
Inspiracja dla całego motoryzacyjnego świata, jeden z najbardziej charakterystycznych gwiazdorów telewizyjnych – Jeremy Clarkson, podzielił się ze swoimi współpracownikami diagnozą, jaką otrzymał od lekarzy w maju. Jego słowa nie napawają optymizmem, choć kluczowy może okazać się jeden detal.
Jak podaje Variety, Jeremy Clarkson podzielił się diagnozą ze swoimi współpracownikami z planu – Charliem Irelandem i Kalebem Cooperem. Gwiazdor "Top Gear" zapowiedział, że będzie musiał przejść operację. "Wiem od maja" – stwierdził. Rozmowa znalazła się w kolejnym odcinku serialu "Clarkson's Farm", który miał swoją premierę w środę 17 czerwca.
Z relacji Clarksona wynika, że nowotwór jest "agresywny". Jeremy Clarkson nie zdecydował się powiedzieć, jaki obszar jego ciała jest objęty rakiem. Dodał jednak, że w ramach zabiegu wycięto mu fragment prostaty.
Gwiazdor wyjaśnia, że "część terapii" poszła nie po myśli lekarzy, a jeśli kolejna runda terapii okaże się sukcesem, to "zobaczymy się" w kolejnym sezonie Farmy Clarksona. Dziennikarz dodał w swoim stylu: "A jeśli nie, to nie".
Wczoraj wieczorem gwiazdor zapowiadał, że kolejne dwa odcinki jego serialu w krótkim nagraniu udostępnionym na Instagramie "będą naprawdę trudne do oglądania" – poinformował.
Jeremy Clarkson wiedział o problemie "od maja"
"Zniknąłem w zeszłym tygodniu i miałem biopsję. To rak, i to agresywny, ale to naprawdę wcześnie" – poinformował dziennikarz. "Obiecuję, że wszystko będzie dobrze" – dodał, sugerując, że będzie niedostępny jedynie "na chwilę".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Nie jest jasne, o który maj chodzi gwiazdorowi. Serial, w którym pada informacja o raku, był nagrywany od listopada 2024 roku. Jak podaje "Wales Online", we wrześniu 2025 roku Jeremy Clarkson poinformował o zakończeniu prac nad serialem.
Jeremy Clarkson – niezwykle barwna postać, określana także mianem skandalisty
Dziennikarz znany jest przede wszystkim z prowadzenia show "Top Gear" z Richardem Hammondem i Jamesem Mayem realizowanego przez BBC. Gwiazdor w 2015 roku został jednak zawieszony przez brytyjską stację. Niedługo potem rozpoczął on prace nad "The Grand Tour" dla Amazona.
Jeremy Clarkson jest też postacią, która zdecydowanie nie gryzie się w język i bardzo często w swoich wypowiedziach sięga po charakterystyczny czarny humor. Mowa tu o stwierdzeniach takich jak np. słynne: "Dzieci powinny latać w luku bagażowym".
W 2021 roku dziennikarz zakpił z Polski w ironicznym felietonie: "Siedzimy i marudzimy, że wszyscy kierowcy ciężarówek i budowniczy wrócili do Polski. Jeśli tego właśnie chcemy – dobrze zbudowanych domów i regularnych dostaw papieru toaletowego – dlaczego i my nie przeprowadzimy się do Warszawy?".
Jeremy Clarkson zwracał uwagę na niskie ceny dóbr nad Wisłą. Deklarował, że w Polsce obiad kosztuje "cztery pensy", a dom "sześć pensów".
Obecnie dziennikarz tworzy reality-show "Clarkson's Farm". Jednym z celów programu jest promocja brytyjskiego rynku rolnego. Gwiazdor na przestrzeni 5 sezonów dokumentuje w nim swoje zmagania z 400-hektarowym terenem w West Oxfordshire.






