
Ceny benzyny spadną poniżej psychologicznej bariery 6 zł za litr. Znamy maksymalne ceny paliw na stacjach ustalone przez Ministra Energii. Zaczną obowiązywać 2 czerwca.
Z opublikowanego dokumentu jasno wynika, że od drugiego dnia czerwca kierowcy tankujący najpopularniejszą "dziewięćdziesiątkę piątkę" zapłacą zauważalnie mniej. Inne paliwa (poza LPG, bo autogazu nie zawarto w pakiecie CPN) też potanieją.
Maksymalne ceny paliw na stacjach we wtorek, 2 czerwca
W południe Minister Energii opublikował limity, który zaczną obowiązywać już jutro. Będzie o wiele taniej niż dziś, czyli 1 czerwca, ale najbardziej rzuca się w oczy przebicie bariery 6 zł. Tak tanio nie było od dobrych paru tygodni (choć oczywiście to górna granica, ale pojedyncze stacje mogą ustalić ceny na jeszcze niższe).
Jak w praktyce wyliczane są te kwoty?
System opiera się na cięciu państwowych podatków, z których najważniejsze to zmniejszenie VAT z 23 proc. na zaledwie 8 proc. oraz obniżenie akcyzy do unijnego minimum, co w przypadku benzyny i diesla oznacza zniżkę o odpowiednio 29 i 28 groszy.
Marża stacji benzynowych została z kolei sztywno ustalona na 30 groszy. Sama urzędowa stawka paliw wchodzi w życie zawsze w dniu następującym po oficjalnej publikacji w "Monitorze Polskim", a przed weekendami czy świętami opiera się na ogłoszeniach z ostatniego dnia roboczego.
Zobacz także
Rządowy pakiet Ceny Paliw Niżej chroni przed drożyzną na stacjach
Ręczne sterowanie wartościami na stacjach to element większej strategii, która wystartowała 31 marca. Zamrożenie stawek miało początkowo wygasnąć 15 maja maja, co przy niespokojnej sytuacji na Bliskim Wschodzie groziło potężnym szokiem cenowym. Bez interwencji litra paliwa byłby droższy o ponad złotówkę niż teraz.
Zdecydowano więc o utrzymaniu państwowych limitów i przedłużeniu programu Ceny Paliw Niżej do końca maja. Dziś mamy 1 czerwca i nadal są obwieszczane limity, więc mechanizm pewnie jeszcze z nami trochę zostanie. Nowelizacja przepisów dała urzędnikom narzędzia do ręcznego mrożenia cen aż do 30 czerwca.
Brak ostatecznych decyzji na drugą połowę roku wciąż jednak trzyma nas wszystkich w niepewności (nie tylko kierowców, bo koszty transportu odczuwamy wszyscy). Najbliższe tygodnie pokażą, czy stabilizacja cen paliw utrzyma się jeszcze w wakacje, czy też wyjazdy staną się znów bardzo drogą rozrywką.
