
Telemarketerzy po prostu wykonują swoją pracę, ale potrafią być niesamowicie męczący. Jak spławić handlowca bez wyzwisk i mieć spokój w przyszłości? Niekiedy wystarczy wypowiedzieć zaledwie jedno zdanie.
Jesteśmy atakowani spamem z niemal każdej możliwej strony. Przez maile, smsy i połączenia z niechcianych numerów. O ile wiadomość czy nagranego bota łatwo zignorować, o tyle schody zaczynają się, gdy odbierzemy i rozmawiamy z żywym człowiekiem. Zakończenie takiej rozmowy w kulturalny sposób wymaga zastosowania skutecznej strategii obronnej.
Trzy zdania, które skutecznie zniechęcą natrętnego telemarketera
1. "Proszę usunąć mój numer z bazy"
Prawo w Polsce stoi (przynajmniej w tym wypadku) po stronie konsumenta. Zgodnie z obowiązującymi przepisami mamy możliwość zażądania wykreślenia naszych danych z rejestrów konkretnej firmy.
"Za każdym razem, jak dzwoni do nas telemarketer, jesteśmy uprzejmi, jesteśmy konsumentami, którzy są świadomi, którzy są dobrymi ludźmi, ale, uwaga, musimy stanowczo powiedzieć, że blokujemy dane u tego administratora" – radziła w "Dzień Dobry TVN" przedstawicielka UOKiK Małgorzata Cieloch.
Wypowiedzenie tego "magicznego zaklęcia" nie zlikwiduje całego problemu, ale zablokuje działania tej konkretnej firmy. Powtarzanie tej metody pozwala zmniejszyć liczbę niechcianych telefonów, bo jedno call center może obsługiwać wielu klientów.
Zobacz także
2. "Nie zgadzam się na nagrywanie rozmowy"
Druga metoda uderza bezpośrednio w wewnętrzne procedury firm telemarketingowych. Telefoniczni akwizytorzy często na samym początku informują o tym, że "rozmowa jest rejestrowana" (lub coś w ten deseń). Odmowa nagrywania zmusza pracownika infolinii do szybkiego odłożenia słuchawki i wykasowania zapisu.
Kontynuowanie dialogu wbrew woli rozmówcy stanowi poważne naruszenie prawa. "Nagrywanie rozmów bez zgody uczestników, zwłaszcza gdy osoba nagrywająca nie jest stroną rozmowy, jest w Polsce traktowane jako przestępstwo. Może ono skutkować karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat" – podaje serwis poznajrodo.pl w cytacie przytoczonym przez naTemat.
3. "Nie wyrażałem uprzedniej zgody na kontakt"
Trzecim sposobem na spam jest użycie formułki również podkopującej fundamenty telemarketingu. Najlepiej zastosować w tym przypadku krótkie, zdecydowane zdanie: "Nie wyrażałem uprzedniej zgody na kontakt, a o zgodę nie można pytać w trakcie rozmowy". To natychmiast uświadamia handlowcowi, że znamy przepisy, i zamyka mu drogę do kontynuowania sprzedaży.
Zgodnie z artykułem 172 Prawa telekomunikacyjnego firmy muszą posiadać naszą zgodę na marketing bezpośredni jeszcze przed wybraniem numeru. "Nie jest możliwe realizowanie tego obowiązku poprzez uzyskanie zgody na początku rozmowy" – zaznaczają prawnicy w opracowaniu dostępnym na stronie Kancelarii Prawnej Macura
Serwis INNPoland zauważa, że spośród wielu sposobów na telemarketera jedynym skutecznym jest postraszenie go RODO. Działania akwizytorskie są dozwolone wyłącznie po wcześniejszym zaakceptowaniu regulaminów, a próba uzyskania ich na żywo to złamanie prawa.
Należy wtedy stanowczo zapytać o administratora bazy, co z reguły kończy się pośpiesznym przerwaniem połączenia przez bota lub doradcę. Mogliśmy jednak się na to zgodzić wcześniej przy innej okazji, przypadkowo lub nieświadomie, ale wtedy koło się zamyka i możemy wrócić do punktu pierwszego tego zestawienia.






