
Ponad 300 tys. zł w ciągu jednego miesiąca miał zarobić lekarz pracujący na ortopedii w publicznym szpitalu w Ciechanowie. Informacja wywołała dyskusję o granicy między godną pensją a kwotą, która dla wielu pacjentów jest nie do zaakceptowania. W naszej sondzie nie brakuje oburzenia, padają też konkretne kwoty.
Pytanie o zarobki lekarzy od lat wywołuje duże emocje. Z jednej strony mowa o zawodzie wymagającym wieloletniej nauki, ogromnej odpowiedzialności i podejmowania decyzji, od których może zależeć ludzkie życie. Z drugiej – pacjenci widzą długie kolejki, utrudniony dostęp do specjalistów i coraz częstszą konieczność płacenia za prywatne wizyty.
Dyskusja nabrała szczególnego znaczenia w Ciechanowie. Jeden z lekarzy pracujących na oddziale ortopedii miał w ciągu miesiąca zarobić ponad 300 tys. zł. Adam Liszewski zapytał mieszkańców, czy taka kwota jest ich zdaniem uzasadniona.
Trzysta tysięcy złotych. W miesiąc
Gdy pada kwota – reakcje mieszkańców Ciechanowa są natychmiastowe. – To jest lekka przesada. Ja tyle przez rok emerytury nie mam – mówi jedna z kobiet. Inna nie ma wątpliwości: – Tyle nie powinno być absolutnie.
Emerytury to takiej nie ma prawie nikt, a nawet pensji mało kto. 300 tys. zł rocznie to 25 tys. zł miesięcznie. A tu mowa o jednym miesiącu i jednym lekarzu.
Dlatego też pytani w sondzie mieszkańcy podają konkretne limity. 10, 15, 40, najwyżej 50 tys. zł. Jeden z rozmówców stwierdza krótko: – Dychę maksymalnie powinien zarabiać. Ktoś inny jest bardziej hojny: dobry fachowiec może zarabiać nawet 50 tys. zł, ale 300 tys. to już za dużo.
Zobacz także
Największe emocje budzi jednak nie sama pensja, lecz zderzenie jej z codziennością pacjentów. Kolejki, odsyłanie do innych miast i prywatne wizyty opłacane z własnej kieszeni. Jeden z mężczyzn opowiada, że po złamaniu ręki został skierowany z Ciechanowa do Warszawy, a prywatne leczenie kosztowało go około 7 tys. zł.
Prywatnie w publicznej placówce?
W wypowiedziach często powracał problem łączenia pracy w publicznej ochronie zdrowia z prywatną praktyką. Zdaniem części ankietowanych prowadzi to do sytuacji, w której pacjent na wizytę refundowaną musi czekać miesiącami, natomiast prywatnie może zostać przyjęty niemal natychmiast. Jedna z rozmówczyń mówiła, że na same wizyty i dojazdy musi przeznaczyć ponad tysiąc złotych, ponieważ tylko w ten sposób może szybciej dostać się do specjalisty.
Nie wszyscy byli jednak przeciwni bardzo wysokim zarobkom. Jeden z mężczyzn podkreślił, że nie widzi nic złego w samej kwocie, jeżeli praca lekarza, jego kompetencje i znaczenie wykonywanych zadań rzeczywiście są tyle warte. W jego ocenie wynagrodzenia nie należy oceniać wyłącznie przez pryzmat liczby widocznej na umowie.
Czy lekarz powinien zarabiać 300 tys. zł miesięcznie z publicznych pieniędzy? A może wysokość wynagrodzenia powinna zależeć wyłącznie od umiejętności, liczby przeprowadzonych zabiegów i odpowiedzialności oraz być limitowana?
Zobacz sondę na naszym kanale YouTube pod tym linkiem. A w komentarzach daj znać, ile Twoim zdaniem powinien zarabiać dobry lekarz specjalista.






