Dziś 33. urodziny Anny Wilskiej. Polki zaginionej na Majorce wciąż nie odnaleziono
Dziś 33. urodziny Anny Wilskiej. Polki zaginionej na Majorce wciąż nie odnaleziono Fot. Dawid Burzacki/Facebook.com / Zaginieni przed laty

Od ponad miesiąca trwają poszukiwania 33-letniej Anny Wilskiej, która zaginęła na Majorce. Brakuje świadków, kluczowego nagrania z monitoringu komisariatu policji i wciąż nie ma przełomu, na który czeka rodzina. A dziś 27 maja. Dzień, który siostra zaginionej wskazała wcześniej jako ważną datę. Co wiadomo o dotychczasowych poszukiwaniach? Dawid Burzacki, koordynator międzynarodowego zespołu detektywów, przekazuje nam szczegóły.

REKLAMA

– Niestety nadal nie zgłosiły się osoby, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy widziały Annę na wyspie lub posiadają informacje dotyczące miejsca, w którym mogła przebywać czy mieszkać. To bardzo niepokojące, biorąc pod uwagę skalę ruchu turystycznego na Majorce – informuje w rozmowie z naTemat Dawid Burzacki, koordynator międzynarodowego zespołu detektywów.

Przekazuje nam też informacje o utracie ważnego dowodu, o którym głośno jest w polskich mediach. A także o tym, jak wygląda akcja poszukiwawcza zaginionej Polki na Majorce, w którą – na prośbę rodziny – zaangażował się międzynarodowy zespół detektywów i dziennikarzy śledczych. Zaginięciem Anny Wilskiej zajmuje się też hiszpańska policja oraz Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie.

Sprawa poruszyła Polaków. Kontaktu z zaginioną kobietą nie ma już od ponad miesiąca. Przed tygodniem, w rozmowie z "Faktem", jej siostra zwróciła uwagę na szczególną datę, która przypada akurat dziś – 27 maja. "Z każdą minutą, z każdą godziną i każdym dniem jest coraz ciężej, ale nie tracimy nadziei, bo to nas jeszcze jakoś trzyma. 27 maja są urodziny Ani" – cytuje jej słowa portal.

"To wtedy przypadają 33. urodziny Ani. To dla niej zawsze było ważne święto i celebrowała je z bliskimi. Nie wyobrażam sobie, by do tego dnia się nie odezwała, jeśli nie jest w niebezpieczeństwie lub ktoś nie zrobił jej krzywdy. Ma też inne plany na najbliższy czas. W czerwcu miała się pojawić na ślubie przyjaciółki we Włoszech... " – mówiła siostra zaginionej.

"Ania jest osobą pełną ciepła i dobra. Kocha ludzi i zwierzęta, marzyła o podróżach do Ameryki Południowej. 27 maja obchodzi urodziny. Jej nagłe zniknięcie jest dla naszej rodziny ogromnym bólem" – widnieje też w poście na profilu Stowarzyszenie Zaginieni Cała Polska.

Anna Wilska padła ofiarą kradzieży. Potem kontakt się urwał

Przypomnijmy. 33-letnia Anna Wilska zaginęła w połowie kwietnia w dziwnych okolicznościach. 13 kwietnia po raz ostatni kontaktowała się ze swoim bratem, jednak rozmowa telefoniczna nagle się urwała. Od tamtej pory nie odezwała się już ze swojego prywatnego numeru.

Jednak 17 kwietnia jej bliscy otrzymali od niej wiadomość przez profil na Instagramie należący do obcego mężczyzny. Z wiadomości wynikało, że Anna Wilska padła ofiarą kradzieży na plaży Can Pere Antoni – straciła paszport, telefon i inne cenne przedmioty. Wiadomość, jak wynika z doniesień medialnych, była skierowana do męża jej przyjaciółki i brzmiała:

"Hi Kamil, Ania Wilska tutaj. Możesz proszę powiedzieć Kini, bo nie mogę do niej napisać, bo ma konto prywatne, żeby skontaktowała się z moją siostrą. Jestem w Hiszpanii i zostałam okradziona na plaży. Nie mam telefonu ani paszportu ani nic. Jakby moja siostra podała jej numer telefonu i mógłbyś mi ten tutaj wysłać to do niej zadzwonię później żeby się nie martwiła, bo nie mam nawet jak odpisać i wszystkie kontakty mam stracone. Dzięki wielkie!". 

14 kwietnia Polka miała zgłosić kradzież na policji w Palma de Mallorca. Potem ślad się urywa. 11 maja rodzina oficjalnie zgłosiła zaginięcie Anny.

– W naszej ocenie osoba, od której telefonu została wysłana ostatnia wiadomość, może być kluczowym świadkiem w sprawie zaginięcia Anny. Dlatego ponownie apelujemy do wszystkich osób przebywających na Majorce, szczególnie w rejonie Palma de Mallorca, które mogły mieć kontakt z Anną lub posiadają jakiekolwiek informacje na temat jej pobytu, o pilny kontakt z rodziną lub naszym zespołem – przekazuje nam Dawid Burzacki.

