Otwarty bagażnik samochodu osobowego, w którym widoczna jest czerwona apteczka pierwszej pomocy oraz gaśnica
Apteczka będzie obowiązkowa w samochodzie, ale nie od 1 czerwca 2026. Rząd dopiero pracuje nad przepisami Fot. Tomasz Majchrowicz / Shutterstock

Internet zalała fala doniesień o nowym obowiązku od 1 czerwca w każdym aucie, a kierowcy zaczęli czyścić półki w sklepach. Plotka o nakazie wożenia apteczek to pół-prawda. Nie ma na razie wymogu ich posiadania w samochodzie, ale rzeczywiście rząd pracuje nad takimi przepisami.

REKLAMA

Obecnie na liście obowiązkowego wyposażenia auta są tylko dwa elementy. Pierwszym jest zalegalizowana gaśnica, a drugim trójkąt ostrzegawczy ze stosowną homologacją. Każdy pojazd poruszający się po polskich drogach musi je mieć, a ewentualne braki podczas kontroli drogowej oznaczają spore mandaty. Wkrótce jednak dojdzie trzeci element: apteczka.

Medialna panika wokół obowiązkowej apteczki

Cała burza w mediach społecznościowych i serwisach informacyjnych, że od 1 czerwca kierowców czeka nowy obowiązek, przypomina klasyczny głuchy telefon. Ktoś usłyszał o zmianach, nie doczytał szczegółów i podał dalej niesprawdzone info. W efekcie tysiące zdezorientowanych kierowców ruszyło na zakupy, obawiając się czerwcowych kontroli.

Prawdą jest jednak, że rząd pochyla się nad tym tematem. Resort infrastruktury oficjalnie potwierdza chęć modyfikacji obowiązującego prawa.

"Ministerstwo Infrastruktury planuje jednakże w ramach nowelizacji rozporządzenia (...) wprowadzenie obowiązku wyposażania pojazdów samochodowych, za wyjątkiem motocykla, w apteczkę doraźnej pomocy" – czytamy w piśmie z 16 kwietnia 2026 roku, które było odpowiedzią na petycję w tej sprawie.

Nowe przepisy drogowe 2026. Kogo obejmie obowiązek apteczki?

Z dokumentów udostępnionych przez urzędników jasno wynika, że nakaz obejmie lwią część kierowców. Nowe wytyczne dotkną właścicieli wszystkich aut należących do kategorii homologacyjnej M1, czyli przede wszystkim osobówki.

Zmiany odczuje wielu Polaków, ponieważ w skali kraju mowa o ponad 21 milionach zarejestrowanych pojazdów, biorąc pod uwagę dane z końca 2025 roku. Ministerstwo zaznacza jednocześnie, że nie zamierza obciążać społeczeństwa wysokimi kosztami wprowadzania nowych wymogów.

Z tego powodu zrezygnowano z wprowadzania rygorystycznych wymagań dotyczących samej apteczki. Ważne będzie po prostu posiadanie podstawowych środków pierwszej pomocy w aucie. Według resortu infrastruktury zmiana ma doprowadzić do "poprawy bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego".

Ewentualne kary za brak apteczki i niejasna data wejścia w życie

Kary za zignorowanie tego zapisu nie są jeszcze oficjalnie włączone do taryfikatora, ponieważ proces legislacyjny trwa. Wiadomo jedynie, że obecnie brak obowiązkowego wyposażenia auta kończy się przeważnie mandatem w wysokości do 500 złotych.

Data ostatecznego wejścia w życie nowelizacji pozostaje nieznana, więc rzekomy czerwcowy termin to wyłącznie internetowy wymysł. Apteczka to zresztą tylko fragment większej układanki, bo w 2026 roku w życie weszło mnóstwo nowych przepisów.

Apteczka w aucie już kiedyś była obowiązkowa

Co ciekawe, wymóg wożenia apteczki w samochodzie nie jest nowym wymysłem w Polsce (zresztą w wielu krajach Europy ten obowiązek już działa, np. w Niemczech czy Czechach). Za czasów PRL trzeba było ją wozić, ale potem wyleciało to z przepisów.

Kwestie te reguluje obowiązujące rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów z 31 grudnia 2002 roku. To właśnie ten dokument od lat wskazuje zmotoryzowanym, co muszą mieć w bagażniku.

Obecnie przepisy nie nakazują posiadania apteczki w prywatnych autach osobowych, a wymóg ten zarezerwowano wyłącznie dla wąskiej grupy, w tym taksówek, autobusów, samochodów ciężarowych do przewozu osób czy "elek" przeznaczonych do nauki jazdy. Władze chcą rozszerzyć tę grupę na zwykłych obywateli.