
W miejscowości Borków (woj. świętokrzyskie) doszło do makabrycznego odkrycia w jednym z domów. Znaleziono tam ciało 64-letniej kobiety, a według wstępnych doniesień, do jej śmierci mógł się ktoś przyczynić. Policja prowadzi teraz poszukiwania męża zmarłej.
Do przerażającego odkrycia doszło w piątek, 3 lipca w miejscowości Borków, położonej niedaleko Kielc w województwie świętokrzyskim.
"Do śmierci kobiety ktoś mógł się przyczynić"
Służby zostały powiadomione o sprawie w piątkowe popołudnie. Jak przekazywała w rozmowie z dziennikiem "Fakt" podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, pełniąca funkcję oficera prasowego Komendanta Miejskiego Policji w Kielcach: "W godzinach popołudniowych dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Kielcach otrzymał zgłoszenie, że w jednym z domów na terenie Borkowa znajduje się kobieta niedająca oznak życia".
Na wskazane przez zgłaszającego miejsce od razu skierowano patrole policyjne oraz zespół ratownictwa medycznego. Niestety, przybyły do domu lekarz mógł jedynie formalnie stwierdzić zgon 64-letniej kobiety. Obecnie śledczy prowadzą szczegółowe ustalenia dotyczące tego, co dokładnie wydarzyło się w budynku.
– Pod nadzorem prokuratora prowadzone są czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Wstępne ustalenia wskazują, że do śmierci kobiety ktoś mógł się przyczynić – podała rzeczniczka kieleckiej komendy.
Zobacz także
Trwa policyjna obława. W akcji drony obserwacyjne
W związku z tym zdarzeniem, policja natychmiast wszczęła poszukiwania męża zmarłej 64-latki. – Obecnie policjanci prowadzą czynności zmierzające do ustalenia miejsca pobytu 65-letniego męża zmarłej, który mógł być ostatnią osobą mającą kontakt z kobietą przed jej śmiercią – przekazywała dalej podkom. Perkowska-Kiepas.
Jak z kolei podają dziennikarze TVP, zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza skupia się obecnie między innymi w rejonie ulicy Krakowskiej w Kielcach, na wysokości dzielnicy Białogon. Służby wykorzystują do przeczesywania terenu nowoczesne drony obserwacyjne, które pozwalają na szybkie sprawdzanie trudno dostępnych miejsc z powietrza. Z ustaleń mediów wynika ponadto, że rodzina nie miała założonej tzw. "Niebieskiej Karty". W ostatnich latach w ich domu nie notowano również żadnych oficjalnych policyjnych interwencji, które byłyby w jakikolwiek sposób związane z przemocą domową.
Szczegółowy rysopis poszukiwanego i apel służb
Policja podała szczegółowy rysopis poszukiwanego 65-latka. Z przekazanych informacji wynika, że mężczyzna mierzy około 175 centymetrów wzrostu i charakteryzuje się dość krępą budową ciała. Ma krótkie, siwe włosy. W dniu zaginięcia ubrany był w brązowy sweter z dekoltem wyciętym w serek oraz brązowe spodnie z zawiniętymi na dole nogawkami. Według policyjnych komunikatów, mężczyzna najprawdopodobniej porusza się bez obuwia, nie mając na nogach butów ani skarpet. Istotną cechą szczególną, na którą warto zwrócić uwagę, może być też widocznie opuchnięta prawa ręka.
Służby wystosowały pilny apel do społeczeństwa. Wszystkie osoby, które widziały mężczyznę odpowiadającego temu rysopisowi, dysponują aktualnymi nagraniami z kamer samochodowych z tego rejonu lub mogą mieć jakiekolwiek informacje o jego obecnym miejscu przebywania, proszone są o szybki kontakt. Informacje można przekazywać, dzwoniąc pod bezpłatny numer alarmowy 112. Uruchomiony został również specjalny numer telefonu: 789 759 706.






