Myśliwce NATO w locie. Poderwano samoloty na Litwie
Alert lotniczy na Litwie. Myśliwce NATO w akcji po wykryciu drona. Fot. Karolis Kavolelis / Shutterstock

Dziś rano na Litwie ogłoszono alert lotniczy. Wojska NATO natychmiast poderwały myśliwce, aby zneutralizować drona zbliżającego się do granicy. Mieszkańcy dostali wiadomość wzywającą do poszukiwania schronienia.

REKLAMA

Sytuacja na wschodniej flance NATO jest ostatnio niezwykle napięta, a incydenty w przestrzeni powietrznej państw bałtyckich stają się niemal codziennością. Zaledwie wczoraj (19 maja) bardzo podobna sytuacja z udziałem drona miała miejsce w Estonii, co wymusiło błyskawiczną reakcję lotnictwa. W środę ten sam scenariusz powtórzył się u naszego bezpośredniego sąsiada.

Podejrzany dron na Litwie. Natychmiastowa misja obronna

W środę rano litewskie systemy wychwyciły sygnał, który swoimi parametrami do złudzenia przypominał bezzałogowy statek powietrzny, czyli po prostu drona. Niezidentyfikowana maszyna operowała niebezpiecznie blisko granicy, co od razu uruchomiło procedury obronne.

Litewski nadawca publiczny LRT.lt podaje, że w odpowiedzi na to zagrożenie natychmiast aktywowano stacjonujące w regionie myśliwce NATO. Piloci pełniący dyżur w ramach misji Baltic Air Policing zostali błyskawicznie poderwani do przechwycenia ewentualnego intruza.

"Status żółty oznacza, że atak jest prawdopodobny, ale jeszcze się nie rozpoczął. Mieszkańcy powinni wyznaczyć miejsca schronienia na wypadek zmiany statusu na czerwony" – przekazała w komunikacie litewska armia.

Alert lotniczy i komunikaty dla mieszkańców Litwy

Pojawienie się obcego obiektu błyskawicznie postawiło na równe nogi mieszkańców kilku wschodnich rejonów Litwy. Tamtejszy odpowiednik RCB zdecydował o wysłaniu alertów między innymi do obywateli z okręgu wileńskiego oraz rejonów ignalińskiego, święciańskiego czy uciańskiego.

Treść powiadomień wyświetlanych na ekranach telefonów mogła niektórych mocno przerazić. Lokalne służby cywilne nakazały przygotowanie się na najgorszy możliwy rozwój wydarzeń.

"Możliwe zagrożenie z powietrza. Zachowajcie spokój i wyznaczcie bezpieczne miejsce. W przypadku zauważenia lecącego lub spadłego podejrzanego obiektu należy zadzwonić pod numer 112 i nie zbliżać się do niego" – napisano w wiadomości rozesłanej do okolicznych cywilów.

Nexta podaje, że ewakuacją objęto także władze Litwy, czyli prezydenta i jego administrację oraz premier kraju. Alarm został odwołany po godzinie.

Incydent w Estonii. Rosyjskie zakłócenia GPS w ramach wojny hybrydowej

Dzisiejsza sytuacja na Litwie nie jest zaskoczeniem. We wtorek rumuński myśliwiec F-16 strącił nad Estonią zabłąkanego bezzałogowca, a jego uszkodzone odłamki spadły niedaleko po łotewskiej stronie granicy.

Agencja Reuters ustaliła, że zestrzelona maszyna to najprawdopodobniej sprzęt ukraińskich sił zbrojnych. Dron zboczył ze swojego kursu ze względu na celowe i agresywne rosyjskie zagłuszanie sygnałów nawigacyjnych (to samo dzieje się w Polsce).

"Dopóki trwa agresja Rosji na Ukrainę, powtórzenie się takich przypadków, gdy w przestrzeń powietrzną Łotwy wlatuje lub do niej zbliża się obcy statek bezzałogowy, jest możliwe" – przyznało we wtorkowym wpisie dowództwo armii łotewskiej.

Te sytuacje po raz kolejny udowadniają, jak ważna jest obecność sił powietrznych paktu północnoatlantyckiego w krajach nadbałtyckich. Litwa, Łotwa oraz Estonia nie mają własnych eskadr myśliwców bojowych, dlatego to sojusznicze patrole gwarantują szybką reakcję na każdą próbę naruszenia granic przez wrogie obiekty.