,8 mln zł rocznie. Teraz gdy PiS prosi o wpłaty zwrócono uwagę na sprawozdanie finansowe partii, do którego dotarła i, które przeanalizowała "Rzeczpospolita".
To najnowsze z 2025 roku pokazuje, że PiS skutecznie odbudowuje budżet dzięki rekordowym darowiznom. Z dokumentu złożonego w PKW wynika, że w 2025 roku partia zebrała aż 11,3 mln zł od osób fizycznych.
Jak wylicza portal, to niemal tyle, ile ugrupowanie traci rocznie po pomniejszeniu subwencji budżetowej.
Zobacz także
PiS jednak nie odpuszcza i prosi o wsparcie
Władze Prawa i Sprawiedliwości jednak nie odpuszczają i regularnie proszą wyborców o wsparcie finansowe. Partia przygotowała nawet specjalnie grafiki z kodem QR i instrukcją do wpłat.
Kaczyński przekonuje, że potrzebują środków, aby prowadzić skuteczną kampanię wyborczą i odsunąć od władzy koalicję kierowaną przez Donalda Tuska. Twierdzi, że darowizny przeznaczą na organizację konwencji, spotkań i przygotowanie programu przed przyszłorocznymi wyborami.
– Przez długie miesiące nie zwracaliśmy się o pomoc do społeczeństwa, ale dzisiaj różnego rodzaju przedsięwzięcia kosztują. (...) Krótko mówiąc, mamy bardzo dużo wydatków – przekonywał prezes PiS w połowie kwietnia na konferencji. Podobną narrację tworzył w połowie maja na spotkaniu z mediami i wyborcami.
– Z tymi środkami, które mamy, nie damy rady, a powinniśmy, bo to jest w interesie Polski – tłumaczył. I powtarzał, że "mają poważne trudności finansowe". – Stąd moja bardzo serdeczna prośba do zwolenników PiS i prawicy, o wpłaty na konto naszej partii. Każda wpłata się liczy, nawet te niewielkie. Chodzi o to, żeby te środki były – opowiadał. Wspomniał też o tym, że "jest przekonany o wygranej" w przyszłorocznych wyborach, ale "bez środków nie będzie to możliwe".
Dodajmy, że Prawo i Sprawiedliwość w poprzednich dwóch latach otrzymało 32,2 mln zł. Z ustaleń gazeta.pl wynika, że w 2024 roku było to ponad 18,8 mln zł, w 2025 roku 13,4 mln zł.
