
W Senacie odbyło się głosowanie nad wnioskiem Karola Nawrockiego w kwestii referendum klimatycznego. Wynik pokazuje, że do bezwzględnej większości sporo zabrakło. Pojawił się już kąśliwy komentarz z Kancelarii Prezydenta.
Senat podjął decyzję w sprawie przeprowadzenia referendum o unijnej polityce klimatycznej, o które wcześniej wnioskował Karol Nawrocki.
Pomysł Nawrockiego w koszu. Senat odrzucił propozycję referendum
Podczas środowego posiedzenia senatorowie przesądzili o losie prezydenckiej inicjatywy. Wyniki głosowania nie pozostawiały złudzień.
Taki wynik oznacza, że planowane na 27 września ogólnokrajowe referendum nie dojdzie do skutku. Przypomnijmy, że zgodnie z konstytucją prezydent może zarządzić takie głosowanie wśród obywateli wyłącznie za wcześniejszą zgodą Senatu.
Wymagana jest bezwzględna większość głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. Aby w minioną środę (20 maja) pomysł został przegłosowany w Senacie potrzeba było 48 głosów poparcia. Zabrakło 16 głosów.
Reakcja ze strony Kancelarii Prezydenta
Do decyzji Senatu odniósł się już szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. Jego zdaniem senatorowie odebrali obywatelom możliwość wypowiedzenia się w ważnej sprawie.
"To głosowanie przeciwko prawu Polaków do wypowiedzenia się w sprawie rachunków, miejsc pracy i przyszłości naszej gospodarki. Można odrzucić wniosek, ale nie można uciszyć obywateli" – napisał Szefernaker na platformie X.
Zobacz także
Propozycja Nawrockiego padła na początku maja. Pytanie z wyraźną tezą wywołało kontrowersje
Nawrocki pomysł na to referendum przedstawił na początku maja. Zaczął od wyliczania negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski.
W swoim wystąpieniu prezydent położył silny nacisk na ekonomiczne aspekty unijnej strategii, wskazując, że dotychczasowe decyzje Brukseli – jego zdaniem – uderzają bezpośrednio w standard życia w Polsce. Według prezydenta, obecne wyzwania, takie jak drastycznie rosnące koszty energii czy wyższe ceny żywności, to nie przypadek, lecz efekt konkretnej polityki.
– Decyzje podejmowane dziś, będą miały wpływ na nasze życie przez długie lata. Dotyczy to szczególnie europejskiej polityki klimatycznej, której negatywne skutki odczuwamy już teraz. Zielony Ład i ETS to wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej – wymieniał Nawrocki.
Prezydent powołał się na konstytucyjne prawo Narodu do decydowania w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa. Najwięcej kontrowersji wywołało jednak pytanie, które miało już wyraźnie postawioną tezą. A brzmiało następująco:
"Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?"
Teraz już wiadomo jednak, że pod koniec września referendum z takim pytaniem się nie odbędzie. Senat zdecydował o tym w drodze głosowania.
