Łukasz Litewka
Pilna decyzja ws. Fundacji Łukasza Litewki. Fot. flickr.com / Klub Lewicy

Zapadła pilna decyzja w sprawie fundacji, którą założył Łukasz Litewka. Rodzina zmarłego posła wydała oświadczenie. Wygląda na to, że w Team Litewka jest konflikt. "Część członków Rady Fundacji zaczęła forsować własne pomysły" – czytamy.

REKLAMA

Od śmierci Łukasza Litewki minął ponad miesiąc. Poseł zginął tragicznie w wypadku, jadąc na rowerze w Dąbrowie Górniczej. To, co się wydarzyło, wstrząsnęło całą Polską. Poseł Lewicy zapisał się w historii jako człowiek o wielkim sercu, pomagający osobom w potrzebie i porzuconym zwierzętom.

Fundacja Team Litewka znika z sieci. Rodzina posła wydała oświadczenie

Polityk miał też swoją fundację #TeamLitewka. Po jego śmierci informowano, że organizacja będzie działała dalej. Teraz najbliższa rodzina opublikowała zaskakujący list. Podjęto decyzję o wstrzymaniu "komunikacji związanej z działaniami fundacji".

"Team Litewka to społeczność, która zgromadziła się wokół Łukasza, ponieważ podzielała wartości i zasady, jakimi kierował się w życiu. Team Litewka to społeczność, która wzrastała z każdym kolejnym gestem dobra, stając się fenomenem społecznym, kojarzonym z niezwykłą mocą i za to jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni, ale też właśnie dlatego czujemy, że jesteśmy Wam winni informację o obecnej sytuacji" – rozpoczęli list.

"Zależało nam, aby dzieło naszego syna, brata, partnera, przyjaciela – Fundacja Team Litewka – było kontynuowane w niezmienionej formie, z jasno określonymi celami oraz z ludźmi, z którymi na co dzień ją tworzył, ufał i którym my również ufamy. Naszą wolą było dołączenie do Rady Fundacji w taki sposób, by móc mieć realny wpływ na kierunek jej działań i tym samym ochronę dziedzictwa Łukasza. Niestety, nie wszyscy podzielili to zdanie" – ujawnili i dodali:

"Część członków Rady zaczęła forsować własne pomysły, stojące w sprzeczności z naszą wolą. W związku z tym, do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu komunikacji związanej z działaniami Fundacji na tym profilu".

Na koniec rodzina Litewki zaapelowała, aby wspierający i sympatycy organizacji dali im trochę czasy na rozwiązanie problemów. "Wykażcie się cierpliwością i mimo tej niezręcznej ciszy, która nie była intencjonalna, zostańcie tutaj z nami" – poprosili.

Wypadek Łukasza Litewki. Po śmierci posła w sieci pojawiło się dużo fake newsów

Przypomnijmy. Do tragicznego wypadku w Dąbrowie Górniczej, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, doszło 23 kwietnia. Polityk jechał rowerem ulicą Kazimierzowską, gdy nagle uderzył w niego samochód osobowy. 57-letni kierowca został zatrzymany, jednak po przesłuchaniu, postawieniu zarzutów oraz wpłaceniu kaucji w wysokości 40 tys. zł mógł opuścić areszt. Śledczy cały czas pracują nad wyjaśnieniem dokładnych okoliczności śmierci posła Nowej Lewicy.

Ta sprawa cały czas wywołuje emocje i lawinę komentarzy oraz nieprawadziwych informacji w internecie. Nie brakuje na przykład fałszywych ujęć z kamer, które miały ukazywać ostatnie minuty z życia polityka. W rozmowie z portalem naTemat te rewelacje stanowczo obalił rzecznik sosnowieckiej prokuratury.

Z kolei partnerka Litewki Natalia Bacławska zwróciła uwagę na fałszywe zbiórki tworzone pod szyldem "Łukasz by tego chciał".

"Jeżeli chcecie pomóc/wpłacić na zrzutkę – róbcie to tylko i wyłącznie z czystej chęci i intencji. Nie wierzcie w posty tworzone na bazie 'Łukasz by tego chciał', 'Łukasz miał pomóc w tej zrzutce' takie informacje posiada tylko i wyłącznie fundacja i mogą takie zrzutki wychodzić tylko z rąk fundacji. Jeżeli dana osoba, tworząc taki post, dodatkowo wrzuca zdjęcie Łukasza, podając się za jego przyjaciela/ bliskiego niestety wprowadza Was w błąd i bazuje na emocjach" – czytaliśmy w relacji partnerki Litewki.