
Nieustannie mamy do czynienia z istną plagą połączeń od obcych numerów. Bardzo często na ekranach naszych smartfonów pojawia się tajemniczy kierunkowy +44. Kto tak naprawdę do nas wydzwania i jak unikać kontaktu z telefonicznym spamem?
Dzisiejsi cyberprzestępcy czy natrętni spamerzy już się nie patyczkują i podejmują setki tysięcy prób kontaktu z losowymi ofiarami. Ich najpopularniejszą taktyką jest puszczanie sygnałów z zagranicznych kierunków, co ma wzbudzić naszą ciekawość i skłonić do jakiejś reakcji. Odbierając lub odzwaniając, sporo jednak ryzykujemy.
Nieznany numer kierunkowy +44. Z jakiego to państwa?
Na pierwszy rzut oka początek numeru może wydawać się swojski. Np. osoby z województwa łódzkiego mogą odnieść wrażenie, że dzwoni do nich ktoś z sąsiedztwa. Stacjonarny kierunkowy dla Piotrkowa Trybunalskiego to właśnie 44.
Sęk w tym, że prawdziwy polski numer jest krótszy. Zwróćmy uwagę na te charakterystyczne różnice w długości znaków:
Wspomniany prefiks+44 to międzynarodowy kod Wielkiej Brytanii. Jeśli nie prowadzimy biznesu na Wyspach i nie mamy tam rodziny, niemal na pewno łączy się z nami zagraniczny automat z głosem robota.
Zobacz także
Podejrzane numery kierunkowe. Po co dzwonią?
Niestety, dzwonią do nas oszuści nie tylko z Anglii (niekoniecznie też muszą tam siedzieć, ale też przekierowywać połączenia z innych krajów). Scammerzy regularnie zmieniają wirtualną lokalizację, próbując omijać filtry operatorów. W aktualnej fali spamu powszechne są również połączenia z innych europejskich krajów:
Kto kryje się po drugiej stronie i jaki ma cel? W większości to boty lub oszuści czytający gotowe skrypty. Np. mówią o zaciągniętym kredycie we frankach lub proszą o dodanie ich kontaktu do komunikatora WhatsApp. Choć samo odebranie połączenia nie generuje kosztów, to w tym drugim przypadku przeniesienie konwersacji na darmową aplikację jest elementem większej pułapki.
W aplikacji kontrolę przejmują zorganizowane grupy przestępcze, chętnie wspierane przez internetowe translatory. Tam próbują zmanipulować ofiarę emocjonalnie, posługując się chociażby popularną metodą na członka rodziny z rozładowanym lub popsutym smartfonem. Wszystko po to, by wycigąnąć od nas pieniądze lub wrażliwe dane.
Dlaczego warto czekać aż sam spammer odpuści?
Większość z nas na widok podejrzanych cyfr odruchowo naciska czerwoną słuchawkę. To jednak kardynalny błąd. Nawet jeśli pracujemy w międzynarodowym środowisku i czasem musimy odbierać nieznane wezwania z zagranicy, w przypadku ewidentnego telefonicznego spamu powinniśmy przyjąć zupełnie inną strategię.
"Każda interakcja uczy ich sztuczną inteligencję, że jesteś aktywnym celem. Pozwól dzwonkowi wybrzmieć w próżni" – radzi ekspertka o pseudonimie Nona. Aby skutecznie odciąć się od naciągaczy i zwiększyć swoje bezpieczeństwo, warto stosować kilka prostych zasad:
Nie da się zupełnie odciąć od niechcianych numerów. Jednak chłodna analiza i odpowiednia reakcja (a czasem jej brak) to dziś najlepszy sposób na zapewnienie sobie samemu cyberbezpieczeństwa.
Ręczne blokowanie numerów. Jak pozbyć się natrętów w smartfonie?
Kiedy oszust jest wyjątkowo nieustępliwy, warto mu dać bana. Zablokowanie konkretnego natręta to znacznie rozsądniejsza taktyka niż całkowite zablokowanie wszystkich nieznanych połączeń. W końcu zawsze może szukać nas kurier lub bliska osoba dzwoniąca z pożyczonego telefonu.
Aby odciąć się od problemu na urządzeniach z systemem Android, wystarczy wykonać te proste kroki:
Posiadacze sprzętu od Apple, czyli popularnych iPhone'ów, muszą z kolei:
Musimy pamiętać, że wbudowane filtry antyspamowe nigdy nie są w stu procentach szczelne. Jeśli przed zablokowaniem chcemy upewnić się, z kim mieliśmy do czynienia, z pomocą przychodzą internetowe bazy danych. Wpisując podejrzany ciąg na portalach takich jak np. Nieznany Numer, Infonumer, KtoTo? od razu pozwoli sprawdzić opinie innych. To darmowy sposób, by w kilka sekund oddzielić cyberprzestępców od prawdziwych ludzi.
