Trzaskowski
Trzaskowski o dymisjach w ratuszu po wybuchu afery w Szpitalu Południowym. Fot. shutterstock

– Dzisiaj na moje ręce wpłynęły rezygnacje wiceprezydentek Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry – przekazał w piątek na konferencji prasowej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. To efekt afery w Szpitalu Południowym.

REKLAMA

To, co wydarzyło się w Szpitalu Południowym, o czym też informują media, nigdy nie miało prawa się wydarzyć i mówię też to jasno: nie ma prawa się powtórzyć i się nie powtórzy. Ta sprawa jest i będzie wyjaśniana do samego końca, bez żadnych półśrodków, bez udawania, że "jakoś to będzie" mówił na piątkowej konferencji prasowej Rafał Trzaskowski.

I żeby było jasne: moją sprawą i moją odpowiedzialnością jako prezydenta jest wyciągnięcie wniosków i naprawienie sytuacji, dlatego nowy zarząd Szpitala Południowego i nowa rada nadzorcza we współpracy ze wszystkimi organami konsekwentnie wyjaśniają sytuację i również podejmują kroki naprawcze podkreślił.

Trzaskowski o decyzji Kaznowskiej i Machnowskiej-Góry

Następnie przeszedł do ogłoszenia decyzji wiceprezydentek Warszawy.

Dzisiaj na moje ręce wpłynęły rezygnacje wiceprezydentek Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry. Przyjąłem je. Chcę od razu zaznaczyć, że nie rozstrzygam o żadnej winie. Ale w sprawach publicznych oczekiwania i w tym samym odpowiedzialność są po prostu wyższe niż w życiu prywatnym. Tu chodzi o najwyższe standardy, których oczekują mieszkańcy powiedział prezydent Warszawy.

I choć z moimi obiema współpracownicami dzisiaj się żegnam, to jasno muszę Państwu powiedzieć, że to nie były proste decyzje. Chcę obu paniom podziękować za pracę dla Warszawy. Przez wiele lat mogłem liczyć na ich zaangażowanie, lojalność i również wsparcie. Jestem absolutnie przekonany, że w historii Warszawy i historii Urzędu Miasta obie panie będą miały swoje bardzo ważne miejsce jako współautorki wielu projektów związanych z jednej strony z edukacją i sportem, a z drugiej strony z kulturą i polityką społeczną wymieniał Trzaskowski.

Czytaj także:

Jak dziś przypomina TVN24, Renata Kaznowska odpowiadała w ratuszu za obszar zdrowia, ale nie nadzorowała pracy Szpitala Południowego, który jest spółką. Z kolei Aldona Machnowska-Góra należała do rady nadzorczej tego szpitala. W roli wiceprezydentki miała pod swoim nadzorem m.in. politykę społeczną i kulturę.

Wiceprezydentki wydały oświadczenia. "Odchodzę bez złych emocji"

Same zainteresowane opublikowały już oświadczenia w tej sprawie w mediach społecznościowych. "Szanowni Państwo odchodzę bez żalu i złych emocji" napisała Renata Kaznowska.

"Kończę dziś 8 letnią misje pracy w Zarządzie m. st. Warszawy. Niezwykle wymagająca i satysfakcjonująca pracę dla Warszawy. Kończę ją z poczuciem dobrze wykonanej pracy" – dodała z kolei Machnowska-Góra.

Na ten moment nie wiadomo, kto przejmie ich obowiązki w Zarządzie Miasta. Włodarz będzie o tym niebawem informował.

Trzaskowski zrobił już czystki w Szpitalu Południowym. Mówi nie politykom w spółkach w całym mieście

Dodajmy, że to nie są pierwsze dezycje Trzaskowskiego po wybuchu afery w Szpitalu Południowym. Wcześniej prezydent Warszawy zrobił czystki we wspomianym szpitalu. Podjął też decyzję, że w radach nadzorczych spółek medycznych nie będą zasiadać członkowie partii politycznych.

Teraz ogłosił, że idzie o krok dalej i zdecydował, iż członkowie partii politycznych nie będą mieli też miejsca w miejskich spółkach, zarządach i radach nadzorczych. Wspomniał, że "osoby te mają czas do końca lipca na podjęcie decyzji albo praca dla Warszawy, albo członkostwo w partii".

Mieszkańcy moją prawo oczekiwać, że osoby odpowiedzialne za za miejskie spółki, miejskie pieniądze, miejskie usługi, sprawują swoje funkcje wyłącznie dzięki swojej kompetencji, niezależności i lojalności wobec Warszawy, a nie dzięki ewentualnym zasługom dla jakiejkolwiek partii skwitował.