Oszuści telefoniczni używają konkretnych słów. Jak ich odróżnić?
Co mówią oszuści telefoniczni? Wiele metod powiela te same zmyślone historyjki o kredycie czy wypadku Fot. MAYA LAB / Shutterstock

Oszuści nie mają żadnych skrupułów i mogą do nas zadzwonić jako rzekomy policjant, pracownik banku czy urzędnik, by wydusić od nas hasła i inne dane wrażliwe. Wszystko po to, by wyczyścić nam konto lub wziąć chwilówkę. Jak się przed tym bronić? Trzeba dobrze się wsłuchać w to, co mają do powiedzenia. Najczęściej sami się zdradzają.

REKLAMA

Phishing to oszustwo polegające na podszywaniu się pod znane osoby lub instytucje, by wyłudzić dane. Jego zaawansowaną formą jest spoofing, kiedy to cyberprzestępcy wykorzystują specjalne narzędzia, by na twoim wyświetlaczu dodatkowo pojawiła się nazwa banku, zapisany kontakt czy np. napis "Obsługa klienta". Na szczęście dość szybko da się ustalić, z kim mamy do czynienia.

Metody oszustów telefonicznych. Mogą podszyć się pod kogokolwiek

Scenariusze oszustw są pisane tak, aby uśpić czujność i wywołać natychmiastową reakcję. "Przestępcy, aby zdobyć nasze zaufanie lub wydobyć od nas osobiste informacje, mogą zadzwonić jako przedstawiciele banku lub innej instytucji publicznej (np. policji czy ZUS-u), ale także mogą podawać się za osoby, które bardzo dobrze znamy" – ostrzega policja w komunikacie.

Najpopularniejsze sposoby oszustw telefonicznych to:

  • metoda na wnuczka (np. wypadek, pilna potrzeba przesłania gotówki);
  • metoda na policjanta, lekarza (np. wypadek z udziałem kogoś bliskiego);
  • metoda na przedstawiciela banku i pomoc techniczną (np. podejrzana aktywność na naszym koncie bankowym, zablokowanie zgromadzonych środków);
  • metoda na pracownika ZUS lub innej instytucji (np. problemy z wypłaceniem emerytury).
  • Dzwoniący może np. udawać członka naszej rodziny (phishing), a na telefonie wyświetli się numer wnuczka lub innej osoby (spoofing). Metody te są jednak nie tylko groźne dla seniorów, ale dla wszystkich, bo do każdego może zadzwonić rzekomy pracownik banku, bo ktoś wziął na nas kredyt. Sam miałem do czynienia z tą metodą, ale wiedziałem, że coś nie gra, bo nie miałem nawet założonego tam konta.

    To też jedna z podstawowych zasad ochrony, o której pisze na stronie policja: "zwracaj uwagę na wszelkie nieścisłości w komunikatach lub pytania, które wydają się podejrzane, błędy językowe, nietypowe prośby, nerwową atmosferę".

    logo
    Jak wykryć oszustwo przez telefon? Fot. Policja.gov.pl

    Socjotechnika na miarę XXI wieku. Oszuści są coraz sprytniejsi

    Cyberprzestępcy stosują socjotechnikę, która została już rozłożona przez ekspertów na czynniki pierwsze i tylko ulega modyfikacjom przy kolejnych nowych oszustwach. Np. jeśli rozmówca od pierwszych sekund narzuca ogromne tempo i straszy cię utratą majątku, niemal na pewno masz do czynienia z próbą wyłudzenia pieniędzy. Prawdziwy urzędnik czy konsultant nigdy nie będzie wywierał na tobie agresywnej presji.

    Policja wskazuje konkretne sygnały, które powinny zapalić w naszej głowie czerwoną lampkę. To przede wszystkim żądania natychmiastowych przelewów lub prośby o podanie kodów autoryzacyjnych. Liczy się też ton rozmówcy. Jeśli wywołuje silne emocje, ponagla i grozi poważnymi konsekwencjami, to również raczej na pewno ktoś chce nas okraść.

    Jeśli ktoś po drugiej stronie słuchawki zachowuje się w ten sposób, zachowaj zimną krew i od razu się rozłącz bez podawania powodu. Na tym jednak nie koniec. Najlepiej samodzielnie zadzwoń do danej osoby lub instytucji, by zweryfikować te rewelacje. Podaj też numer, którego użyli oszuści.

    Co mogą powiedzieć oszuści telefoniczni?

    Przestępcy mają w zanadrzu kilka sprawdzonych historyjek i fraz, które powtarzają niemal każdemu. Oczywiście nie zawsze mówią dokładnie te same słowa, ale na podstawie poniższych przykładów obrazujemy, jak to może wyglądać, by oszacować, z kim mamy do czynienia.

  • "Proszę zainstalować tę darmową aplikację, abyśmy mogli zdalnie zablokować przelew" – to oszustwo na aplikację, które daje hakerowi pełną kontrolę nad twoim smartfonem.
  • "Pana pieniądze są zagrożone, musi pan natychmiast wykonać przelew techniczny na bezpieczny rachunek" – banki nigdy nie proszą o przelewanie środków na inne konta, by je zabezpieczyć przed kradzieżą.
  • "Potrzebuję pani hasła do bankowości, aby potwierdzić tożsamość" – pracownik instytucji finansowej zna twoje dane i nigdy nie zapyta o login i hasło do konta, PESEL kod PIN czy BLIK. Mogą zweryfikować naszą tożsamość przez zapytanie o jedną informację, np. podanie daty urodzenia czy nazwiska panieńskiego matki.
  • "Wnuczek miał wypadek, potrzebne są pieniądze na kaucję dla prokuratora" – urzędy i policja nigdy nie przyjmują gotówki w taki sposób i nie informują o sprawach karnych przez telefon. Prędzej zapraszają na komendę osobiście.
  • "Z powodu błędu w systemie pana emerytura została wstrzymana, musimy zweryfikować numer karty" – wyłudzanie danych karty płatniczej to najkrótsza droga do kradzieży wszystkich oszczędności. Nikt z prawdziwego ZUS-u nas o to nigdy nie poprosi.
  • Dlaczego nie warto odrzucać połączeń oznaczonych jako spam?

    Nowoczesne smartfony świetnie radzą sobie z wykrywaniem naciągaczy i pokazują na ekranie, że możemy mieć do czynienia ze spamem. Błędem jest jednak ręczne odrzucanie podejrzanych połączeń. Wciśnięcie czerwonej słuchawki to dla automatów sygnał, że numer jest aktywny i po drugiej stronie czuwa żywy człowiek.

    Lepiej niech dzwonek wybrzmi do końca i połączenie samo się zakończy. W ten sposób algorytmy spamerskie uznają twój numer za mało wartościowy i z czasem przestaną go wybierać. Jeśli chcesz mieć święty spokój, skorzystaj z systemowych blokad lub zewnętrznych aplikacji filtrujących.

    Warto też stosować różne dzwonki dla kontaktów zapisanych w telefonie. Dzięki temu od razu będziesz wiedzieć, czy dzwoni ktoś zaufany, czy może kolejny bot oferujący panele fotowoltaiczne lub oszust próbujący wyłudzić twoje oszczędności.