Z komunikatu zespołu detektywów wynika, że mężczyzna nie chciał podać siostrze zaginionej swoich prawdziwych danych ani numeru telefonu, a kilka dni później miał przestać odpowiadać na pytania i ustawić konto jako prywatne. Rzeczniczka policji w Gnieźnie przekazała jednak "Faktowi", że dotarcie do tego mężczyzny "nie wniosło nic do sprawy".

Nie udało się zabezpieczyć monitoringu na komisariacie policji

Według bliskich Anna Wilska nie zgłosiła się do konsulatu RP w celu wyrobienia tymczasowego paszportu. Wiadomo natomiast, że nagrań z monitoringu na komisariacie policji, gdzie miała być zgłoszona kradzież, nie ma

– Pomimo prowadzonych działań, zarówno nam, jak i hiszpańskiej policji, nie udało się zabezpieczyć monitoringu, który pozwoliłby jednoznacznie ustalić, czy Anna sama zgłosiła się na komisariat policji w celu zgłoszenia kradzieży dokumentów, czy też była tam w towarzystwie osoby, od której później wysłała swoją ostatnią wiadomość do znajomych. Jak ustaliliśmy, monitoring po upływie około miesiąca został automatycznie nadpisany, co uniemożliwiło jego późniejsze zabezpieczenie i analizę – informuje nas detektyw. 

Jak dodaje, w ostatnich dniach udało im się potwierdzić, że zaginiona dotarła na wyspę w październiku 2025 roku: – Co istotne, według dotychczasowych ustaleń, przy użyciu swoich danych osobowych nie opuściła Majorki ani drogą lotniczą, ani promową do dnia dzisiejszego.

Poszukiwania Anny Wilskiej na Majorce. Przełomu ciągle nie widać

Anna Wilska pochodzi z miejscowości Ostrowite Prymasowskie w gminie Witkowo pod Gnieznem. Zanim pojawiła się na Majorce, przez 10 lat mieszkała w Hamburgu. Jak informuje Dawid Burzacki, po zaginięciu kobiety do rodziny zgłosiły się osoby z Hamburga, ale z Majorki – mimo nagłośnienia zaginięcia Polki – nie. Według niego to jeden z najbardziej niepokojących elementów sprawy.

– Pierwszy raz spotykamy się z sytuacją, w której według relacji rodziny osoba zaginiona miała przebywać na wyspie od kilku miesięcy, a mimo to nie docieramy do ani jednej osoby, która mogłaby powiedzieć: tak, znałem Annę, widywałem ją, pracowaliśmy razem czy spotykałem się z nią. To jest bardzo nietypowe i dla nas niepokojące – dodaje detektyw.

Ekipa poszukiwawcza analizuje m.in. zdjęcia i nagrania wykonane w rejonie plaży oraz okolicznych ulic, screeny rozmów i profili społecznościowych, informacje o osobach, które mogły mieć kontakt z Anną, czy relacje turystów przebywających w Palma de Mallorca itp.

Kilka dni temu przy pomocy dronów sprawdzali też wytypowane odcinki plaży, na której według przekazanych im informacji Anna miała zostać okradziona. – Podjęliśmy również penetrację terenu w miejscach, które mogą być wykorzystywane przez lokalne grupy przestępcze trudniące się okradaniem turystów. Niestety, również tam nie natrafiliśmy na żadne ślady, które mogłyby przybliżyć nas do odpowiedzi na najważniejsze pytanie: "gdzie jest Anna?" – mówi Dawid Burzacki. 

Ustalenia przekazywane są właściwym służbom.

Jak przekazała kilka dni temu "Faktowi" asp. sztab. Anna Osińska, oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, hiszpańska policja prowadzi bardzo intensywne poszukiwania, sprawdzane są różne tropy, w hiszpańskich mediach ukazały się zdjęcia Anny Wilskiej z prośbą o informację o niej. Po jednej z publikacji policja zaś otrzymała wiadomość od mężczyzny o imieniu Gianluca, który twierdził, że 20 maja miał widzieć Annę, gdy wychodził z targu rybnego Mercat de l'Olivar w Palmie.

Wszystkie informacje są weryfikowane. Przełomu ciągle nie widać. Jednak w takich sytuacjach bliscy zaginionych nigdy się nie poddają.

Rysopis zaginionej Anny Wilskiej

W komunikatach internetowych przekazano rysopis zagininej Anny Wilskiej:

  • Wiek: 33 lata
  • Wzrost: ok. 175 cm 
  • Budowa ciała: szczupła postura
  • Włosy: brunetka z jasnymi refleksami, średniej długości
  • Oczy: niebieskie
  • Znaki szczególne: charakterystyczny ślad po szczepionce na lewym ramieniu
  • Wszelkie informacje można przekazywać hiszpańskiej policji pod numerami 112 lub 091 (Policía Nacional), a także kontaktować się z polskim konsulatem.