Nawrocki
Pomysł Nawrockiego na referendum nie przeszedł w Senacie. Fot. shutterstock

W Senacie odbyło się głosowanie nad wnioskiem Karola Nawrockiego w kwestii referendum klimatycznego. Wynik pokazuje, że do bezwzględnej większości sporo zabrakło. Pojawił się już kąśliwy komentarz z Kancelarii Prezydenta.

REKLAMA

Pomysł Nawrockiego w koszu. Senat odrzucił propozycję referendum

Podczas środowego posiedzenia senatorowie przesądzili o losie prezydenckiej inicjatywy. Wyniki głosowania nie pozostawiały złudzień.

  • 62 senatorów zagłosowało przeciwko przeprowadzeniu referendum,
  • 32 senatorów poparło wniosek głowy państwa,
  • 1 osoba wstrzymała się od głosu.
  • Taki wynik oznacza, że planowane na 27 września ogólnokrajowe referendum nie dojdzie do skutku. Przypomnijmy, że zgodnie z konstytucją prezydent może zarządzić takie głosowanie wśród obywateli wyłącznie za wcześniejszą zgodą Senatu.

    Wymagana jest bezwzględna większość głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. Aby w minioną środę (20 maja) pomysł został przegłosowany w Senacie potrzeba było 48 głosów poparcia, bowiem w posiedzeniu brało udział nie 100 a 95 senatorów. Zabrakło więc 16 głosów.

    Reakcja ze strony Kancelarii Prezydenta

    Do decyzji Senatu odniósł się już szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. Jego zdaniem senatorowie odebrali obywatelom możliwość wypowiedzenia się w ważnej sprawie.

    "To głosowanie przeciwko prawu Polaków do wypowiedzenia się w sprawie rachunków, miejsc pracy i przyszłości naszej gospodarki. Można odrzucić wniosek, ale nie można uciszyć obywateli" – napisał Szefernaker na platformie X.

    Propozycja Nawrockiego padła na początku maja. Pytanie z wyraźną tezą wywołało kontrowersje

    Nawrocki pomysł na to referendum przedstawił na początku maja. Zaczął od wyliczania negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski.

    W swoim wystąpieniu prezydent położył silny nacisk na ekonomiczne aspekty unijnej strategii, wskazując, że dotychczasowe decyzje Brukseli – jego zdaniem – uderzają bezpośrednio w standard życia w Polsce. Według prezydenta, obecne wyzwania, takie jak drastycznie rosnące koszty energii czy wyższe ceny żywności, to nie przypadek, lecz efekt konkretnej polityki.

    – Decyzje podejmowane dziś, będą miały wpływ na nasze życie przez długie lata. Dotyczy to szczególnie europejskiej polityki klimatycznej, której negatywne skutki odczuwamy już teraz. Zielony Ład i ETS to wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej – wymieniał Nawrocki.

    Prezydent powołał się na konstytucyjne prawo Narodu do decydowania w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa. Najwięcej kontrowersji wywołało jednak pytanie, które miało już wyraźnie postawioną tezą. A brzmiało następująco:

    "Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?"

    Teraz już wiadomo jednak, że pod koniec września referendum z takim pytaniem się nie odbędzie. Senat zdecydował o tym w drodze głosowania.