W ramce rozbity policyjny Ford Mustang, w tle policyjny Ford Mustang
Policyjny Ford Mustang rozbity. Winna kierująca niepozornym Volkswagenem. Fot. Policja Mazowsze / X

Policyjna kariera wyjątkowego Forda Mustanga dobiegła końca. Sportowy radiowóz mazowieckiej drogówki, wyposażony w 450-konne V8, rozbił się podczas interwencji po zderzeniu z Volkswagenem pod Radomiem. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

REKLAMA

Ford Mustang w służbach mazowieckiej policji odbył swój ostatni rajd. Legendarny samochód nie przetrwał konfrontacji z niepozornym Volkswagenem. Pojazd miał zamontowany silnik 5.0 V8 o mocy 450 koni mechanicznych. Wyposażony został w manualną skrzynię biegów. Jego przyspieszenie do 100 km/h wynosiło poniżej 5 sekund.

"Około godz. 12.30 oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Radomiu otrzymał zgłoszenie o kolizji pojazdów. W zdarzeniu uczestniczył policyjny radiowóz Ford Mustang, którym jechał na zdarzenie policjant z radomskiej drogówki oraz pojazd marki VW. Pojazdy jechały od Radomia w kierunku Zakrzewa" – przekazali funkcjonariusze z mazowieckiej policji na X.

Według wstępnych ustaleń "radiowóz wyprzedzał pojazdy mając włączone sygnały uprzywilejowania, natomiast kierująca VW rozpoczęła manewr skrętu w lewo". W wyniku zderzenia Mustang uderzył w ogrodzenie posesji, a Volkswagen trafił do rowu.

Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Funkcjonariusze potwierdzili też, że kierowcy obu aut byli trzeźwi. Winną kolizji była prowadząca Volkswagena. Za strącenie Mustanga z toru przyjdzie jej odpowiedzieć mandatem w kwocie 2000 zł, a także 10 punktami karnymi.

Internauci ukatrupili Mustanga kilka miesięcy temu

Policyjny Mustang od dłuższego czasu był celem dla żartownisiów, którzy zimą stworzyli nawet fałszywą grafikę AI, na której widać było rozbitą maszynę. Zdobyła ona taką popularność, że zdecydowali się do niej odnieść sami funkcjonariusze.

"W sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje, jakoby Mustang odebrany nietrzeźwemu kierowcy i przekazany do użytkowania policjantom miał ulec wypadkowi. Uspokajamy – to FAKE NEWS. Auto jest całe i ma się dobrze" – brzmiał komunikat Policji Mazowsze udostępniony na X 14 marca 2026 roku.

Mundurowi wykorzystali walkę z dezinformacją, by przekazać internautom bardzo ważny komunikat: "Przy okazji przypominamy: jedźcie odpowiedzialnie i nigdy nie wsiadajcie za kierownicę pod wpływem alkoholu. W przeciwnym razie może się okazać, że to właśnie Wasz samochód trafi w ręce policjantów i będzie wykorzystywany do dbania o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu".

Skąd się wziął Mustang w policji?

Siły policyjne w innych krajach od lat stawiają na amerykański klasyk. Mustangi są wykorzystywane m.in. w Dubaju i USA. W Polsce nie jest to jednak codzienność. Rozbity po 113 dniach służby pod Radomiem model był jedyny w swoim rodzaju.

Dalsza część artykułu poniżej.

Do policji Mustang trafił w wyniku konfiskaty po tym, jak został odebrany kierowcy mającemu ponad 2 promile alkoholu we krwi. Wspierał policjantów Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji od 17 marca 2026.

Choć Mustang niewątpliwie budził respekt na drodze, jego policyjna funkcja wiązała się z bardzo wysokimi kosztami eksploatacyjnymi (ta bestia w warunkach miejskich pali do 20 litrów na 100 kilometrów), a samo auto niekoniecznie było projektowane z myślą o dynamicznych pościgach na polskich drogach.