Modląca się dziewczynka w sukience do Pierwszej Komunii. Coraz więcej osób decyduje się na świecką komunię
Świecka komunia to dla rodzin radosna impreza i prezenty bez udziału kościoła. Decyduje się na to coraz więcej osób Fot. Katarzyna Ledwon / Shutterstock

Maj to sezon komunijny, jednak niektórzy rodzice organizują uroczystość na własną rękę. Odbywa się ona całkowicie bez udziału księdza i obecności w kościele. To dla wielu rodzin idealny kompromis, który z jednej strony chroni dziecko przed poczuciem wykluczenia z grupy, a z drugiej strony pozostaje w zgodzie z ich własnymi przekonaniami.

REKLAMA

Pierwsza komunia święta to w tradycji katolickiej moment przyjęcia sakramentu Eucharystii, a dla większości drugoklasistów wielkie przeżycie. Całe rodziny gromadzą się w kościele, by towarzyszyć najmłodszym w tym religijnym obrzędzie. Z czasem jednak uroczystość ta mocno ewoluowała i dla wielu stała się po prostu gigantyczną imprezą z bardzo drogimi prezentami i kopertami wypchanymi pieniędzmi.

Świecka komunia alternatywą dla niewierzących

Coraz większą popularność w Polsce zdobywa zjawisko zupełnie omijające Kościół. Dzień Dobry TVN pisze, że to wyjście ratunkowe dla ateistów, którzy nie chcą posyłać dzieci przed ołtarz. Doskonale wiedzą, że "dziecku będzie przykro, gdy ominą go ważne wydarzenia z udziałem rówieśników".

Jednocześnie opiekunowie starają się oszczędzić pociechom smutku po powrocie do szkoły. Rówieśnicy bez litości chwalą się bowiem nowymi smartfonami, dronami czy hulajnogami, które są hitami ostatnich sezonów komunijnych.

Serwis Aleteia zwraca uwagę, że w tym nowym, narastającym trendzie, religia schodzi na dalszy plan. Głównym celem wydarzenia jest wyłącznie zapewnienie najmłodszym radosnej, rodzinnej atmosfery i wręczenie wyczekiwanych upominków.

Środowiska katolickie oceniają to zjawisko z wyraźnym dystansem, wskazując na skrajną komercjalizację samego święta i spłycenie jego duchowego wymiaru. Pierwsza komunia stała się okazją do lansu i pokazu zamożności.

"Od lat planujemy na czas komunii zabrać syna do Disneylandu. Chociaż mam wrażenie, że to bardziej rodzice wyrabiają w dzieciach poczucie, że coś ich omija" – przyznała czytelniczka cytowana przez portal Aleteia.

"Trzeba już wcześniej o tym rozmawiać i tłumaczyć, jak wygląda sprawa z sakramentami i Kościołem. I dalej sądzę, że to wszystko jest czystą komercją" – dodała kobieta, zwracając uwagę na edukacyjny aspekt sytuacji.

Historia kobiety, której córka chce iść do komunii, a niewierzący rodzice nie wiedzą, jak zareagować, pokazuje, że to dylemat coraz większej liczby polskich domów. Presja rówieśnicza okazuje się często silniejsza niż światopogląd rodziców.

Wymarzone prezenty na komunię za ciężką pracę

Unikalne podejście do tego tematu zaprezentował już parę lat temu Blog Złego Ojca. Niewierząca rodzina przygotowała dla syna układ, który miał mu "zrównoważyć starania klasowych kolegów o zaliczenie sakramentu". Jasno mu wyjaśnili, że nie zamierzają mu wręczać prezentów tylko dlatego, by mu nie było smutno.

Chłopiec musiał na nie "zapracować", regularnie uczestnicząc w dodatkowych zajęciach. Przez wiele miesięcy aż trzy razy w tygodniu chodził na treningi lekkoatletyczne i angielski. Taki system całkowicie zastąpił żmudne przygotowania w parafii, w tym choćby pierwszą spowiedź dzieci.

Eksperyment zakończył się sukcesem, a chłopiec szczerze pokochał sport. "Tato, trochę mi głupio, że mam dostać prezent za robienie czegoś, co tak bardzo polubiłem" – przyznał wprost syn autora. Jako nagrodę za swój trud ostatecznie otrzymał wypasiony zestaw klocków z Harry'ego Pottera.

"W odróżnieniu od osób idących do normalnej komunii, mieliśmy zapas finansowy, bo nie musieliśmy kupować alby, gromnicy, opłacać strojenia kościoła, sponsorować księdza, nagradzać katechetki etc." – podsumował twórca bloga.

Jak zorganizować świecką komunię i zaoszczędzić?

Odcięcie się od parafialnych wymogów wymaga zdecydowanie innego podejścia. Warto dobrze przemyśleć harmonogram, by dziecko czuło się absolutnie wyjątkowo. Porzucenie całej religijnej otoczki daje jednak ogromną swobodę w planowaniu rozrywek i eliminuje kościelny stres. Z pomocą przychodzą tu wcześniejsze pomysły rodzin:

  • Ustalenie wychowawczego warunku, po którego spełnieniu dziecko otrzyma obiecaną nagrodę.
  • Organizacja wystawnego obiadu dla rodziny w domu lub rezerwacja stolika w popularnej restauracji.
  • Zakup upominku do rozwijania pasji, zamiast wręczania tradycyjnego złotego medalika.
  • Wspólny wyjazd do parku rozrywki jako główna atrakcja-niespodzianka całego weekendu.
  • Omijając sztywne ramy instytucji, opiekunowie mogą w pełni skupić się na zacieśnianiu relacji z dzieckiem i świętowanie jego osiągnięć. I pomimo wydawania pieniędzy na prezenty, jedzenie i inne atrakcje, nadal wyjdzie ich to taniej niż komunia w kościele.